Ambasador Chin z wizytą w Lublinie. Rozwój terminala w Małaszewiczach tematem rozmów
13:58 21-12-2025 | Autor: redakcja
Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego w piątek, 19 grudnia, gościł Lu Shana, Ambasadora Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce, który przybył do Lublina wraz z delegacją. Spotkanie miało charakter roboczy i koncentrowało się na zagadnieniach związanych z rozwojem współpracy gospodarczej oraz potencjałem logistycznym regionu.
Jednym z głównych tematów rozmów był terminal przeładunkowy w Małaszewiczach. To strategiczna infrastruktura logistyczna, uznawana za największy suchy port w Europie, odgrywająca kluczową rolę w obsłudze transportów kolejowych realizowanych w ramach tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku. Szlak ten łączy rynki azjatyckie z Europą i stanowi coraz ważniejszy element międzynarodowej wymiany handlowej.
Jak przekazano, w pierwszym kwartale 2024 roku liczba operacji frachtowych pociągów kursujących pomiędzy Chinami a Europą wzrosła o 10 procent. Dynamika ta potwierdza rosnące zapotrzebowanie na usługi logistyczne oraz transport kolejowy jako alternatywę dla innych form przewozu towarów. Władze województwa dostrzegają w tym szansę na dalszy rozwój regionu oraz wzmocnienie jego pozycji na mapie europejskiej logistyki.
Województwo Lubelskie deklaruje gotowość do wykorzystania zwiększonej aktywności handlowej pomiędzy Polską a Chinami. Inwestycje planowane w rejonie Małaszewicz mają umożliwić stopniowe podnoszenie mocy przeładunkowych terminala. Zgodnie z zapowiedziami, do 2026 roku jego przepustowość ma wzrosnąć nawet czterokrotnie.
Rozbudowa infrastruktury logistycznej w Małaszewiczach ma istotne znaczenie nie tylko dla regionu, ale również dla całego kraju. Terminal pełni rolę bramy transportowej pomiędzy Unią Europejską a rynkami azjatyckimi, a jego rozwój może przyczynić się do zwiększenia konkurencyjności Polski w międzynarodowych łańcuchach dostaw.
Spotkanie z ambasadorem Chin wpisuje się w szersze działania samorządu województwa, ukierunkowane na wzmacnianie współpracy międzynarodowej oraz pozyskiwanie inwestycji. Władze regionu podkreślają, że rozwój Małaszewicz to jeden z kluczowych projektów gospodarczych, który może przynieść długofalowe korzyści zarówno dla lokalnej gospodarki, jak i dla relacji handlowych między Europą a Azją. Oprócz zagadnień związanych z terminalem w Małaszewiczach, podczas spotkania z chińską delegacją zaprezentowano także ofertę oraz, przede wszystkim, możliwości terminala cargo funkcjonującego w Porcie Lotniczym Lublin.
Galeria zdjęć
Pozwalam sobie na pewne posumowanie ostatnich dni w polskiej polityce. To były smutne dni w polskiej polityce. Tusk, jak na rasowego piłkarza przystało kiwał, kiwał, aż się zakiwał w swoich kłamstwach.
UE właśnie zdecydowała, że państwa członkowskie, w tym Polska, ZADŁUŻĄ SIĘ na kolejne 90 miliardów euro na rzecz Ukrainy, a Donald Tusk się na to zgodził,
choć kręcił jak sztubak z podstawówki, że gwarantem dla tej pożyczki są rosyjskie aktywa zdeponowane w Belgii. Kłamstwa te powielały później media w Polsce,
nawet wtedy, gdy wiadomo już było, że oficjalne konkluzje ze szczytu zaprzeczały tej wersji.
Przekażemy więc Ukrainie w formie pożyczki 90 mld euro na najbliższe dwa lata, a pożyczka ta zostanie spłacona przez Ukrainę wtedy, gdy otrzyma od Rosji
reparacje wojenne. No tak przecież sprzedano sienkiewiczowskie Niderlandy!
A jeśli Rosja będzie tak spłacać reparacje jak Niemcy spłacają je Polsce? To proste – wtedy spłacimy my – wszyscy! Jesteśmy żyrantem tej skandalicznej
decyzji. Tusk nie konsultował deklaracji o akcesie do tego programu ani z Sejmem ani, jak podejrzewamy, z min. Domańskim. Ciekawe czy decyzja ta została
wpisana do budżetu, który niedawno Sejm uchwalił. Mamy pewność, że nie.
