Alarm po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Ujawniono, gdzie nie uruchomiono syren
13:44 03-08-2026 | Autor: redakcja
Do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej doszło w czwartek 30 lipca podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w powiecie biłgorajskim.
Przebieg działań służb i administracji omówiono podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Z dziennikarzami spotkali się wojewoda lubelski Krzysztof Komorski oraz wicewojewodowie Wojciech Wołoch i Andrzej Maj.
Wojewoda: nie wszystko zadziałało prawidłowo
Krzysztof Komorski przyznał, że system alarmowania ludności nie zadziałał we wszystkich objętych zagrożeniem powiatach.
– Zdajemy sobie sprawę, że jeśli chodzi o system wczesnego alarmowania i ostrzegania, nie wszystko zadziałało tak, jak powinno. W piątek poprosiliśmy samorządy o wyjaśnienia – wszystkie już do nas spłynęły – podkreślił wojewoda lubelski.
Pierwsza informacja dotycząca konieczności prowadzenia nasłuchu trafiła około godz. 3.09 do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Następnie została przekazana powiatowym centrom zarządzania kryzysowego.
O godz. 3.39 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało o realnym zagrożeniu. Pięć minut później przekazano komunikat uruchamiający procedurę włączania syren alarmowych.
– O godz. 3.44 został przekazany komunikat, który wygenerował proces uruchomienia syren alarmowych. W tej samej chwili trafił on z WCZK do powiatów. Alarmem zostało objętych 17 powiatów. W siedmiu z nich syreny zostały włączone zgodnie z poleceniem, do dziesięciu, które ten proces opóźniły lub go nie zrealizowały, zwróciłem się o wyjaśnienia – przyznał Krzysztof Komorski.
Policjanci rozpoczęli poszukiwania pocisku
Wojewoda został powiadomiony o alarmie o godz. 3.49. Jak relacjonował, natychmiast skontaktował się z komendantami wojewódzkimi policji oraz Państwowej Straży Pożarnej.
– O godz. 3.53 funkcjonariusze z komendy w Biłgoraju zostali zadysponowani na miejsce w celu ustalenia dokładnej lokalizacji zdarzenia. Ok. godz. 5.10 ta lokalizacja została ustalona, a o godz. 5.34 dostaliśmy informację z RCB o braku zagrożenia z powietrza – zaznaczył wojewoda.

fot. LUW
W tych powiatach uruchomiono syreny
Zgodnie z informacją przekazaną przez rzecznika prasowego wojewody lubelskiego Marcina Bubicza syreny alarmowe zostały włączone w siedmiu samorządach:
- mieście Lublin,
- powiecie lubelskim,
- powiecie hrubieszowskim,
- powiecie zamojskim,
- powiecie janowskim,
- powiecie świdnickim,
- powiecie krasnostawskim.
Syren nie uruchomiono w dziesięciu powiatach i miastach na prawach powiatu:
- mieście Chełm,
- mieście Zamość,
- powiecie biłgorajskim,
- powiecie włodawskim,
- powiecie puławskim,
- powiecie tomaszowskim,
- powiecie chełmskim,
- powiecie opolskim,
- powiecie łęczyńskim,
- powiecie kraśnickim.
Zapowiedziano zmiany w systemie alarmowania
Wojewoda zapowiedział trzy najważniejsze działania mające usprawnić ostrzeganie mieszkańców. Po odwołaniu alarmu Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ma wysyłać dodatkowe wiadomości SMS. Część decyzji dotyczących włączania alarmów zostanie przeniesiona na poziom wojewódzki, co ma skrócić czas reakcji. Planowane jest także rozszerzenie infrastruktury ostrzegawczej.
– Już teraz doszliśmy do wielu wniosków. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa po każdym odwołaniu alarmu będzie wysyłało dodatkową informację drogą SMS-ową do każdego obywatela. Skrócimy też czas reakcji: część decyzyjności w kontekście włączania alarmu przeniesiemy na poziom wojewódzki. Po trzecie, zwiększymy liczbę syren – jeszcze w tym roku będzie to dodatkowe 200 sztuk – powiedział Krzysztof Komorski.
Panie wojewodo Komorski; Jestem zwykłym zjadaczem chleba naszego powszedniego i zaręczam, że samo wycie syren nie mówi mi nic, zero, nul.
Co innego jak równolegle do wycia syren przyszedłby SMS mówiący o co tak naprawdę chodzi.
Czy to tak to trudno zrozumieć ?
to z kolei jakbyś dostał informację o rakiecie to byś panikował i biegał jak kurczak bez głowy. A tak dostałeś informację że coś jest nie tak, i masz być czujny
Ściema. mieszkam 20km od Lublina i nie było żadnych alarmów, a to jest powiat lubelski.
czytać nie umiesz?
„syreny alarmowe zostały włączone”
to że w wielu miejscach ich nie słychać lub bardzo słabo słychać to nieważne.
ważne że „zostały włączone”
Też mieszkam i słyszałem, może zależy od gminy
Biedny ten kraj,który ma takich polityków.Ale jeszcze biedniejszy jest przez to ,że ma tak głupich wyborców.
Każda społeczność ma takich polityków,jakich sobie wybrało i na jakich zasługuje.
dajcie juz spokój z ta kolejna kompromitacja MON , przpuscili uzbrojona rakietę.
Przynajmniej ją śledzili i wiedzieli gdzie spadła a nie leżała i czekała aż ją po kilku miesiącach ułan znajdzie.
Musztarda PO obiedzie panie wojewodo.
Nie pogrążajcie się już.
Co z tego że będzie alarm, jak ludzie nie wiedzą i nie mają gdzie się schować w razie czego???
Ile schronów ma np Lublin i dla ilu mieszkańców?
To już nie jest państwo z kartonu tylko z najtańszego papieru wiadomo do czego.
Ale najlepszy był o 01 12 alarm o czadzie z piecyków gazowych.Szok i kto wymyślił?
w sumie mieszkam kilka km od Lublina i syrena wyła wiadomość do Kleszcza , nie wiem od czego to zależy
zanim wystartował F …. rakieta spadła ha ha zamiast zrobić bazę przy granicy z ukrainą to chyba z pod Poznania albo chyba spod Malborka , urzędnicze decyzje ha ha
Śmiej się śmiej, oni już z biletami w kieszeniach i spakowani w razie jakby co, a nas tu zostawią na pastwę losu
Gdyby taka baza była bliżej granicy, już dawno by nie istniała, ponieważ zostałaby zniszczona przez przypadkową rakietę lub drona.
no gdzie ta obrona przeciwrakietowa ?