04/06/2026
690 680 960

Absurdalne decyzje, przerzucanie się winą i wzajemne oskarżenia. A mieszkańcy marzną przez brak ogrzewania

Na części osiedla temperatura w mieszkaniach spadła do 13-14 st. C. Prezes spółdzielni obarcza za ten stan burmistrza, ten zaś podkreśla, iż jest to kłamstwo. Faktem jest jednak to, że problem jest poważny.

Niskie temperatury oraz nocne przymrozki, jakie pojawiły się pod koniec września sprawiły, że rozpoczął się tegoroczny sezon grzewczy. W blokach uruchomiono dostawy ciepła, a właściciele domów jednorodzinnych zaczęli odwiedzać składy opału. Jest jednak miejsce, gdzie mieszkańcy trzęsą się z zimna i są zmuszeni dogrzewać się farelkami. Mowa o części bloków należących do Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie. Telefony do spółdzielni nic nie dają, gdyż ta nie może nic zrobić. A to dlatego, że wypowiedziała umowę na dostawę ciepła pomimo tego, że nowy system, mający je dostarczać, nie został jeszcze ukończony.

Dwa lata temu władze Spółdzielni pochwaliły się, że jako pierwsi w Polsce zrezygnują z ciepła systemowego. W tym celu zainwestowano w budowę instalacji fotowoltaicznych i pomp ciepła. Program obejmuje w sumie 90 budynków. Plan był taki, aby przez większą część roku produkować energię elektryczną i ją sprzedawać, a tym samym zarabiać na zwiększone jej zużycie w sezonie zimowym. W czasie, w którym słońca jest mało, a zapotrzebowanie na ciepło największe, czyli od listopada do lutego, spółdzielnia będzie pobierała energię z sieci, zasilając pompy ciepła. Dzięki temu mieszkańcy mieli płacić 3 tysięcy zł w skali roku mniej za ogrzewanie.

Prace ruszyły i choć nowy system nie był uruchomiony, spółdzielnia podjęła dość absurdalną decyzję. Mianowicie w międzyczasie wypowiedziała umowę z Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej. W wyniku tego pompy mające dawać ciepło nie pracują, a PEC nie dostarcza już ciepła do bloków. Oficjalnie zimno jest w blokach przy ul. Lipowej, Słowackiego i Cmentarnej, jednak lokatorzy innych budynków wskazują, że u nich kaloryfery także nie działają, a jeżeli już, to z przerwami, lub są tylko „letnie”.

– Aż chciało by się zacytować słowa z filmu Miś Stanisława Barei „Ja rozumiem, że wam jest zimno, ale jak jest zima, to musi być zimno!”. Tymczasem nam naprawdę nie jest do śmiechu. Mamy małe dzieci, a w nocy temperatura w mieszkaniu spadła do 15 stopni. Jakby tego było mało, obiecano nam, że będziemy płacić mniej, a niedawno ze spółdzielni dostaliśmy podwyżkę czynszu – wyjaśnia nam pani Iwona.

Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie Jacek Tomasiak wyjaśnia, iż problemy z ogrzewaniem spowodowane są dwoma czynnikami. Pierwszy to zaskoczenie wywołane załamaniem pogody. Prognozy miały bowiem wskazywać, że dalej będzie ciepło. Druga sprawa to fakt, iż część pomp ciepła nie mogło zostać uruchomionych z uwagi na brak ich zasilania. Ma to być spowodowane działaniami burmistrza Lubartowa Krzysztofa Paśnika. Konieczna była bowiem przebudowa linii energetycznej, a włodarz miasta miał skutecznie zablokować tę, kluczową inwestycję. Owszem, wydał zgodę na jej przygotowanie, jednak zaznaczył, że nie uprawnia ona do umieszczania tam żadnych urządzeń. Samo rozpoczęcie prac może zaś nastąpić jedynie po uzyskaniu zgody od wszystkich współużytkowników wieczystych nieruchomości.

Prezes na antenie Kanału S zapewnia, że warunek ten okazał się niemożliwy do spełnienia, ponieważ część współużytkowników, wpisanych do ksiąg kilkadziesiąt lat temu, już nie żyje lub rozjechała się po świecie. Tymczasem to miasto jest właścicielem działki, przez którą zamierzano przeprowadzić przewód energetyczny, tym samym Burmistrz może wydać zgodę bez żadnych warunków.

– Mieszkańcy powinni wiedzieć, iż gdyby Burmistrz wydał w 2024 roku zgodę, teraz nie byłoby problemu oraz sytuacji, że bloki stoją zimne i nie są ogrzewane – powiedział Tomasiak.

Sam Burmistrz Lubartowa jest zbulwersowany oskarżeniami i wskazuje, że przerzucanie odpowiedzialności za zablokowanie możliwości przebudowy linii energetycznej jest nieprawdą. Krzysztof Paśnik przedstawił także pisma ze zgodami, jakie były dwukrotnie wydane firmom realizującym inwestycję. Udzielana była informacja o konieczności uzyskania dalszych zgód od użytkowników wieczystych. Zamo zaś twierdzenie, że Burmistrz mógł wydać odpowiednie zgody za użytkowników wieczystych nieruchomości, mają być kolejnym kłamstwem.

