Apel strażaków z Radecznicy. Zastawione bramy remizy mogą kosztować życie
08:20 14-04-2026 | Autor: redakcja
Strażacy ochotnicy z Radecznicy w powiecie zamojskim alarmują, że mimo licznych ustnych upomnień kierowcy nadal parkują swoje pojazdy bezpośrednio przed bramami garażowymi remizy. Jak wskazują druhowie, tłumaczenia kierowców pozostają niezmienne – wielu z nich zakłada, że zdąży odjechać przed ewentualnym wyjazdem jednostki do zdarzenia.
Tymczasem taka postawa może prowadzić do poważnych zagrożeń. Zastawienie wyjazdu uniemożliwia natychmiastowe podjęcie działań ratowniczych, co w sytuacjach kryzysowych ma kluczowe znaczenie. Każda minuta opóźnienia może zdecydować o ludzkim życiu, zdrowiu lub skali strat materialnych.
Strażacy przypominają, że parkowanie przed bramą remizy jest nie tylko nieodpowiedzialne, ale również niezgodne z obowiązującymi przepisami. Zgodnie z art. 49 Prawa o ruchu drogowym zabrania się postoju w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do bramy czy garażu.
Konsekwencje dla kierowców łamiących przepisy mogą być dotkliwe. Obejmują mandat karny, punkty karne, a także możliwość odholowania pojazdu na koszt właściciela.
Problem nie dotyczy wyłącznie Radecznicy. Podobne sytuacje występują w całej Polsce, szczególnie w pobliżu remiz Ochotniczych Straży Pożarnych. To zjawisko systemowe, które znacząco utrudnia sprawne funkcjonowanie jednostek ratowniczych.
Strażacy apelują o rozsądek i odpowiedzialność. Przestrzeganie przepisów oraz podstawowych zasad bezpieczeństwa może realnie przyczynić się do uratowania życia i mienia.
Przepchajcie STAREM każde goofno które wam zastawia bramę., *stan wyższej konieczności*.
Chyba nie są potrzebne żadne apele, jeden telefon na policję wystarczy.
Nieprawidłowe parkowanie kosztuje jednorazowo 300 i 5 punktów.
Szybka, skuteczna, kosztowna lekcja dla gamoni.
1. Nieprawidłowe parkowanie to 100PLN i 1 pkt karny. To nie było waloryzowane przez ćwierć wieku.
2. Poza drogą publiczną policja może tylko rowerzystów karać.
3. Nawet, gdyby policja mogła to im się nie chce, i mówią, że od tego jest SM.
4. A SM też się nie chce, więc przyjeżdżają po 4 godzinach. A wtedy już inne auto stoi w miejsce tego zgłoszonego i „niepotwierdzone zgłoszenie”.
SM w Radecznicy?
Franiu, wracaj do Abramowic.
Rozmowa powinna być
– „Został ktoś u Pana w domu?”
– „Tak”
– „A chciałby Pan żebyśmy nie zdążyli dojechać do pożaru w Pana domu/ ratować życie, bo utrudnił nam wyjazd?”
Apele pomagają tak samo jak modlitwy choremu. Czyli jeszcze nigdy nie pomogły.
pozamykać PISuarów i Polską będzie lepsza
A tam stoją często policjanty z radarem niech podjadą pod urząd gminy i dowalą kilka mandatów tym co blokują wyjazd straży, i po problemie,bo to jakieś dziwactwo jest że podjeżdża sobie dany kierowca i zatrzymuje się przed bramą wyjazdu straży pożarnej, i zostawia pojazd,nigdy by mi coś tak głupiego do głowy nie przyszło
Tam jest tyle miejsca i przy ulicy i za urzędem gminy,ludziom się nie chce,a poza tym kto tu w gminie Radecznica myśli o życiu i zdrowiu ludzkim,tu jedynie ludzie myślą jak z drugiego człowieka zrobić głupka i zamknąć go szpitalu, psychicznym który jest w odległości 500 metrów od wyjazdu strażaków
A wystarczy kilka razy po cichu użyć szpikulca.
Ale wtedy delikwent nie będzie wiedział, za co go to spotkało.
Miejscowi policjanci to fajtłapy. Nie potrafią sobie poradzić z takim problemem. Wstyd….