Al. Tysiąclecia: Groźna kolizja przy młynie Krauzego. Auto wjechało w barierki
09:30 29-07-2016 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 9 na al. Tysiąclecia na wysokości młyna Krauzego. Kierujący autem marki Citroen jadąc w kierunku centrum na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pas zieleni oddzielający pasy ruchu i uderzył w metalowe barierki.
Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe i policja. Na szczęście kierowca nie odniósł poważnych obrażeń. W rejonie zdarzenia nie ma utrudnień w ruchu.
Od rana na dogach regionu ulicach miasta doszło do kilku zdarzeń drogowych. W Markuszowie na drodze krajowej nr 12 ciężarówka uderzyła w słup energetyczny, z kolei w Motyczu auto wypadło z drogi. Na ul. Montażowej zderzyły się dwa auta osobowe. Doszło również do kilku niegroźnych kolizji, głównie były to najechania na siebie pojazdów.

(fot. Agnieszka – ul. Montażowa)
Apelujemy do kierowców o ostrożną jazdę, na drogach panują trudne warunki spowodowane intensywnymi opadami deszczu.
Galeria zdjęć
2016-07-29 09:12:24
(fot. lublin112.pl)

Jak sie ma stare opony to noc dziwnego ze tak to sie konczy
Jak się ma pusto we łbie, to tak się to kończy. Idąc twoim tokiem rozumowania można by było wszystkie elementy zawieszenia obarczyć winą, byle nie wożnicę.
akurat z oponami to ma chłop 110% racji kolego. Opony najważniejsze.
no to pocisnął…
W tym Motyczu to akurat młoda kobieta zawracała i nie trafiła na wjazd do posesji , pewnie pośpiech a droga była przez kilkanaście minut zablokowana , ale do czego zmierzam , parę minut po godz. 6 zostaliśmy zadysponowani do złamanego konaru drzewa na tej drodze , pech chciał że było to na bardzo długim łuku drogi i co chwilę było słychać jak zablokowane koła suną po mokrej nawierzchni , ludzie tam jest bardzo kręta droga , trochę myślenia i rozwagi by się przydało , a nie zapier…ać na oślep , już nie jeden te krzaki tam zwiedził , i mówił że mało widowiskowe są
Jak widać nie trzeba być babą , jak twierdza niektórzy tu komentujący, żeby stracić panowanie nad samochodem, chłop tez potrafi.
na tym zakręcie to widze nie raz miszczów po 120km/h
a ten bidok zapomniał że ma łyse oponki i że jest po deszczu ah ten głupi deszcz
Tam można 120 bez problemu tylko trzeba umic
Na przeciwnym pasie już jest 50. Kwestią czasu jest, dzięki takim pajacom, kiedy w stronę centrum postawią. Kilku „miszczów” lejce straci a ty możesz być jednym z pierwszych.
Troche popada i juz sobie ludzie nie radzą :]
Mijałem „młodego” człowieka chwilę po przyjeździe radiowozu… Może i trochę prawdy z tymi „slickami” ale i prędkość bolidu mogła wykraczać powyżej dopuszczalnej „siedemdziesiątki”. Ten zakręt bywa zdradliwy niczym wiadukt na Diamentowej, tyle że w czasie deszczu. Jeśli „tubylcy” jeżdżą tam zwyczajowo 90-100 – pomimo regularnej obecności „sreberka” 😉 to mógł się takowy napaleniec zapomnieć. No i pojechał po bandzie!
Cóż poradzić jak są jeszcze takie głąby co kupują 10 letnie opony bo bieżnik jest ok i takie zakładają na auta to potem nie ma się czemu dziwić. Dobre opony w aucie to podstawa tak samo jak kupić dobre buty do chodzenia.
Może światła tam postawić? przecież według dużej ilości takich kierowców jak ten z Citroena to jedyny lek na zmniejszenie wypadków 😀
Nie LSW? Dziwne, przecież wg niektórych tylko ci kierowcy jeżdżą jak szaleńcy i nie powinni wjeżdżać do MNIASTA LUBLYNA.
Ale zaj……ł jak dzik w sosnę !!!!.