Został skatowany na śmierć, gdyż ochlapał pieszych błotem. Wyrok dla sprawców został utrzymany
08:29 23-04-2021 | Autor: redakcja
Przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie zapadło orzeczenie w sprawie Patryka H. oraz Pawła S., oskarżonych o skatowanie 38-letniego Henryka T. Zdarzenie miało miejsce pod koniec stycznia 2019 r. w miejscowości Bzite w gminie Krasnystaw.
Jak wynika z ustaleń śledztwa, wszystko zaczęło się w niedzielne popołudnie, kiedy to 38-latek wraz z dzieckiem pojechał samochodem na cmentarz. Wracając, miał ochlapać błotem pośniegowym idącego wraz ze swoją dziewczyną mężczyznę. Ten zdenerwowany udał się do swojego kolegi. Następnie 21-letni wówczas Patryk H. wraz z 31-letnim Pawłem S. pojechali do domu Henryka T., aby wymierzyć mu sprawiedliwość.
Zaczęło się do wymiany zdań, potem Patryk H. i Paweł S. zaatakowali 38-latka. Nie bacząc na krzyki jego partnerki oraz fakt, iż wszystko dzieje się na oczach dzieci, zadawali mu liczne ciosy drewnianymi pałkami po całym ciele. Następnie uciekli. Po zdarzeniu pokrzywdzony trafił do szpitala z licznymi obrażeniami ciała. Nie udało się uratować jego życia. Późniejsza sekcja zwłok wykazała, że ciosy zadawane przez sprawców doprowadziły do pęknięcia czaszki, urazów czaszkowo-mózgowych okolicy skroniowej, obrzęku mózgu oraz krwawych wylewów w tkankach miękkich. To wszystko spowodowało śmierć mężczyzny.
W grudniu 2019 roku Sąd Okręgowy w Zamościu orzekł, że obaj mężczyźni są winni pobicia ze skutkiem śmiertelnym i skazał młodszego z nich na karę pięciu lat pozbawienia wolności, zaś starszego na cztery lata pozbawienia wolności. Dodatkowo obaj zostali zobowiązani do zapłaty nawiązki na rzecz dzieci pobitego mężczyzny w kwocie po 50 tys. złotych.
Sprawa wywołała skrajne emocje. Z jednej strony mieszkańcy miejscowości tłumaczyli, że sprawcy nie powinni zostać ukarani, gdyż wg. nich ofiara miała być znana ze swojego porywczego charakteru. Jak nam wyjaśniano, Henryk T. przed laty brutalnie miał pobić nawet swoją małżonkę, co wiele osób wciąż pamiętało. Sami oskarżeni zapewniali w trakcie procesu, że stroną atakującą był Henryk T., zaś oni się tylko bronili. Sędzia jednak w to nie uwierzył, m.in. dlatego, że na ich ciałach nie stwierdzono żadnych, nawet najmniejszych obrażeń.
Na tym sprawa się jednak nie skończyła. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ogłosił, że wyrok ten jest sprzeczny z elementarnym poczuciem sprawiedliwości za brutalne odebranie życia człowiekowi. Śledczy odwołali się podkreślając, iż mężczyźni powinni odpowiadać za dokonanie zabójstwa. Co więcej, zasądzoną karę uznano za rażąco niewspółmierną do popełnionego przez nich czynu. To samo uczyniła obrona kwestionując materiał dowodowy, w tym zeznania córek ofiary, oraz wskazując, iż działali oni w obronie własnej, tym samym domagając się obniżenia wymiaru kary.
Sąd Apelacyjny uznał jednak, że nie ma żadnych podstaw, aby twierdzić, że sąd sąd pierwszej instancji nieprawidłowo ocenił zgromadzony materiał dowodowy. Tym samym odrzucił wniosek obrony. To samo uczynił też z apelacją prokuratury, która żądała 10 lat bezwzględnego pozbawienia wolności dla obu sprawców. Sąd wskazał, iż śledczy od początku oskarżali mężczyzn o pobicie ze skutkiem śmiertelnym, więc nie może być mowy o karaniu ich za zabójstwo. Ostatecznie orzeczenie pierwszej instancji zostało utrzymane w mocy. Tym razem wyrok jest już prawomocny.
(fot. Policja)
Jednym słowem zwyrodnialcy.
Dziwnie to brzmi, z ust kogoś kto np. nawołuje do rozjeżdżania ludzi za to, że jadą rowerem.
Franiu. Wchodzisz na wyższy poziom schizofrenii sugerując komuś że powiedział coś czego nie powiedział. Przeproś jeśli masz honorek.
