08/06/2026
690 680 960

12 maja odbędzie się ogólnopolski protest pielęgniarek i położnych. „Miała być tarcza dla medyków, zrobili sobie z nas żywe tarcze”

W najbliższą środę w cały kraju odbędzie się protest pielęgniarek i położnych. Data wybrana została nieprzypadkowo, otóż 12 maja obchodzony jest Dzień Pielęgniarki, zaś Dzień Położnej obchodzony był 8 maja.

Jak mówią szacunki, za 10 lat z zawodu odejdzie 12,5 tysiąca pielęgniarek, a wejdzie 5 tysięcy. W tej chwili średnia, statystyczna polska pielęgniarka ma 53 lata. Za 10 lat w służbie zdrowia pojawi się duży kryzys związany z brakiem rąk do pracy w szpitalach. Sytuacja z roku na rok się pogarsza, co więcej, ma na nią wpływ pandemia związana z koronawirusem. Jak mówią środowiska pielęgniarskie, brakuje rąk do pracy, co więcej młodzi ludzie wybierają pracę za granicą.

– W Polsce naszych zawodów się nie szanuje. Jesteśmy specjalistami. Dzień i noc trwamy przy chorych. Ministerstwo Zdrowia zlikwidowało nawet Departament Pielęgniarek i Położnych przy Ministerstwie Zdrowia bez uwzględnienia naszego zdania w tej sprawie. Chodziło tylko o koszty. Jeśli jesteśmy tylko kosztem, to po co kieruje się nas do pracy w Szpitalach Tymczasowych? Miała być tarcza dla medyków zrobili sobie z nas żywe tarcze. Zrobili tarcze z naszej godności. Z powodu choroby COVID-19 i od początku pandemii zmarło 136 pielęgniarek i 21 położnych – informują organizatorzy protestu.

W związku z tą sytuacja, 12 maja będzie Dniem Protestu Pielęgniarki i Położnej. Protestujący spotkają się na manifestacji w Warszawie.

– Podejmowane obecnie przez Ministra Zdrowia działania – przede wszystkich w ramach prac Trójstronnego Zespołu do spraw Ochrony Zdrowia – dotyczące nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia i zarazem rezygnacji z wypłaty tzw. zembalowego (OWU) w celu „uporządkowania wynagrodzeń” są dla rzeszy pielęgniarek, pielęgniarzy i położnych jasnym przykładem rażącego braku wyobraźni rządzących. Deficyty kadrowe w naszej grupie zawodowej pogłębiają się, co jeszcze bardziej uwidoczniła obecna pandemia. Przyznanie osobom z kilkudziesięcioletnim stażem pracy wynagrodzenia zasadniczego na poziomie o kilkaset złotych niższym niż średnia krajowa, nie uznając tym samym ich kwalifikacji, doświadczenia zawodowego, odpowiedzialności, decyzyjności, wysiłku fizycznego i ponoszonego ryzyka zawodowego będzie dla wielu osób impulsem do odejścia z zawodu. Absolwenci pielęgniarstwa i położnictwa dalej zasilać będą kadry w zakładach opieki zdrowotnej w Niemczech, Włoszech, czy krajach skandynawskich – informuje Krystyna Ptok Przewodnicząca OZZPiP.

Informacja Krystyny Ptok, Przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych – zobacz wideo

(fot. pixabay.com)

26 komentarzy

  1. Ratownicy się chwalą że zarabiają teraz że mają 10 tys. /m-c

  2. Hrabia Monte Cristo
    Ocena: 0

    A i owszem przy 400 godzinach w miesiącu to 10 tys wyjdzie spoko.

    • Nikt nie każe pracować na dwa etaty. Pracując jak każdy zarobisz dużo ponad przeciętna. Jak nie pasuje to zawsze możecie pójść na kasę do Lidla czy biedronki. Mam w rodzinie pielęgniarzy i mówią że jeżeli chodzi o kwestie finansowe to pandemia może być cały czas.
      Poza tym więcej niż pielęgniarek pewnie zmarło bezrobotnych podczas pandemii więc może im dajmy dofinansowania za niebezpieczny zawód.

  3. Ocena: 0

    Oddajcie pieniądze państwu obiboki.

  4. Krytykujące marudy niech same idą na dyżur i pełnią obowiązki pielęgniarek.

    PS: Nie pracuję w służbie zdrowia, ale mam wielki szacunek dla pielęgniarek, które powinny zarabiać więcej.

    • ja też mam wielki szacunek do pielęgnarek ale to co mówi pani Ptok to nie jest do konca prawda- nikt nie zrobil z nich tarcz- zostały zaszczepione w pierwszej kolejnosci, pracujące z Covid zamiast zarabiać 5 tysiecy od listopada biorą po 10 a te pracujące w kilku miejscach i 20 tysiecy zlotych i do tego na covid zmarlo przez rok 150 pielegniarek i poloznych czyli wg statystyk podobna liczba jak nauczycieli policjantow czy ksiezy. Ten protest to jet tak zwany rzut na taśme bo 3 fala opada a one musza sobie zalatwic przedluzenie zembalowego dodatku i tu chodzi tylko o to- nie o pandemie czy warunki pracy i nie o pacjenta- chodzi o to zeby zdazyc szantażem zdobyc ten dodatek na dluzej a najlepiej na zawsze- nie wazne czy juz wlaczony do zasadniczej czy wynikajacy ze srednich krajowych. i osobiscie szanując panie pielegniarki mam nadzieje, ze rząd was pogoni, zdrówka:)

    • Ocena: 0

      Wszyscy powinni zarabiać więcej – pytanie komu zabrać, bo przecież nie budżetówce… Restauratorom, hotelarzom etc. nie ma już z czego. Może z 500+ lub 14-tej emerytury? Tak wiem- nie da rady.
      Praca pielęgniarki jest faktycznie najcięższą w zawodach medycznych tylko której.. tej na pustym oddziale powiedzmy… geriatrycznym. Na „covidowym” z dużym dodatkiem i wizytą co 3-4 godziny na sali z pacjentami?
      „zmarło 136 pielęgniarek i 21 położnych” tragedia 🙁 a przepraszam skoro już o sumach mowa to jaki to procent z 130 tyś nadmiarowych zgonów??? i o ile spadła ilość hospitalizacji na przestrzeni ostatnich dwóch lat? O ile dobrze kalkuluję ów spadek wiąże się z mniejszym obciążenie personelu -czyż nie???

  5. Niewdzięcznicy. Powinni po nogach całować Premiera Morawieckiego i ministra Niedzielskiego za poświęcenie i skuteczną walkę z epidemią. Gdyby nie rząd to nie pokonalibyśmy wirusa.

  6. Ocena: 0

    Jak praca nieodpowiada zawsze można zmienić a nie marudzić że tak źle a trzymają się tej pracy rękami i nogami.

  7. Ocena: 0

    Nie mamy pojęcia ile zarabia służba zdrowia. Rozmawiałem z kobietą której córka pracuje w laboratorium i wspomniała ile córka zarabia 70 tyś zł a ja do niej że 7 tyś zł ona na to ze 70 tyś a poprzedni miesiąc był słabszy bo zarobiła 50 tyś zł.

  8. Ocena: 0

    przy

  9. Jestem z wami pielęgniarki!

  10. Zdenek Żymianin
    Ocena: 0

    ************. Gdybyście nie lecieli na kasę kofidową dawno byłoby po plandemii. Hawa nagila, radujmy się!