34-latka oszukana metodą „na znajomego”. Straciła 900 złotych po przekazaniu kodu BLIK
10:24 09-03-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 8 marca. Do komendy policji zgłosiła się 34-latka, która poinformowała funkcjonariuszy, że została oszukana przez nieznanego sprawcę działającego za pośrednictwem komunikatora internetowego.
Z relacji kobiety wynika, że skontaktowała się z nią osoba podszywająca się pod jej znajomą. W wiadomości poprosiła o pomoc w opłaceniu zakupów, tłumacząc, że ma problemy z działaniem aplikacji bankowej. Przekonana, że rzeczywiście pomaga znajomej, kobieta wygenerowała kod BLIK i przekazała go rozmówcy.
Po chwili oszust ponownie poprosił o kolejny kod. Wtedy 34-latka postanowiła skontaktować się telefonicznie ze swoją znajomą. W trakcie rozmowy okazało się, że jej konto w mediach społecznościowych zostało wcześniej przejęte przez przestępcę, który w jej imieniu rozsyłał wiadomości z prośbą o pieniądze. W wyniku oszustwa kobieta straciła 900 złotych.
Policja przypomina, że mimo licznych ostrzeżeń nadal dochodzi do podobnych zdarzeń. Przestępcy coraz częściej przejmują konta w mediach społecznościowych i podszywają się pod znajomych ofiary, prosząc o szybkie przekazanie kodu BLIK lub wykonanie przelewu.
Funkcjonariusze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w takich sytuacjach. W przypadku otrzymania wiadomości z prośbą o pieniądze warto skontaktować się bezpośrednio z nadawcą – najlepiej telefonicznie – i upewnić się, czy rzeczywiście potrzebuje pomocy. Taka weryfikacja może uchronić przed utratą pieniędzy.
Niech się cieszy, że wydojono ją tylko na 900 PLN. Mogło być gorzej.
to milicja boi się użyć słowa mesenger xD
A może chodzi o gadu gadu?
Jakim cudem nadal ktoś się na to nabiera? Przecież to młoda kobieta a wszędzie trąbią o tego typu oszustwach. Ona żyje pod kamieniem czy jedyne co czyta to pudelka ?
Może ktoś mi przypomni jak rozłożyły się głosów mieszkańców tego rejonu w ostatnich wyborach?
Co się dziwić temu ciemnemu społeczeństwu. Największy oszust działający w Polsce też nabrał ich na 100 konkretów na 100 dni. Większość naiwniaków nie przeżyje 3 dni działań wojennych. Nawet nie trzeba do nich strzelać.