06/06/2026
690 680 960

Al. Tysiąclecia: Jechał sprzedać samochód, rozbił się na barierach

Kupiec już czekał na przyjazd sprzedającego, ten jednak nie dotarł na miejsce. Podczas drogi samochód uderzył w bariery i został znacznie rozbity.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 15:50 na al. Tysiąclecia w Lublinie. Służby ratunkowe zostały powiadomione, że samochód uderzył w bariery energochłonne. Na miejsce skierowano policję oraz straż pożarną.

Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, kierujący samochodem osobowym marki Proton młody mężczyzna, jadąc w kierunku Świdnika, w rejonie kładki dla pieszych stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na środek i uderzyło w metalowe bariery dzielące jezdnie.

Kierowcy nic się nie stało, podróżował sam. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Jak wyjaśniał naszemu reporterowi, podczas jazdy, najprawdopodobniej w wyniku pęknięcia drążka kierowniczego, pojazd przestał reagować na ruch kierownicą a po chwili uderzył w barierę.

Przez blisko godzinę ruch w kierunku Świdnika był utrudniony. Zablokowane były dwa pasy jezdni.

(fot. lublin112, foto art group, Emilia, Karol)
2016-05-21 15:06:32

43 komentarze

  1. Ocena: 0

    kupujący ma fart a mogło to być po zakupie…

  2. Ktory diagnosta puscil auto

    • Ocena: 0

      właściciel pracuje na stacji diagnostycznej potwierdzone info.

    • Pan derechtor Solejuk w relacji na żywo z ławeczki
      Ocena: 0

      A który diagnosta jest w stanie przewidzieć, że za pięć minut pierdo…lnie drążek.
      Tu nawet diagnosta z uprawnieniami jasnowidza nie dałby rady.

  3. „Jak wyjaśniał naszemu reporterowi, podczas jazdy, najprawdopodobniej w wyniku pęknięcia drążka kierowniczego” hahahaha a jechał sprzedać auto… 🙂

  4. ’A kup tu panie jakąkolwiek część do tego’. Do starszych 'Japończyków’ nierzadko trudno jest części dostać, a co dopiero do tego 'cuda’?

    • Ocena: 0

      bez przesady, takie elementy są dostępne z palcem w d… chyba nigdy auta nie miałeś.

      • Nigdy Protona czy innego Mitsu nie miałem.
        A co do dostępności części zamiennych tych powyższych marek (przynajmniej jeżeli chodzi o egzemplarze z lat 90-tych) to nie tylko palec, ale i cała ręka w miejscu przez Ciebie wymienionym nie pomogą w odnalezieniu części nowej (fakt, można czasami coś na szrocie wypatrzeć, ale jestem daleki od pozyskiwania części do swoich aut w ten sposób).

        • Ocena: 0

          To jest Colt po prostu…

          • Nie – Colt to Proton 300 (albo Satria, albo Compact na innych rynkach), ten tu zwierz to Lancer (Proton 400, czy jak kto woli Wira).

  5. szwagry i drążek zrobią i gnioty wyklepią i pójdzie za niebite !

  6. Ocena: 0

    Hehehe dobry goguś chciał sprzedać póki jeździ a tu suprajs wcześniej puściło i bardzo dobrze to go nauczy że się nie oszukuje. Pewnie sie cieszył że jedzie trupa sie pozbyć i zarobi-no i zarobił za holowanie

    Dobrze że nie doszło do zakupu bo koleś bankowo by się rozwalił po zakupie

    • Trupem to może Ty jeździsz… że starszy japończyk nie oznacza że padło.

      • Ocena: 0

        Ta,o zwłaszcza z pękniętym drążkiem kierowniczym…

      • To raczej nie jest „Japończyk” przyjrzyj się marce na tylnym słupku.
        Fakt, to licencyjny Lancer jest, ale w Japonii to go raczej nie wyprodukowano 🙂

  7. Ocena: 0

    Wasze komentarze jak zwykle powalają. Akurat znam człowieka i tak się składa, że jest mechanikiem samochodowym – o wszystko dba jak mało kto. Jeśli coś pękło to musiało mieć wadę i tyle – każdemu z Was może się zdarzyć – czego nikomu nie życzę.

  8. gadacie głupoty jaki drążek. Może pękła mu żyłka przepuklinowa i małolat wypadł z trasy. Założę się że to brawura i brak doświadczenia

    • Ocena: 0

      Brak doświadczenia to Ty możesz mieć.
      Znam bardzo dobrze chłopaka i doświadczenie ma bardzo duże, jako kierowca jak i mechanik. Tak jak @GLACA pisze to musiała być wada fabryczna.

      • Jak go znasz to podaj jakieś namiary żeby czasem do druciarza ktoś nie pojechał.

        • Ocena: 0

          Dokładnie trzeba ostrzegać ludzi przed takimi mechanikami co na drut wszystko wiążą i młotkiem z góry !!!

      • Ta i fantazję też miał

      • Ocena: 0

        jakie ten sraj może mieć doświadczenie o czym wy gadacie zasówam cięzarówka po eu 19 latek i nigdy bym nie napisało sobie wszystkowiedzący a wy takie głupoty że doświadczony chyba w spawaniu drązków

        • Ocena: 0

          nick z błędem ortograficznym ot doświadczony polak się odezwał. Żałosne stare truchło, a prawda jest taka że starzy doświadczeni rutyniarze mają zbyt niski refleks i zbyt dużo przyzwyczajeń i wywołują tym najwięcej stłuczek i wypadków – potwierdzone przez niezależne badania.

          • Jasne za to młodzi to mają refleks i fantazję czego dowodzą zdjęcia na drzewach , rowach i innych miejscach wyczynów doświadczonych małolatów , człowieku najwięcej wypadków powodują młodzi w wieku 18-35 l .

  9. Ocena: 0

    Jak widzę komentarze nie których to mnie powalają. Samochód był zadbany, wszystko zrobione na czas, a końcówka mogła pęknąć w każdej chwili. Czasami trzeba się zastanowić co się piszę dobrze że chłopakowi się nic nie stało i wcale nie jest małolatem

  10. Pojazd marki co? Dobrze że nie pluton haha. Kto kupuje takie cos?

    • Ocena: 0

      Sprawdź znawco jaka firma jest właścicielem Lotusa. No chyba, że nie wiesz co to są co to Lotus.