06/06/2026
690 680 960

Co 2,5 godziny w naszym regionie dochodzi do wypadku przy pracy. Co drugi jest z winy pracownika

Ponad 3,6 tys. wypadków przy pracy zanotowano w ubiegłym roku w naszym województwie. Urząd Statystyczny podsumował właśnie ich przyczyny jak też obrażenia, jakich doznali poszkodowani.

W ubiegłym roku w województwie lubelskim odnotowano 3 635 wypadków przy pracy, w których poszkodowanych zostało 3 661 osób. Co trzecie tego typu zdarzenie, gdyż 35,4% z nich, miało miejsce w zakładach zatrudniających od 50 do 249 osób. Poszkodowani najczęściej odnosili obrażenia w wyniku uderzenia w nieruchomy obiekt – 31,8%, uderzenia przez obiekt w ruchu – 18,4%, kontakt z przedmiotem ostrym, szorstkim lub chropowatym – 14,1%, poprzez obciążenie fizyczne lub psychiczne – 13,8%, uwięzienie lub zmiażdżenie – 6,5%, w wyniku przejawów agresji ze strony człowieka lub zwierzęcia – 2,8% jak też poprzez kontakt z prądem elektrycznym, temperaturą, niebezpiecznymi substancjami i preparatami chemicznymi – 2,6%.

W wyniku tego 1 216 osób doznało urazu, zwichnięcia lub skręcenia, 1 343 ran powierzchownych, 735 złamań kości, 141 urazów wewnętrznych a u 78 osób konieczna okazała się amputacja pourazowa. Jeżeli chodzi o umiejscowienie urazów doznanych w wyniku wypadków przy pracy, 39,2% z nich dotyczyło kończyn dolnych, 39,5% kończyn górnych a 8,2% głowy. Wśród przyczyn ubiegłorocznych wypadków, najczęściej pojawiało się niewłaściwe zachowanie się pracownika. Dotyczy to aż 58,8% ogółu zdarzeń. Niewłaściwy stan czynnika materialnego był przyczyną 11,9% wypadków, niewłaściwe posługiwanie się czynnikiem materialnym przez pracownika – 6,4% zaś niewłaściwa organizacja stanowiska pracy – 6,1%. Kolejnymi przyczynami były: niewłaściwe samowolne zachowanie się pracownika oraz niewłaściwa organizacja miejsca pracy.

Lekarze poszkodowanym w wypadkach przy pracy wypisali zwolnienia na łącznie 146 391 dni. Jest to wzrost w porównaniu do poprzedniego roku o 9,7%. Średnio każdy z poszkodowanych przez 40 dni był niezdolny do pracy. Biorąc pod uwagę staż pracy oraz wiek poszkodowanych, najczęściej wypadkom ulegały osoby pracujące od 16 lat wzwyż będące w wieku 35 – 44 lata. Ponad połowa wszystkich poszkodowanych w wypadkach przy pracy była zatrudniona na czas nieokreślony i pracowała w pełnym wymiarze czasu pracy. Jeżeli patrząc na grupy zawodowe, to najczęściej wypadkom przy pracy ulegali robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy, później specjaliści, technicy i inny średni personel zaś najrzadziej przedstawiciele władz publicznych, urzędnicy i kierownicy.

W województwie lubelskim z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych wypłacono 1 407 świadczeń. Średni koszt odszkodowania na jednego poszkodowanego wyniósł 4 179 zł.

(fot. pixabay)
2017-05-03 18:15:44

6 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Jeśli więc najczęściej wypadkom ulegają niewykształcone młoty, to stanowiska te należy obsadzać technikami, magistrami i inżynierami.
    Tak robią np. w Anglii, zatrudniają tam naszych absolwentów uczelni na zmywakach, segregowaniu śmieci i wszędzie tam gdzie rodowitemu Brytyjczykowi nie chce się pracować.

  2. a ile jest wypadków w których pracownik zostaje poszkodowany, idzie do lekarza i mówi że wypadek był poza miejscem pracy bo boi się o swoją pracę, znam wiele takich przypadków

  3. „Poszkodowani najczęściej odnosili obrażenia w wyniku uderzenia w nieruchomy obiekt – 31,8%” – na drodze to jeszcze rozumiem, że można wjechać w latarnię czy barierkę, ale żeby w pracy nie patrzyć gdzie się lezie?

  4. Ocena: 0

    Jak sie zapiertala po 12, 15 godzin to dziwne ze dochodxi do wypadku. Najlepiej to nie spijmy tylko za pier…lajmy na panstwo….

  5. Ocena: 0

    DUZO WYPADKOW JEST TEZ W PLASTIC OMNIUM,ALE ZAKRYWAJA OCZY PRACODAWCY I WOLA ZWOLNIC PRACOWNIKA NIZ MU ZAPLACIC ZA SZKODY

  6. Ocena: 0

    „…. najrzadziej przedstawiciele władz publicznych, urzędnicy” – jak się nic nie robi, to trudno o wypadek.