Andrzej Duda w Tomaszowie Lubelskim. Przyjechał się pożegnać, apelował aby mieszkańcy udali się na wybory (zdjęcia)
22:24 29-05-2025 | Autor: redakcja
fot. Marek Borowski KPRP
22:24 29-05-2025 | Autor: redakcja
Nie warto splunąć na to coś.
I które cele obrał sobie na najbliższe lata ?
Pan Żulczyk zdecydowanie nie doszacował. Zdecydowanie.
jak to powiedział jego wielce niezasłużony poprzednik , spie przaj dziadu !
Wracaj do swojej kijowskiej ojczyzny #@$$#%^#.
Brawo panie Duda Brawo PiS najlepszy prezydent w chistori polski
„chistori” i wszystko jasne…
To jest po prostu człowiek, który swoją pracowitością wspiął się na poszczególne stanowiska, ale zawsze postawę miał taką samą, zawsze był patriotą, niezależnie,
na jakim był stanowisku
— mówi Andrzej Duffek.
Jest naprawdę wrażliwy na człowieka, jest prawdziwy, jest jednoznaczny. Jeśli ktoś potrzebuje wsparcia, to mu tego wsparcia udziela, reaguje na zło i jest
zdecydowany, dostrzega potrzebujących
— mówi dr Tomasz Szturo.
Wyciąganie brudów Karolowi Nawrockiemu może być przejawem zazdrości, twierdzi Aleksander Jankowski. W tych zarzutach brakuje konkretnych nazwisk i jakichkolwiek
dowodów. Faktem jest, że nie tylko Karol Nawrocki ze względu na swoją działalność zawodową jako dyrektor MIIWŚ oraz prezes IPN-u, ale również jego małżonka
Marta, która pracuje w Krajowej Administracji Skarbowej, od lat są pod stałym nadzorem służb.
Głosujcie na Trzaskowskiego i gińcie za wolną Ukrainę
Trzaskowski to nasze wojsko na Ukrainie a potem zemsta Putina i zimą Lubelszczyzna stanie się gruzowiskiem. I stąd to wycie lewactwa Tuska. Musimy bronić własnego mienia i życia. Nawrocki ostatnią szansą dla naszego regionu. jako wyborca Konfederacji a moi koledzy wyborcy Brauna odrzucamy wszelkie animozje, pretensje z przeszłości i dla ratowania Ojczyzny idziemy odać głos na Nawrockiego. I prosze podobnych, abyśmy w niedzielę szturmem Tuskowi odbili Polskę, Tusk stanowi największe od rozbiorów zaggrożenie dla Polski.
Przeczytaj ten list i udostępnij. Napisała go Urszula Sikorska-Kelus „Kuba”. Dobry, mądry człowiek tak zasłużony dla naszej wolności
„Szanowni Państwo
Pisze ten list człowiek stary, osiemdziesięcioletnia kobieta, która większość swego życia przeżyła w komunie. Niektórzy mówią o takich ludziach „świadek
historii”.
Świadek historii dobrze pamięta komunistyczny terror. Pamięta też cenzurę w każdej dziedzinie życia. Ocenzurowane spektakle teatralne i telewizyjne, ocenzurowane
książki i piosenki, ogłoszenia w gazetach i klepsydry na cmentarzach. Pamięta szum zagłuszaczki i rodzinę skupioną przy radiu, która próbuje coś uchwycić
z wiadomości podawanych przez Wolną Europę.
Świadek historii dość wcześnie zrozumiał, że tylko nieograniczony dostęp do informacji pozwala człowiekowi czuć się wolnym obywatelem. Zrozumiał też, że
o to dobro, które powinno być dostępne każdemu człowiekowi – trzeba walczyć. W każdy możliwy sposób. Organizował więc – z podobnie myślącymi jak on – przerzut
książek Kultury Paryskiej przez Tatry, za co odsiedział swoje w więzieniu na Rakowieckiej. Pomagał nagrywać i kolportować nieocenzurowane i notorycznie
konfiskowane przez bezpiekę piosenki swego ówczesnego partnera, a obecnie męża, Jana Krzysztofa Kelusa.
Przez lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte, wspólnie z grupą młodzieży szkolnej i studentami, organizował i prowadził podziemną wypożyczalnię nieposiadających
imprimatur cenzury książek. I jak wielu takich jak on świadków historii, pomagał w drukowaniu, przechowywaniu, kolportowaniu ulotek, książek, kaset i
wszelkiego rodzaju wydawnictw podziemnych, aby współobywatele mieli dostęp do prawdziwej, rzetelnej, niezakłamanej informacji.
Zaowocowało to tym, że nas – świadomych i coraz bardziej zdeterminowanych obywateli – było coraz więcej i więcej. I miała szansę powstać Solidarność.
