05/06/2026
690 680 960

Znany lubelski profesor zawieszony przez UMCS. Czeka go proces przed sądem

Na skutek postępowań dyscyplinarnego i karnego, jest decyzja o zawieszeniu prof. Andrzeja Kidyby. Studenci zarzucili mu m.in. stosowanie mobbingu i przemocy seksualnej. Do tego prokuratura oskarżyła mężczyznę o wieloletnie znęcanie się nad żoną.

Rektor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie postanowił o zawieszeniu prof. Andrzeja Kidyby w obowiązkach nauczyciela akademickiego. Decyzja została podjęta na skutek toczących się wobec niego postępowań, zarówno dyscyplinarnego na uczelni, jak też karnego przez prokuraturę. Na razie zawieszenie obejmuje okres pół roku, jednak może ono ulec przedłużeniu.

Andrzej Kidyba jest jednym z najbardziej znanych prawników w Polsce, przez szereg lat związany z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej, uhonorowany tytułem Ambasadora Województwa Lubelskiego, pełnił też obowiązku honorowego konsula Republiki Federalnej Niemiec w Lublinie. W ubiegłym roku, po skargach studentów, został odsunięty od prowadzenia zajęć ze studentami na Wydziale Prawa i Administracji. Zarzucano mu m.in. stosowanie mobbingu, przemocy seksualnej oraz nadużywania władzy. Studentów miał też wyzywać od idiotów itp.

To jednak nie wszystko. Niedługo przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód ruszy proces profesora, w którym zasiądzie on na ławie oskarżonych za znęcanie się nad żoną. Jest to efekt trwającego od 2,5 roku śledztwa prowadzonego przez lubelską Prokuraturę Okręgową Śledczy zarzucili mu, że regularnie i bez powodu wszczynał awantury, poniżał swoją małżonkę określając ją mianem m.in.: idiotki, głupiej czy mało inteligentnej osoby, wskazywał, iż jest nikim, oraz nic nie jest warta. Do tego, że nie jest ona partnerem do rozmów.

To jednak nie wszystko. Miało też dochodzić do sytuacji, kiedy to zmuszał żonę do opuszczenia domu i wyrzucał jej rzeczy osobiste przez okno. Zamykał też drzwi, aby kobieta nie mogła wejść do środka. Padały też groźby pozbawienia życia poprzez zastrzelenie. Kobieta zeznała, iż obawiała się ich spełnienia, gdyż mężczyzna posiadał kilka sztuk broni palnej. Część z nich ma być udokumentowanych nagraniami, które to znajdują się materiale dowodowym.

Wszystko to miało trwać aż 20 lat, gdyż często po awanturach mężczyzna przynosił żonie kwiaty i przepraszał ją za wszystko. Ta zaś dawała mu kolejną szansę. Śledczy wyjaśniają, iż do czynów zabronionych dochodziło w okresie od jesieni 2002 roku do listopada 2022 roku. Wtedy to kobieta powiadomiła o wszystkim organy ścigania, jak też zdecydowała się na rozwód. Profesor nie przyznaje się do winy.

16 komentarzy

  1. Myślałem, że to premier na zdjęciu.

  2. Przenieść do innej parafii.

  3. Wygląda na to, że kiedyś mieliśmy studentów „gruboskórnych” i określenie idiota nie robiło na nich wrażenia. Dzisiejsi studenci są bardzo wrażliwi i źle znoszą określenie idiota .

  4. niech kosa trafi na kamień
    Ocena: 9

    Powinien sparzyć się ze szczygiełową rozrabiarą z Wólki. Tak dobrana para mogłaby uprawiać domowe walki na noże i broń palną bez narażania osób postronnych.

  5. Ocena: 6

    Kindybał zawsze był znany z ciętego języka oraz gier i zabaw towarzyskich ze studentkami.

  6. Oblał mnie kiedyś.Jak tysiące innych studenciaków

  7. Warto przyjrzeć się mobbingowi na wydziale biologii UMCS. Zwłaszcza wśród doktorantów. Jest tam taka profesorka od której wszyscy uciekają…

  8. Masakryczny kraj….Nauczyciele,doktoranci ,wszelkiego rodzaju wyksztalceni ludzie???Patologia i wstyd ! Od pedofili do totalnego bagna…

  9. Ale on musiał się [***] tych studentek, fajnie miał.

  10. pracowałem z jego żoną – faktycznie niezbyt inteligentna

Dodaj komentarz