Został zwolniony z pracy, chciał żeby policjanci „postraszyli” jego byłego szefa
09:59 28-11-2020 | Autor: redakcja
W miniony czwartek 26-letni mieszkaniec powiatu krasnostawskiego zadzwonił na numer alarmowy z prośbą o interwencję. Mężczyzna prosił o pomoc, ponieważ został zwolniony z pracy. Przekazał, że oczekuje na mundurowych w Zamościu przy ul. Kilińskiego.
Na miejscu pojawili się mundurowi, którzy zastali 26-latka. Jak się okazało, mężczyzna wezwał policjantów, ponieważ chciał, aby ci „postraszyli” jego byłego pracodawcę. Zgłaszający był nietrzeźwy, używał słów nieprzyzwoitych. Nie reagował także na polecenie policjantów, aby zgodnie z przepisami zasłonił usta i nos maseczką. Kiedy mundurowi próbowali wytłumaczyć zgłaszającemu, że jego interwencja była bezzasadna ten stał się agresywny i jeszcze bardziej wulgarny.
26-latek został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji w celu wytrzeźwienia. Wcześniej podczas badania lekarskiego na terenie szpitala wykrzykując wulgaryzmy zakłócił porządek publiczny oraz znieważył policjantów. Policyjne badanie trzeźwości wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Wkrótce mężczyzna stanie przed sądem, odpowie za wywołanie niepotrzebnej czynności policji, brak maseczki, zakłócenie porządku publicznego oraz używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym. Usłyszy również zarzut znieważenia funkcjonariuszy podczas wykonywania obowiązków służbowych, za co grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
(fot. Policja Zamość)
Patrzcie, w jak prosty i nieskompliowany sposób można se samemu koło „pióra” zrobić
😆 😆 😆
Hehee jak trwoga to do …policji !
Ale ludzie mają zryte mózgi???
Szmaciasz w calej okazałości.
Mnie się wydaje, że raczej: szmaciarz, ale co kraj to obyczaj…
Masz rację. Powinno być rz. Ach ten podpowiadacz, niby pomaga , a wpycha na takie miny. Na przyszłość trzeba dwa razy sprawdzić przed zatwierdzeniem. Punkt za spostrzegawczość i drugi za subtelne zwrócenie uwagi. Wyrazy szacunku.
Ciotka, nie ,,se” ,tylko ,,sobie”?.
To prowincja, iloraz kozy, to samo jest na ulucach buractwo z zamosssscia
A na różnych marszach też znieważają policję i lżą publicznie. To im można, jakiś lepszy sort?
Milenialsi w akcji. Płacić to mu trzeba, ale żeby on pracował wydajnie? A poco?
Nic dziwnego, że go zwolnili z pracy…
Buhahaha???