Jestem ciekaw, ile czasu śmiałby się policjant, któremu chciało by się zgłosić coś takiego jak bycie ochlapanym? I jak zachowywałby się sprawca ochlapania, gdyby musiał zapłacić mandat oraz za koszty prania, straconego czasu pokrzywdzonych, itp?
5lat za zabicie parodja patologia sądu
Za dużo, czy za mało?
Różnie można na to patrzeć. Jedni piszą o zabójstwie normalnego człowieka. Inni o wyrwaniu chwastu.
To nie jest patologia sądu, tylko patologia prawa, ustawodawców i oskarżycieli. Mogli wyjść od razu z wyższego progu i oskarżyć ich o zabujstwo, ale tak nie zrobili. Teraz nawet Ziobro tego nie dał rady zmienić, bo prawo jest takie a nie inne, a sąd jako instytucja ma się go trzymać, a nie naginać w każdą stronę tak jak to czynią co niektórzy politycy.
Cios od tyłu w potylicę to wiadomo że mogło skończyc się śmiercią. Czy sąd tego nie wie?
ZWYROLE PO CO TAKICH TRYMAC OD RAZU *** !!!
Czym różni się zabójstwo od pobicia na śmierć? To może tych dwóch uniewinnić a skazać lekarza, który nie uratował poszkodowanego?
Prokuratorze, pamiętaj jedną z zasad sądownictwa w Polsce – „pierwsze słowo do dziennika, drugie do śmietnika”. Chciałbym widzieć minę tych sędziów jak im gwałcą córki, zabijają synów, przejeżdżają po pijaku matkę. Odpowiednio 1 rok, 2 lata i 0,5 roku…
Zabójstwo a bójka – to nie jest to samo.
Za rozjechanie kogoś po pijaku nie dostaje się 5 lat. Kobiecina co kilka lat temu, na Kraśnickiej po pijaku spowodowała śmierć 2 osób (z tego co wiem) nie przesiedziała ani dnia. Jeszcze kilka lat i się sprawa przedawni.
Prokuratura oskarża o określone przestępstwo a sąd decyduje czy sprawca jest winny i wydaje wyrok. Prokuratura oskarżyła ich o pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Jesteś id…otą!
Nie podano marki auta ochlapującego. Więc wiadomo o jakie chodzi.
Sprawa zaś pobicia ze skutkiem śmiertelnym nie jest jednoznaczna. Wyrok wydaje się być surowy jak na „tylko pobicie”, ale uważam go za sprawiedliwy.
Gdyby „chłopcy” zadali 30 ciosów nożem – to była by to ewidentna egzekucja i dostaliby po 25 lat albo dozywocie. Ale jeżeli miał do być tylko mały wp(%$&%&)dol dla wsiowego chama, to 5 latek wydaje się dużo.
ciosy zadawali drewnianymi pałami
bez różnicy, czy to nóż, czy pała
zakatowali go na śmierć, z premedytacją zabili człowieka
powinni otrzymać karę współmierną do czynu
czyli karę śmierci
tyle na ten temat
Taka jest różnica, że jak w kogoś wbijasz nóż – to jest to już usiłowanie zabójstwa. Jeżeli chłopcy leją się pod remizą sztachetami – to o usiłowanie zabójstwa w tym nie chodzi.
Czy za każdą bójkę chciałbyś wsadzać ludzi na dożywocie?
Według innej szkoły to on wyskoczył do nich z pałą, a ci dwaj tylko bronili się.
Ci ludzie najpewniej od czasu zatrzymania siedzą w areszcie, więc można powiedzieć że jeden połowę kary odbył, a drugi za parę miesięcy. Można ubiegać się o przedterminowe skrócenie kary, jeśli dobrze się sprawowali i gadali co trzeba u wychowka. Braa – woo. Polska wymiar sprawiedliwości najlepsza jest 🙂
A jakie ma znaczenie czy karę odbywa się przed procesem, czy po? Dobra trwa tyle samo. Rok to rok. W 2019 i 2022 trwa tyle samo. Jest normalne, że areszt zalicza się na poczet kary pozbawienia wolności.
Jacy wszyscy na forum się zrobili wrażliwi na cudzą krzywdę.
Przecież, gdyby Ci skazani (na 4 i 5 lata bezwzględnego więzienia) rozjechali tego degenerata samochodem, w biały dzień na pasach, czy na tym podwórku – to dostali by zawiasy.
Po prostu wybrali źle narzędzie do zabójstwa