Amazonka, ciężarówki i „łapa niedźwiedzia”. Dawid Andres gościem Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami
11:09 09-05-2026 | Autor: redakcja
Radzyń Podlaski po raz kolejny stał się miejscem spotkania osób, dla których podróże są pasją, sposobem na życie i źródłem inspiracji. Bohaterem 60. edycji Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami był Dawid Andres, znany między innymi z programu „Ciężarówką przez Stany” oraz z niezwykłej wyprawy „Rowerem po Amazonce”.
Wizyta podróżnika składała się z dwóch części. Pierwsza odbyła się na Skwerze Podróżników, gdzie odsłonięto kolejną symboliczną „łapę niedźwiedzia”. To charakterystyczny znak upamiętniający wybitnych podróżników odwiedzających Radzyń Podlaski. Tabliczka Dawida Andresa była już 25. takim śladem na skwerze, którego idea nawiązuje do herbu miasta.
Uroczystość rozpoczął Robert Mazurek, prezes Radzyńskiego Stowarzyszenia „Podróżnik” i pomysłodawca cyklu spotkań. Przypomniał najważniejsze dokonania gościa, zwracając szczególną uwagę na wyprawę „Rowerem po Amazonce”, zrealizowaną przez Dawida Andresa wspólnie z bratem Hubertem w latach 2015–2016. Bracia pokonali trasę od źródeł Amazonki aż do jej ujścia. Za ten wyczyn otrzymali prestiżowego Kolosa w kategorii „Wyczyn Roku”.
Robert Mazurek podkreślał również, że amazońska ekspedycja otworzyła Dawidowi Andresowi drogę do telewizji i kolejnych projektów podróżniczych realizowanych między innymi w Stanach Zjednoczonych, Republice Południowej Afryki czy Australii.
Podczas uroczystości nie zabrakło podziękowań dla osób zaangażowanych w organizację wydarzenia. Szczególne słowa uznania skierowano do Witolda Palaka, podróżnika i współtwórcy programów „Ciężarówką przez Indie”, „Malezję” i „Chile”, który pomógł doprowadzić spotkanie do skutku. Podziękowania otrzymała także Malwina Sypniewska, organizatorka Festiwalu „Podróżnicy” w Bydgoszczy.
Najbardziej wzruszającym momentem było odsłonięcie pamiątkowej tabliczki. Dawid Andres nie ukrywał emocji.
– Cieszę się, że jestem na skwerze, gdzie są sami podróżnicy, ludzie, których w większości znam, którzy są moimi przyjaciółmi. To jest niesamowite, że w końcu jestem doceniony jako podróżnik, a nie jako celebryta – mówił.
Na zakończenie tej części wydarzenia podróżnik otrzymał pamiątkowy medal Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami. Następnie uczestnicy przenieśli się do Hotelu Restoria, gdzie odbyło się spotkanie autorskie.
Wieczór w Restorii przyciągnął wielu mieszkańców i miłośników dalekich wypraw. Sala wypełniła się osobami, które chciały posłuchać opowieści o ekstremalnych podróżach, pracy kierowcy ciężarówki i życiu poza utartymi schematami. Dawid Andres opowiadał o swoich doświadczeniach od pracy na statkach i budowach w Stanach Zjednoczonych po wyprawy w najdalsze zakątki świata.
Największe zainteresowanie wzbudziła relacja z ekspedycji „Rowerem po Amazonce”. Dawid i Hubert przemierzali rzekę na rowerach wyposażonych w specjalne pływaki. Mierzyli się z tropikalnym klimatem, silnym nurtem, sztormami, wilgocią, zmęczeniem oraz niebezpieczeństwami, które niesie ze sobą podróż przez Amazonię.
Podróżnik opowiadał także o spotkaniach z amazońskimi piratami oraz codziennych trudnościach, które wymagały determinacji, odporności psychicznej i zaufania do drugiego człowieka. Podkreślał przy tym, że w każdej wyprawie najważniejsi są ludzie – ich życzliwość, otwartość i gotowość do pomocy. Spotkanie wzbogaciły zdjęcia i filmy z wyprawy. Szczególne wrażenie zrobiło nagranie sztormu na Amazonce, które pokazało skalę wyzwań, z jakimi musieli zmierzyć się podróżnicy.
Wizyta Dawida Andresa w Radzyniu Podlaskim była nie tylko opowieścią o odległych miejscach, ale także historią o pasji, konsekwencji i odwadze w realizowaniu marzeń. Po spotkaniu ustawiła się długa kolejka po autografy i wspólne zdjęcia. Dużym zainteresowaniem cieszyła się również książka Piotra Chmielińskiego „Rowerem po Amazonce”, opisująca wyprawę obu braci.
Zgodnie z tradycją Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami Robert Mazurek wręczył Dawidowi Andresowi pamiątkową karykaturę. Jubileuszowa edycja wydarzenia pokazała, że prawdziwe podróże to nie tylko kilometry zapisane na mapie, ale przede wszystkim ludzie, emocje i historie, które zostają z uczestnikami na długo.
Portal lublin112.pl był patronem medialnym wydarzenia.
Galeria zdjęć
Przykro czytać te komentarze. Najgorsze, że się mieszka między takimi ludźmi.
Ostatnio rozmawiałem z osobą, co po kilkunastu latach wróciła zza granicy. Powiedziała, że ludzie w Polsce, się jej nie podobają, ich charaktery, chamstwo, zawiść…
I tu w komentarzach jest przykład.
Do redakcji:
Należy zmienić w artykule dane na prawdziwe.
Nie Dawid i Hubert Anresowie, tylko Dawid Andres wraz z bratem Hubertem Kicińskim.
Woli wyjaśnienia: Dawid nazywał się Kiciński, a nazwisko Andres przybrał po żonie. Te informacje są ogólnie dostępne w sieci.
Błąd pochodził z informacji prasowej, został poprawiony.
Pozdrawiamy
złapał Pana Boga za nogi .
jak się to mówi …
Michała Patera było zaprosić,a nie jakiegoś nonejma.
kto to jest ten Michał, ja nie znam/
Taki tam, pijanica…
Kogo to obchodzi jakiś łysy cwaniak
Rozumiał bym Wojciecha Cejrowskiego zaprosic. Umie opowiadać o podróżach. A nie gwiazdeczkę tvnu co jest znany dopiero od kilku lat.