11/06/2026
690 680 960

Akcyzowy paser wpadł podczas kontroli drogowej

Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej nie dopuścili do wprowadzenia na rynek wyrobów akcyzowych pochodzących z przemytu. Podczas kontroli drogowej w Radzyniu Podlaskim zatrzymano akcyzowego pasera.

W miniony piątek funkcjonariusze straży granicznej w Radzyniu Podlaskim zatrzymali do kontroli pojazd marki Peugeot, którym podróżował 44-letni obywatel Polski.

W trakcie sprawdzania pojazdu mundurowi ujawnili w przestrzeni bagażowej, znaczne ilości papierosów bez polskich znaków akcyzy. Podejrzewając, iż kontrolowany mężczyzna może się trudnić handlem nielegalnymi towarami akcyzowymi, funkcjonariusze postanowili przeszukać miejsce jego zamieszkania w powiecie parczewskim.

Jak się okazało na miejscu, nielegalne papierosy ukryte były w budynku mieszkalnym oraz gospodarczym. Mężczyzna, który wcześniej skupował papierosy od przekraczających granicę obcokrajowców, planował sprzedać je później z zyskiem w głębi kraju. W sumie podczas kontroli pojazdu oraz nieruchomości, funkcjonariusze straży granicznej zabezpieczyli ponad 4,5 tys. paczek papierosów o wartości rynkowej około 64 tys. zł.

W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze, zatrzymany obywatel Polski odpowie teraz za przestępstwo skarbowe.

(fot. NOSG)

3 komentarze

  1. Ocena: 0

    I prawidłowo ,tylko państwo może truć obywateli akcyzowymi truciznami

  2. Ocena: 0

    Ale środowisko przemytników.
    Jeden kabluje drugiego.
    Nie ma gorszego towarzystwa od nich.
    Pozdrawiam.

  3. Ocena: 0

    Jakieś dwa lata temu zatrzymał mnie patrol policji nieoznakowanym radiowozem w środku lasu. Miejsce trochę dziwne ,ale jechałem szybkim skrótem do pewnej miejscowości leśną drogą. Policjant starszy służbą i młoda gó**iara aspirantka. Pierwsze pytanie, co ja tutaj robię? Wiec odpowiadam że jadę na skróty tam i tam. Pan starszy prosi mnie żebym wysiadł z samochodu, to wysiadam. Tym czasem młoda łazi w koło samochodu i ogląda. Tak się głupio składa, że na tylnym siedzeniu miałem 3 kartony ruskich fajek dla pracowników. Pan starszy otwiera drzwi i wyjmuje je kładąc na dachu i zadając głupie pytanie, co to jest? Ja prosty człowiek odpowiadam że to są papierosy nie widać? Wiec Pan zadaje pytanie, a gdzie są polskie znaki akcyzy i gdzie to kupiłem? Odpowiadam, że nie wiem gdzie są polskie znaki akcyzy, a towar nabyłem na targowisku w promocji od człowieka którego nie znam. W tym samym czasie młoda wykukała lekko pęknietą szybę, zawołała pana starszego stopniem i mu pokazuje. No to będzie mandacik a w zasadzie dwa, mówi do mnie jednocześnie wyciągając z kieszeni paczkę ruskich clasiców. Długo się nie zastanawiając zadałem panu pytanie takie samo jak on mi. Gdzie są polskie znaki akcyzy? Facet chwilę popatrzył na mnie i rzucił; Dobra schowaj to tak żebym tego nie widział. Ale za szybę mi młoda nie darowała. 200 wlepiła