21-latek zginął w zderzeniu motocykla z ciągnikiem rolniczym (zdjęcia)
09:18 01-08-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 19.00 w Zagródkach w gminie Potok Górny w powiecie biłgorajskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu motocykla z ciągnikiem rolniczym. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
– Skierowani na miejsce policjanci wstępnie ustalili, że do wypadku doszło w chwili gdy 64-letni kierowca ciągnika marki Ursus przejeżdżał przez drogę wojewódzką nr 863. W wyniku zderzenia pojazdów ciągnik został przepołowiony. 64-letni mieszkaniec gminy Potok Górny, który kierował ursusem nie odniósł poważnych obrażeń. Niestety 21-letni mieszkaniec gminy Kuryłówka, który kierował motocyklem pomimo prowadzonej na miejscu reanimacji zmarł – relacjonuje aspirant Joanna Klimek z biłgorajskiej Policji.
Kierujący ciągnikiem był trzeźwy, jednak posiada czynny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Natomiast 21-latek, nie posiadał uprawnień do kierowania motocyklem. Pracujący na miejscu zdarzenia pod nadzorem prokuratora policjanci wykonali czynności procesowe. Sporządzili oględziny, zabezpieczali ślady, ustalali świadków zdarzenia. Decyzją prokuratora ciało 21-latka zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych.
– Na czas czynności droga w miejscu zdarzenia była zablokowana. Obecnie trwa postępowanie, które pozwoli ustalić szczegółowy przebieg i przyczyny wypadku. Apelujemy o ostrożną jazdę i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego – dodaje aspirant Joanna Klimek.

fot. Policja Biłgoraj

fot. Policja Biłgoraj

fot. KP PSP Biłgoraj

fot. KP PSP Biłgoraj

fot. KP PSP Biłgoraj
Trafił swój na swego.
Żadnego nie powinno być w miejscu, w którym się spotkali, a jednak się spotkali.
Dadzą dziadkowi zawiasy i kolejny zakaz.
No i regresik.
Jaki regresik? Nie miał uorawnień i prędkość też raczej duuużo za duża. Parę lat temu na obwodnicy Krasnegostawu też taki kozak gnał aż wywrócił Forda Kugę. Obydwoje kierowców nie orzeżyło
Nie miał też zakazu.
Pierwszeństwo wymusił ciągnik, którego kierowca nie tylko nie miał uprawnień, ale też miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych (czytaj „pijus”).
Tam dozwolone jest 90, nawet jak jechał 120 to żaden biegły nie uzna go winnym spowodowania wypadku, bo podstawową przyczyną było wymuszenie pierwszeństwa przez włączającego się do ruchu.
Co za brednie. Jakby jechał przepisowo zamiast zapier po publicznej drodze to nic by mu się nie stało.
Brednie to te twoje wypociny. Przy dozwolonej prędkości nic Motocykliście by się nie stało? Widać, że nigdy na motocyklu nie siedziałeś.
Widziałaś ten traktor? Myślisz że sernikiem go tak urządził.
chyba nie wiesz jak łatwo można traktor rozpołowić?
Spotkało się dwóch , jeden po przejściach z zakazem drugi jak pocisk bez uprawnień.
Powszechnie znany jest fakt, że po drogach porusza się więcej kierujących samochodami bez Prawa Jazdy niż rowerzystów bez Prawa Jazdy. Jednak po ostatnich statystykach można postawić tezę, że u motocyklistów posiadanie PJ jest jeszcze rzadsze niż u kierujących samochodami.
Musiał mieć z 200 na liczniku
Nie musiał, wystarczyło 90.
No właśnie nie wystarczyło! Zakładając, że ciągnik wyjeżdża z pola na środek drogi kilka sekund, a motocyklista jednak go widzi i stara się zareagować, to jadąc 90 wyhamowałby spokojnie do 60-70 – a wtedy na pewno nie przepołowiłby ciągnika! Zwróć uwagę, że to nie jest tak, że traktor się złamał. Przód się całkiem oderwał i wylądował parę metrów dalej!
Żeby traktor wcześniej w ogóle mógł jeździć, to na taśmę klejącą go nie składali przecież…
Przy 90 ciagnik nie rozpadlby sie na dwie czesci.
bo to czołg? zapoznaj się lepiej z budową c330 a później rób wywody. odlew dość łatwo pęka. tu silnik od skrzyni odpadł, dość newralgiczne miejsce.
Jeśli traktor nie był poskręcany na druty, to nie wystarczyło.
Ty się znasz na podstawach fizyki…
Energia kinetyczna jest wypadkową prędkości i masy. O ile samochód ważący 1,5-2 tony mógł spowodować taki zniszczenia w ciągniku ważącym z 1,700kg, uderzając przy 90km/h, to już motocykl razem z jeźdźcą waży raptem z 300 kilo. Sam oderwany fragment traktora waży więcej, a jeszcze musiało wystarczyć tej siły, by go oderwać od całości i ten oderwany fragment rzucić z 10 metrów dalej…
W 2019 był wypadek w Świętokrzyskim, gdzie ten sam model ciągnika zderzył się z 40-tonową ciężarówką Volvo z naczepą, złamał się na pół, ale się nie rozerwał. Ciężarówka nie jechała 5km/h. Masa i prędkość!
Jeden wariat wyeliminowany z dróg, a drugi nadal będzie jeździł, innym ciągnikiem, z kolejnym zakazem.
2 ameby kryminalne soe trafily
Senior trochę posiedzi, młody już nie posmakuje życia
Ch . . z nim. Jednego mniej
Ten traktor pewnie bez przeglądu technicznego..?
Kto na wsi robi przeglądy techniczne starych traktorów i motocykli?