12 maja odbędzie się ogólnopolski protest pielęgniarek i położnych. „Miała być tarcza dla medyków, zrobili sobie z nas żywe tarcze”
10:03 09-05-2021 | Autor: redakcja
Jak mówią szacunki, za 10 lat z zawodu odejdzie 12,5 tysiąca pielęgniarek, a wejdzie 5 tysięcy. W tej chwili średnia, statystyczna polska pielęgniarka ma 53 lata. Za 10 lat w służbie zdrowia pojawi się duży kryzys związany z brakiem rąk do pracy w szpitalach. Sytuacja z roku na rok się pogarsza, co więcej, ma na nią wpływ pandemia związana z koronawirusem. Jak mówią środowiska pielęgniarskie, brakuje rąk do pracy, co więcej młodzi ludzie wybierają pracę za granicą.
– W Polsce naszych zawodów się nie szanuje. Jesteśmy specjalistami. Dzień i noc trwamy przy chorych. Ministerstwo Zdrowia zlikwidowało nawet Departament Pielęgniarek i Położnych przy Ministerstwie Zdrowia bez uwzględnienia naszego zdania w tej sprawie. Chodziło tylko o koszty. Jeśli jesteśmy tylko kosztem, to po co kieruje się nas do pracy w Szpitalach Tymczasowych? Miała być tarcza dla medyków zrobili sobie z nas żywe tarcze. Zrobili tarcze z naszej godności. Z powodu choroby COVID-19 i od początku pandemii zmarło 136 pielęgniarek i 21 położnych – informują organizatorzy protestu.
W związku z tą sytuacja, 12 maja będzie Dniem Protestu Pielęgniarki i Położnej. Protestujący spotkają się na manifestacji w Warszawie.
– Podejmowane obecnie przez Ministra Zdrowia działania – przede wszystkich w ramach prac Trójstronnego Zespołu do spraw Ochrony Zdrowia – dotyczące nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia i zarazem rezygnacji z wypłaty tzw. zembalowego (OWU) w celu „uporządkowania wynagrodzeń” są dla rzeszy pielęgniarek, pielęgniarzy i położnych jasnym przykładem rażącego braku wyobraźni rządzących. Deficyty kadrowe w naszej grupie zawodowej pogłębiają się, co jeszcze bardziej uwidoczniła obecna pandemia. Przyznanie osobom z kilkudziesięcioletnim stażem pracy wynagrodzenia zasadniczego na poziomie o kilkaset złotych niższym niż średnia krajowa, nie uznając tym samym ich kwalifikacji, doświadczenia zawodowego, odpowiedzialności, decyzyjności, wysiłku fizycznego i ponoszonego ryzyka zawodowego będzie dla wielu osób impulsem do odejścia z zawodu. Absolwenci pielęgniarstwa i położnictwa dalej zasilać będą kadry w zakładach opieki zdrowotnej w Niemczech, Włoszech, czy krajach skandynawskich – informuje Krystyna Ptok Przewodnicząca OZZPiP.
(fot. pixabay.com)
Ratownicy się chwalą że zarabiają teraz że mają 10 tys. /m-c
Sms to idź na ratownika i nie marudź.
A i owszem przy 400 godzinach w miesiącu to 10 tys wyjdzie spoko.
Nikt nie każe pracować na dwa etaty. Pracując jak każdy zarobisz dużo ponad przeciętna. Jak nie pasuje to zawsze możecie pójść na kasę do Lidla czy biedronki. Mam w rodzinie pielęgniarzy i mówią że jeżeli chodzi o kwestie finansowe to pandemia może być cały czas.
Poza tym więcej niż pielęgniarek pewnie zmarło bezrobotnych podczas pandemii więc może im dajmy dofinansowania za niebezpieczny zawód.
Oddajcie pieniądze państwu obiboki.
Turysta, a ty oddałeś?
Krytykujące marudy niech same idą na dyżur i pełnią obowiązki pielęgniarek.
PS: Nie pracuję w służbie zdrowia, ale mam wielki szacunek dla pielęgniarek, które powinny zarabiać więcej.
ja też mam wielki szacunek do pielęgnarek ale to co mówi pani Ptok to nie jest do konca prawda- nikt nie zrobil z nich tarcz- zostały zaszczepione w pierwszej kolejnosci, pracujące z Covid zamiast zarabiać 5 tysiecy od listopada biorą po 10 a te pracujące w kilku miejscach i 20 tysiecy zlotych i do tego na covid zmarlo przez rok 150 pielegniarek i poloznych czyli wg statystyk podobna liczba jak nauczycieli policjantow czy ksiezy. Ten protest to jet tak zwany rzut na taśme bo 3 fala opada a one musza sobie zalatwic przedluzenie zembalowego dodatku i tu chodzi tylko o to- nie o pandemie czy warunki pracy i nie o pacjenta- chodzi o to zeby zdazyc szantażem zdobyc ten dodatek na dluzej a najlepiej na zawsze- nie wazne czy juz wlaczony do zasadniczej czy wynikajacy ze srednich krajowych. i osobiscie szanując panie pielegniarki mam nadzieje, ze rząd was pogoni, zdrówka:)
Wszyscy powinni zarabiać więcej – pytanie komu zabrać, bo przecież nie budżetówce… Restauratorom, hotelarzom etc. nie ma już z czego. Może z 500+ lub 14-tej emerytury? Tak wiem- nie da rady.
Praca pielęgniarki jest faktycznie najcięższą w zawodach medycznych tylko której.. tej na pustym oddziale powiedzmy… geriatrycznym. Na „covidowym” z dużym dodatkiem i wizytą co 3-4 godziny na sali z pacjentami?
„zmarło 136 pielęgniarek i 21 położnych” tragedia 🙁 a przepraszam skoro już o sumach mowa to jaki to procent z 130 tyś nadmiarowych zgonów??? i o ile spadła ilość hospitalizacji na przestrzeni ostatnich dwóch lat? O ile dobrze kalkuluję ów spadek wiąże się z mniejszym obciążenie personelu -czyż nie???
Niewdzięcznicy. Powinni po nogach całować Premiera Morawieckiego i ministra Niedzielskiego za poświęcenie i skuteczną walkę z epidemią. Gdyby nie rząd to nie pokonalibyśmy wirusa.
Jak praca nieodpowiada zawsze można zmienić a nie marudzić że tak źle a trzymają się tej pracy rękami i nogami.
nie odpowiada
No pewnie. I jeszcze kredyt niech wezmą.
Nie mamy pojęcia ile zarabia służba zdrowia. Rozmawiałem z kobietą której córka pracuje w laboratorium i wspomniała ile córka zarabia 70 tyś zł a ja do niej że 7 tyś zł ona na to ze 70 tyś a poprzedni miesiąc był słabszy bo zarobiła 50 tyś zł.
przy
Jestem z wami pielęgniarki!
************. Gdybyście nie lecieli na kasę kofidową dawno byłoby po plandemii. Hawa nagila, radujmy się!