Wszystko to dzieje się w momencie największej w historii afery korupcyjnej na Ukrainie, w którą zamieszani są najbliżsi ludzie Zełenskiego. Sprzeciw wobec
żyrowaniu tego kredytu wyraziły tylko Węgry, Słowacja i Czechy, które nie muszą spłacać tej pożyczki, tymczasem Tusk zgodził się bez mrugnięcia okiem na
wszystko! Zrobił to – podkreślmy – po raz kolejny za plecami Polaków, bez pytania Sejmu o zdanie.
Rząd 13 Grudnia zadłuża nas w rekordowym tempie ok. miliarda zł dziennie, mamy najwyższy w historii deficyt budżetowy, bankructwo w ochronie zdrowia,
rosnące bezrobocie. Ale życzeniem Berlina i Brukseli było ustawienie Polski w roli żyranta kredytu, który nie wiadomo jak zostanie rozdysponowany. Może
kolejni tamtejsi spece od złotych kibli wyposażą swoje łazienki?
Kluczowe dla bezpieczeństwa Polski były negocjacje w sprawie umowy Mercosur. Polska jest poważnym producentem żywności w Europie i powinno nam zależeć
na ochronie tej gałęzi produkcji. Dzięki desperacji Niemiec rozmowy uległy w ostatnim czasie wyraźnemu przyspieszeniu. Niemcom bardzo zależy na czasie,
by rynki południowoamerykańskie otworzyły się na ich produkty – szczególnie motoryzację. Warunkiem jest otwarcie europejskiego rynku na tanią żywność z
Ameryki Płd.
Do głosowania nad umową UE z blokiem krajów Mercosur miało dojść w piątek, ale podpisanie umowy już przesunięto na styczeń przyszłego roku.
Duzi europejscy producenci żywności: Francja, Włochy, a także – jak się wydawało – i Polska, były najbardziej krytyczne wobec umowy. Ale by ją zablokować,
potrzebne były cztery kraje, czyli tzw. mniejszość blokująca. Dopóki nie było tej mniejszości blokującej, Tusk buńczucznie zapowiadał, że jest przeciwny
umowie. Ale do trójki dużych państw dołączyła Irlandia. Wydawało się, że mniejszość blokująca jest pewna.
W międzyczasie kanclerz Niemiec wyraził opinię w mediach niemieckich, że umowa Mercosur ma kluczowe znaczenie dla niemieckiej gospodarki. I co się wydarzyło?
Tusk został wezwany do Merza i po rozmowie z niemieckim kanclerzem momentalnie opuścił sojuszników: Francję, Włochy oraz Irlandię i stanął po stronie Niemiec,
co oficjalnie kanclerz Merz zakomunikował na konferencji prasowej.
Życzymy gorących spotkań koalicjantowi Tuska, czyli PSL-owi – w terenie. Ciekawe co będziecie mieli do powiedzenia rolnikom?
Może to? Podpowiadamy: „Konsekwencje nie będą dramatyczne dla polskich rolników, a tam gdzie się pojawią, Unia będzie zobowiązana do różnych form zabezpieczeń,
ochrony i pomocy” (cyt. za: Donald Tusk). Czyż nie brzmi podobnie do „prognozy nie są przesadnie alarmujące”?
Brwo P. Kubo! ale myślących w tym kraju jest ok. 30% reszta to imbecyle, kacapy i szwaby o ukrach nie wspomnę. Precz bandą rhudego.
PO co nam terminal w Małaszewiczach jak mamy w rzeszy?
źle było jak Moskwa rządziła , nie ?
Ukrom też takie pytanie można zadać
Ta nie pomoże łysemu już nic, tak musi być! Wybory blisko, nawet Chińczycy oleją sprawę!
Spokojnie, jeden telefon z ambasady USA i my też się pogniewamy na Chiny.
Chińczycy przyjechali zamontować systemy szpiegowskie.
Już po porozumiemiu! ,,Chiny uderzają w prężną gałąź polskiej gospodarki. Zaboli!
Oko za oko, ząb za ząb, mleko za auta. Polscy przedsiębiorcy padli ofiarą najnowszych ceł odwetowych ze strony Chin. – Dziś nadzieje na to, że uda nam się odbić chiński rynek, zostały pogrzebane – mówi Interii Agnieszka Maliszewska, szefowa Polskiej Izby Mleka. To właśnie na polskich mleczarzy Pekin nałożył najwyższą stawkę celną” … !
Długo nie trzeba było czekać! Branża mleczarska zaorana i jak w dziubku panie łysy?