04/06/2026
690 680 960

Zostawił przyczepkę na polu, kiedy wrócił, już jej nie było. Sprawca kradzieży w rękach policjantów

Długo nie nacieszył się skradzioną przyczepką 35-letni mieszkaniec powiatu parczewskiego. Mężczyzna zauważył, że stoi ona na jednym z pól. Podjechał i podczepił ją do auta jak swoją.

W poniedziałek jeden z mieszkańców gminy Milanów zostawił na polu przyczepkę samochodową. Kiedy po pewnym czasie wrócił okazało się, że została ona skradziona. Sprawca wykorzystał moment nieobecności właściciela, podczepił ją do własnego auta i odjechał. Mężczyzna o wszystkim powiadomił policję.

Pokrzywdzony oszacował straty na kwotę 1200 złotych. Sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Policji w Parczewie. Na podstawie zebranych w tej sprawie informacji wytypowali, a następnie zatrzymali podejrzewanego o dokonanie kradzieży. To 35-letni mieszkaniec powiatu parczewskiego.

Mundurowi odnaleźli również skradzioną przyczepkę. Znajdowała się ona na parkingu na jednej ze stacji paliw w powiecie radzyńskim. 35-latek przyznał się do popełnienia przestępstwa i usłyszał zarzuty. Mężczyzna za kradzież odpowie przed sądem, grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

8 komentarzy

  1. Samozbiory. Rolnicy sami są sobie winni, teraz wszystko z każdego pola zniknie momentalnie, nawet bez zgody właściciela, bo miastowe biedaki usłyszały, że można brać co leży.

  2. No kozak .

  3. Ja kupię ta przyczepkę za 1200 zl

  4. Ocena: -1

    skok, szacun

  5. czepiata się że news na poziomie radyjek :p

Dodaj komentarz