88-latka z Kraśnika straciła 70 tysięcy złotych. Oszust podszył się pod lekarza
10:55 13-02-2026 | Autor: redakcja
Przed godziną 3 w nocy 88-letnia mieszkanka Kraśnika odebrała telefon od mężczyzny podającego się za lekarza. Rozmówca przekazał kobiecie informację, że jej córka miała wypadek i konieczne jest pilne oraz kosztowne leczenie. W trakcie rozmowy zaczął wypytywać seniorkę o to, czy posiada w domu pieniądze lub biżuterię.
Kobieta oświadczyła, że dysponuje gotówką w kwocie 70 tysięcy złotych. Wówczas oszust polecił jej przygotowanie pieniędzy i spakowanie ich w celu przekazania osobie, która miała się po nie zgłosić. Kontakt ze strony sprawców odbywał się przez blisko trzy godziny w formie krótkich połączeń telefonicznych. Taka forma działania miała na celu uniemożliwienie kobiecie weryfikacji przekazanych informacji oraz kontaktu z rodziną. W tym czasie wykonano kilkadziesiąt połączeń, wywierając na pokrzywdzonej silną presję psychiczną.
Nad ranem do miejsca zamieszkania seniorki przyszedł nieznajomy mężczyzna podający się za kuriera, któremu kobieta przekazała przygotowaną gotówkę. Dopiero po czasie okazało się, że cała sytuacja była próbą wyłudzenia pieniędzy.
Policja przypomina, że funkcjonariusze, lekarze ani przedstawiciele jakichkolwiek instytucji nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy za pośrednictwem kurierów czy osób trzecich. Apeluje również, aby nie podejmować decyzji pod wpływem strachu oraz presji czasu, a każdą tego typu informację weryfikować poprzez bezpośredni kontakt z członkami rodziny.
W przypadku jakichkolwiek podejrzeń należy niezwłocznie powiadomić Policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Szczególnie ważne jest przekazywanie takich ostrzeżeń osobom starszym w rodzinie i sąsiedztwie, ponieważ rozmowa i zachowanie czujności mogą uchronić przed utratą oszczędności życia.
Skąd złodziej wiedział, że babcia ma córkę a nie syna lub inną osobę człekopodobną ze 150 możliwości wyboru.
Nie musiał wiedzieć. Gdyby nie trafił, dzwoniłby do następnej, aż do skutku😁
epidemii głąbów starych i młodych ciąg dalszy , to już codziennośc i to po kilka osób.
brawo jełopy
No cóż, „lekarz” też człowiek, ma na utrzymaniu rodzinę, furą do zatankowania, a i za coś musi wypić „co trzeba” dla „zdrowotnoscji”. Takiemu też jest ciężko, lekko żyć.
Dobrze więc, ze są tacy empatyczni ludzie co dbają o to.
Cała ta akcja dowodzi, że głupota jednak jest uleczalna, drugi raz babcia nie da sie w konia zrobić,
No chyba, że następnym razem będzie nie „lekarz”, a potrzebujący ksiądz…
ty mocno wierzysz tylko w księdza
A propos, księdza:
Do mojej macoch co tydzień, a jedyną stówę w kopercie, fatyguje się „dobrodziej” spowiednik.
Przybywa on furą na jaką ja chcący ją mieć musiałbym „trzynastki” dostawać nie raz na rok, a co najmniej co tydzień przez rok i niewiele jeść.
W kościołach w Kraśniku księża bardzo często apelują podczas mszy do starszych osób by uważali na takie telefony . Sprawa jest dziwna bo kobieta miała sporo czasu by zadzwonić do kogoś z rodziny by się upewnić czy to prawda, a nawet pogadać ze znajomymi.
Droga to byla prywatna wizyta. „Barany są po to by je strzyc” odcinek 7 w tym tygodniu.
Mając tyle czasu nie zadzwoniła do kogoś z rodziny ani do koleżanek z kółka różańcowego? Coś babcia ściemnia.
nie można do źródła zadzwonić i się upewnić ?
Inna staruszka w którymś międzyczasie zadzwoniłaby na Policję albo do córki, i jeszcze zapakowała jakieś książki lub czasopisma😁
Do mojej babci zadzwonili. Kazała sp13rd 4lac złodziejowi. 😂