04/06/2026
690 680 960

Afgańczyk zatrzymany w Chełmie za atakowanie żołnierzy na granicy polsko-białoruskiej

Żandarmeria Wojskowa, funkcjonariusze Straży Granicznej oraz policjanci zatrzymali w Chełmie obywatela Afganistanu, który miał atakować polskich żołnierzy przy użyciu procy i kamieni z terytorium Białorusi.

Żandarmeria Wojskowa wspólnie z funkcjonariuszami Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie oraz policją zatrzymała obywatela Afganistanu podejrzanego o udział w niebezpiecznych działaniach na granicy polsko-białoruskiej. Według ustaleń służb, zatrzymany mężczyzna, przedstawiający się jako Ahbad K., miał posługiwać się procą, z której wystrzeliwał metalowe kulki w kierunku żołnierzy strzegących granicy. Ponadto miał on także rzucać kamieniami w stronę polskich patroli.

Do zdarzeń dochodziło po stronie białoruskiej, a działania sprawcy stwarzały realne zagrożenie dla zdrowia i życia pełniących służbę żołnierzy. Ataki tego typu są szczególnie niebezpieczne, ponieważ mogą doprowadzić do poważnych obrażeń, zwłaszcza gdy używane są metalowe przedmioty miotane z dużą siłą.

– Zatrzymany mężczyzna jest podejrzewany o wielokrotne strzelanie z procy metalowymi kulkami i rzucanie kamieniami z terenu Republiki Białorusi do żołnierzy 1 Warszawskiej Brygady Pancernej w Warszawie-Wesołej. Żołnierze, którzy pełnili służbę w rejonie przygranicznym, w wyniku tych działań, doznali obrażeń ciała – przekazała TVP Info mł. chor. Paweł Smyk, z biura prasowego Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Zatrzymanie mężczyzny było wynikiem ścisłej współpracy pomiędzy Żandarmerią Wojskową, Strażą Graniczną oraz Policją. Po przeprowadzeniu czynności operacyjnych oraz zebrania materiału dowodowego, służby zdecydowały o zatrzymaniu podejrzanego. Obecnie prowadzone są dalsze czynności wyjaśniające, a zatrzymany został przekazany do dyspozycji prokuratury. Ahbad K. był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania za atakowanie polskich żołnierzy na granicy polsko-białoruskiej w 2024 roku.

Służby mundurowe podkreślają, że tego typu działania wymierzone w polskich funkcjonariuszy i żołnierzy stanowią zagrożenie nie tylko dla osób pełniących służbę, ale także dla bezpieczeństwa państwa. Śledztwo ma wyjaśnić, czy zatrzymany działał samodzielnie, czy też był częścią większej grupy osób biorących udział w podobnych atakach.

11 komentarzy

  1. Trzeba było też posłać mu kulkę. Ołowianą. Ołów też metal. I nie tracić czasu na to scie rwo.
    Ciekawe jakby było w drugą stronę.

  2. W Krasnymstawie też zrobiło się kolorowo. A ten co strzelał z procy to się teleportował z Białorusi? Czy już znakazł swoje miejsce na ziemi?

  3. Ocena: 10

    Ale Chełm nie graniczy z Afganistanem. A w Dorohusku nie na granicy z Białorusią, tylko z Ukrainą.

  4. Wpuście ich, później się zobaczy i sprawdzi kim są- PeŁo.

  5. Deportować

  6. Ocena: 1

    Skąd się ten wynalazek w Chełmie wziął?

  7. Ocena: 0

    Żandarmeria i straż graniczna oczywiście musiała poprosić Policję o pomoc, bez tego by nie ogarnęli tematu. Tylko Policja ma ciężką służbę w tym kraju dlatego powinni zarabiać więcej niż pozostałe służby. Żandarmeria i straż graniczna mają prawo używać środków przymusu bezpośredniego tak samo jak Policja ale jakoś nie dali rady sami typka zatrzymać, ZNÓW MUSIAŁA POMAGAĆ POLICJA.

  8. Ocena: -2

    O ile za strzelanie z procy metalowymi kulkami dałbym mu po du…ie, to rzucanie kamieniami, czyli kamieniowanie byłbym mu odpuścił, bo przecież to ich sport narodowy

  9. Ferdek Kiepski, bo kiepski
    Ocena: -15

    Afgańczyk zatrzymany w Chełmie za atakowanie żołnierzy – on nie atakował, on wzorem naszych „misjonarzy”, którzy przez kilka lat usiłowali nawracać przy pomocy „kałachów”, Afgańczyków na jedynie słuszną wiarę i demokrację, nawracał na swoją wiarę polskich żołnierzy.

Dodaj komentarz