– Pierwsza zgoda udzielona została już w czerwcu 2024 roku. Spółdzielnia oraz wybrany wykonawca mieli ponad rok, aby dopełnić formalności i zakończyć proces inwestycyjny. Kolejna zgoda wydana została w sierpniu 2025 roku. To pokazuje, że Zarząd Spółdzielni wypowiadając umowę z PEC wiedział, że nie jest gotowy do zapewnienia ogrzewania budynków przy ul. Lipowej, Słowackiego, Cmentarnej i Szaniawskiego. Jako Burmistrz, nie mam kompetencji do podejmowania za Zarząd Spółdzielni decyzji o inwestycjach ani o wyborze sposobu ogrzewania – dodaje Krzysztof Paśnik

Włodarz Lubartowa zaznaczył, że mieszkańcy, którzy mają zimno w blokach znaleźli się w tej sytuacji na skutek działań Zarządu Spółdzielni. Dodatkowo cały czas mają być wprowadzani w błąd przez osoby obiecujące sukces w sprawie, której nie umieją podołać. Jeżeli zaś chodzi o trzęsących się z zimna mieszkańców, to niebawem problem powinien zostać rozwiązany. Nadchodzi bowiem ocieplenie, dodatkowo władze spółdzielni zapewniają, że znaleziono alternatywne rozwiązanie, które pozwoli dostarczyć ciepło do budynków.

23 komentarze

  1. Zachciało się pump ciepła to niech marzną. Koniec końców i tak zapłacą więcej za ogrzewanie prądem niż z PEC’u jak ktoś będzie chciał mieć ciepło w zimie. Taka to będzie oszczędność.

  2. Ocena: 24

    A czy to nie jest tak że prezes spółdzielni w lubartowie J tomasiak wciska ludziom w stare bloki pompy ciepła bo jego żona prowadzi firmę z której on kładzie ten złom za kredyt spółdzielców na dachy – w domach zimno, przecież te pompy nie nadają się do bloków i to starych !!! Z żeliwnymi kaloryferami- W DOMU BUCZY OD TYCH POMP , powstają ciągłe przepięcia, był już jeden POŻAR !!!! Dlaczego ten człowiek nie ma zarzutów karnych za te przewały ??? Błagam nagłośnijcie to! Prezes nie do ruszenia w radzie nadzorczej posadził samych kolegów

  3. koniec końców i tak z gniazdka ciągnąć muszą xD

  4. Ocena: 14

    Mieszkanie 50m2 przy zaliczce 5 PLN za M2 płaciło by 250 PLN miesięcznie, czyli 3000 PLN rocznie. Zaliczka z tego co wiem nie wynosi 5pln więc w jaki sposób ktoś ma zaoszczędzić 3000 PLN na ogrzewaniu rocznie? Czyli, że SM odda jeszcze mieszkańcom pieniądze ? Inna sprawa, że ludzie mieli zwroty za ogrzewanie czego teraz zapewne nie zobaczą. Miało być taniej, a już jest drożej;)

  5. Mieszkańcy powinni podać prezesa do sądu, chociaż POlkie sądy są nie wydolne. Najlepiej złapać gościa i zmusić go żeby w instalację pompował własne gazy.

  6. To jest eko rozwiązanie. Produkcja prądu i oddawanie do sieci gdy nie ma tak dużego zużycia a później w skali kraju większe zużycie w zimę bo przejście z węgla na prąd generuje większe zużycie które pokrywa się z palenia węglem w elektrowniach i większe opłaty ETS do łunii. Za ogrzewanie tanim węglem – bo taki jest teraz w Polsce – nie płacilibyśmy etsów a za prąd z węgla tak. Doją nas jak chcą a Polacy płacą i płaczą urobieni eko ściemą z telewizji! Aż jestem ciekaw ile Polacy są w stanie wytrzymać narzucanych nam głupot i kiedy powiedzą dość!

  7. „W tym celu zainwestowano w budowę instalacji fotowoltaicznych i pomp ciepła.”
    Następny mądry ekolog ratownik planety

  8. Wystarczy złożyć wniosek o podpisanie umowy na dostarczenie ciepła do bloków SM i nie będzie problemu. Czy Panu prezesowi SM honor nie pozwoli wrócić do Pec. Teraz mieszkańcy zasobów SM powinniście wywieźć go do tego Lisowa na taczce. Bo płacić będziecie słono za zimne grzejniki.

    • Nie mamy żeliwnych kaloryferów ale mamy zimno. Dlaczego nie piszecie, że część bloków na Cichej i Powstańców w-wy oraz 1go Mają nadal ma zimne kaloryfery??

    • Nie mamy żeliwnych kaloryferów ale mamy zimno.

  9. Przynajmniej odczują, czym jest zima w kryzysie bezdomności albo ubóstwa energetycznego.

  10. W tym Lubartowie widzę sami mądrzy, najpierw pomontowane szlabany pod każdym blokiem. A to przecież Lubartów. Teraz ogrzewanie bloków prądem. Ciekawe kto na tym zarobił.

Dodaj komentarz