04/06/2026
690 680 960

25-latka ciężko ranna podczas prac w gospodarstwie. Śmigłowiec LPR zabrał ją do szpitala

25-letnia kobieta została poważnie ranna podczas prac w gospodarstwie rolnym na terenie gminy Łaszczów. Poszkodowana doznała urazu nogi podczas obsługi wozu paszowego agregatowego. Na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które przetransportowało ją do szpitala w Lublinie.

Do niebezpiecznego wypadku doszło w minioną sobotę po południu w jednym z gospodarstw rolnych na terenie gminy Łaszczów. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 25-letnia mieszkanka tej gminy została poważnie ranna podczas wykonywania prac przy wozie paszowym agregatowym.

Najprawdopodobniej kobieta włożyła stopę do maszyny w rejon rozdrabniacza ślimakowego. W wyniku tego doznała obrażeń kończyny dolnej. Ze względu na charakter urazu na miejsce zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

25-latka trafiła do szpitala w Lublinie

Ranna kobieta została przetransportowana przez załogę LPR do szpitala w Lublinie, gdzie trafiła pod opiekę lekarzy. Okoliczności tego nieszczęśliwego wypadku są obecnie wyjaśniane.

Czynności w tej sprawie prowadzone są pod nadzorem prokuratury. Ich celem jest ustalenie dokładnego przebiegu zdarzenia, przyczyn wypadku oraz tego, czy podczas wykonywania prac zachowane zostały wymagane zasady bezpieczeństwa.

Apel o ostrożność podczas prac rolnych

Zbliżający się intensywny czas prac polowych to okres zwiększonego ryzyka wypadków w gospodarstwach rolnych. Obsługa maszyn rolniczych wymaga szczególnej koncentracji, przestrzegania zasad bezpieczeństwa oraz unikania pośpiechu.

Nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do poważnych obrażeń. Szczególnie niebezpieczne są urządzenia z elementami tnącymi, rozdrabniającymi lub obracającymi się, które podczas pracy mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia.

Służby apelują o rozsądek i ostrożność podczas wykonywania wszelkiego rodzaju prac rolnych. W wielu przypadkach tragedii można uniknąć, stosując podstawowe zasady bezpieczeństwa i higieny pracy. Rutyna oraz pośpiech pozostają jednymi z najczęstszych przyczyn niebezpiecznych sytuacji w gospodarstwach.

Źródło: Policja Tomaszów Lubelski

10 komentarzy

  1. Ocena: 6

    Teraz kobieta już wie, że kończyny dolnej do maszyny w rejon rozdrabniacza ślimakowego, się nie wkłada

  2. Ocena: 5

    PYTANIE DO ZNAWCÓW TEMATYKI ROLNEJ PO CO TAM WKŁADAĆ NOGĘ

    • Agata nogą zamiata
      Ocena: 9

      …pewnie chciała sobie pomóc nogą upychajac surowiec w maszynie.

    • Ocena: 2

      Z pewnością została przygotowana do pracy przez przejście odpowiedniego kursu BHP (na co ma stosowny dokument) i tam mówili, żeby nie wkładać do maszyny ręki, nie nagarniać, popychać paszy ręką, bo może wciągnąć. No to użyła nogi (zapewne w atestowanym obuwiu roboczym). Ech, gdyby tylko mieć jakiś przyrząd, jakieś takie do popychania coś… Może któryś z licznych polskich wynalazców coś wynajdzie…

      • Tatasrata bęc (!)
        Ocena: 3

        Można tam popychać jakąś kopyścią z drewna, albo nawet kawałkiem drąga, ale istnieje niebezpieczeństwo uszkodzenia maszyny, ale jak wciągnie kończynę dolną to maszyna się nie zepsuje…

        • Ocena: -1

          Powiem więcej, jak karmione są świnie, to można im urozmaicić dietę w ten sposób.

          • Ocena: 0

            Zgłaszasz się na ochotnika? Wokół (szczególnie w TV) widać wielu kandydatów, z których nie ma i nie będzie żadnego pożytku. A ile to kg tłuszczu i białka? Jakie przyrosty masy by trzoda miała?

    • Ocena: 2

      Nogę tam się wkłada jak chce się jej nie mieć.

    • po to ze sie zapchalo i chciala podchnac

  3. pisowska wieśniara w akcji, ziobro zdrowego rozsądku. Tyle dobrego, że nikomu innemu krzywdy nie zrobiła. Ale na blokady to już raczej nie pojedzie. Jakże nie jest mi przykro

Dodaj komentarz