Po 1989 roku zachłysnęliśmy się wolnością. Przełknęliśmy jakoś postanowienia Okrągłego Stołu. Nie od razu i nie wszyscy zdali sobie sprawę z oszustwa,
jakim było porozumienie elit z komunistami – ponad głowami większości społeczeństwa. Zmęczeni latami życia w Komunie chcieliśmy normalności – tego, czym
żyli wtedy ludzie na tzw. Zachodzie.
A poza tym – byliśmy wreszcie u siebie.
I znów nie od razu i nie wszyscy, uświadomili sobie do jakiego stopnia reformy Balcerowicza zniszczyły kraj. Rozkradziono co się dało, sprzedając „swoim”
za symboliczną złotówkę. Zniszczono także Wspólnotę powstałą w czasie Solidarności.
Pocieszaliśmy się, że tak samo wyglądało to w innych demoludach. Uznaliśmy, że tak niestety muszą wyglądać wielkie przemiany polityczne.
Szanowni Państwo – jak wspomniałam – jestem już starą kobietą i wydawało mi się, że szczęśliwie doczekałam końca komunistycznej historii w naszym kraju,
że nikt już nigdy nie będzie próbował ograniczać obywatelom wolnego dostępu do informacji.
Myliłam się.
Wybraliśmy w demokratycznych wyborach rząd, którego premier publicznie ogłasza, że będzie łamał zasady demokracji, a jego urzędnicy jawnie kombinują, jak
ograniczyć obywatelom dostęp do mediów społecznościowych. Rząd, który zamierza zlikwidować, utrzymywaną w dużym stopniu przez obywateli, prywatną stację
telewizyjną i wprowadzić cenzurę jak w PRL.
Dokąd myśmy zawędrowali?
Dlaczego my, obywatele, którzy przeżyli z trudem opresję komuny, ciągle jeszcze siedzimy cicho? Czy czujemy się bezradni, od czasu, kiedy Donald Tusk starający
się o prezydenturę w 2005 roku wepchnął nas, seniorów do kąta?
Przypomnę Państwu – jeśli ktoś wymazał sobie z pamięci – tę obrzydliwą sztuczkę. Pomysł, który miał na celu nas obywateli, podzielić. Na młodych, uśmiechniętych
i wykształconych – a także dokonujących zawsze słusznych politycznych wyborów oraz tych drugich, niewykształconych, prymitywnych seniorów – nierozumiejących
współczesnego świata i niechętnych nowemu europejskiemu ładowi.
Tych drugich trzeba było ośmieszyć i poniżyć.
„Zabierz babci dowód” – urocze hasło, skierowane do młodych, nieznających jeszcze sposobów manipulacji.
Przypomnijcie sobie Państwo te dziesiątki plakatów promujących kandydata na prezydenta, wesoło nawołujących do wykluczenia części społeczeństwa. Tej właśnie
części, która doskonale pamiętała czasy komunistycznej cenzury i nie tak łatwo było ją zmanipulować czerwonymi serduszkami.
Dowodów co prawda nie udało się odebrać, bo niby jak – to był przecież tylko żarcik.
Ale tych starych, zbyt wiele pamiętających, wpędziło się do przysłowiowego kąta. Odebrało poczucie bycia obywatelami, szansę na stanie się autorytetami
dla młodych.
Przypominam to Państwu i nawołuję – wyjdźmy z tego kąta!
To my, starzy ludzie, którzy na własnej skórze odczuli ciężar komunizmu, nie tak łatwo dajemy się oszukiwać słodkimi słówkami i uśmiechami władzy, która
rozrzuca wokół siebie serduszka, a jednocześnie z żelazną konsekwencją niszczy reguły demokracji.
My wiemy, jak ważna jest wolność słowa i możliwość wyboru.
Ale żeby móc dokonywać wyborów, trzeba mieć rzetelną wiedzę. I do tego są niezbędne różnorakie media, które pokażą nam różne oglądy świata. Wybór – co
będziemy czytać i oglądać, czego będziemy słuchać, gdzie będziemy szukać informacji – musi należeć do nas. Do każdego z nas z osobna. Nie do tych, którzy
w imię przez nich wymyślonego raju, będą nas zmuszać do uznania ich pomysłów jako jedynie słusznych.
Nie ma zgody na społeczeństwo orwellowskich niewolników!
Świadkowie historii nauczyli się przez lata jak zwalczać komunistyczny reżim i nie pozwolą na ograniczenie w jakikolwiek sposób ich wolności.
Szanowni Państwo, pierwszy krok, jaki mamy do wykonania, to zagłosowanie w wyborach prezydenckich na kandydata, dla którego wolność słowa jest równie ważna,
jak dla nas.
Na obywatelskiego kandydata Karola Nawrockiego!
To pierwsze, ale nie jedyne nasze działanie przeciw złu, kłamstwu i manipulacji, które zaczęły nam zagrażać.
Urszula Sikorska – Kelus
Opozycjonistka i więzień polityczny w PRL.
Jedna z tysięcy współobywateli, którzy nigdy
nie zezwolą na powrót cenzury i ograniczenie
wolności słowa.”