Znalazł w toalecie 73 tys. złotych. Postanowił je zabrać, ubiegli go inni
22:28 29-08-2016 | Autor: redakcja
W miniony czwartek podróżujący przez nasz region obywatel Kazachstanu zatrzymał się na stacji paliw w Kąkolewnicy w powiecie radzyńskim. Korzystając z toalety pozostawiał w niej saszetkę z dokumentami oraz pieniędzmi w różnych walutach o łącznej kwocie ponad 73 tysiące złotych. Następnie wsiadł do samochodu i udał się w dalszą drogę. Chwilę później do toalety wszedł młody mężczyzna, który od razu dostrzegł stojącą saszetkę. Widząc znajdujące się w środku pieniądze, postanowił przywłaszczyć sobie jej zawartość.
Wiedział jednak, że w budynku znajduje się monitoring, który zarejestruje go, gdy będzie z nią wychodził. Wpadł więc na doskonały jak mu się wydawało plan. Wyrzucił saszetkę przez okno w pobliskie krzaki i zadzwonił do znajome aby zabrały ją w bezpieczne miejsce. Miał jednak pecha, gdyż w tym czasie na stację zajechała autokarowa wycieczka. Przechodząca obok dwójka jej uczestników, kobieta i mężczyzna, dostrzegli leżącą saszetkę. Po jej podniesieniu i sprawdzeniu zawartości zabrali ją ze sobą i niebawem odjechali w dalszą drogę.
Wtedy na miejsce dotarły powiadomione przez pierwszego znalazcę saszetki koleżanki. Od razu ruszyły w kierunku krzaków, jednak tam już nic nie było. Niebawem też o swojej nieuwadze zorientował się właściciel saszetki. Gdy powrócił po nią na stację paliw, zguby już nie było. O wszystkim powiadomiona została policja.
Funkcjonariusze po sprawdzeniu zapisów monitoringu ustalili zarówno młodego mężczyznę, jak też parę, która ostatecznie zabrała saszetkę z gotówką. Para ta znajdowała się już w jednym z hoteli w Augustowie. Kobieta w wieku 42 lat oraz mężczyzna w wieku 45 lat, mieszkańcy powiatu łęczyńskiego zostali zatrzymani. Podobnie jak 24 – latek z gminy Kąkolewnica.
Policjanci wciąż ustalają szczegółowe okolicznosci zdarzenia. Zgodnie z prawem za przywłaszczenie mienia grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Do tego doliczyć trzeba kradzież dokumentów, co jest zagrożone karą do 2 lat pozbawienia wolności.
(fot. policja)
2016-08-29 22:18:41
ale kto tu co przywłaszczył albo ukradł .. niech powiedzą że chcieli to zgłosić na komisariat policji zaraz po dotarciu na miejsce i już … za głupote (i zapominalstwo) trzeba płacić.
PS
sama sytuacja to jak z filmu Barei … 🙂
Namawianie do kłamstwa wobec organów ścigania jest przestępstwem. Czy może podać Pan swoje personalia? Będzie łatwiej 🙂
Jesteś złodziejem, tak jak tamci. Powiedzonka typu „znalezione nie kradzione” to świetny znak rozpoznawczy patologii.
to co napisałeś to pomówienie póki co, więc lepiej żebyście mieli dowody na swoje oszczerstwa…
nie można pomówić anonimowej osoby, prawniku z bożej łaski
haha a gdzie ty tu widzisz namawianie ? 🙂 i z jakiego artykułu to przestępstwo ? może faktycznie tak było i chcieli to zgłosić później ? to po stronie wymiaru sprawiedliwości spoczywa ciężar udowodnienia że ich zamiarem było przywłaszczenie… a wskazówki w komentarzach pod artykułem prasowym to wiesz co 🙂
Ale Kazach nawywijał . Kasę odzyskał , a troje po sądach będzie się tułało i zamiast zarobić to będzie kasę na papugi i grzywnę wydawało .
A tak na marginesie . Czy ta para co zawinęła kasę , przypadkowo nie jechała autokarem ze świadkami Jehowy ? Jeżeli to prawda , to obciach podwójny . he he
Niestety nie był to nadsztygar z kopalni Bogdanka.
Jaki jest wymiar kary za zamiar przywłaszczenie, tudzież nieudolną próbę przywłaszczenia? 😉
Przydałaby się też informacja czy i za co ewentualnie będą odpowiadać koleżanki niedoszłego przywłaszczacza. 😉
Gang olsena xD a mówią, znalezione nie kradzione 🙂
A ten pierwszy w łatwy sposób mógł zarobić 7000. Chytry dwa razy traci 🙂
Myślę że trzeba sprawdzić pochodzenie kasy.Może pracował nielegalnie?handlował?itd itd. Oj będzie afera.-Kabaret starszych panów HAHAHA
a to nie czasami wycieczka ryli z kopalni???
To jeszcze nie koniec tej historii. Okazało się bowiem, że ten 24-latek był nieślubnym dzieckiem obywatela Kazachstanu, który zgubił te pieniądze. Dodatkowo, kobieta, która znalazła wyrzuconą przez młodzieńca saszetkę była jego bliźniaczą siostrą, z którą został rozdzielony w pierwszych burzliwych latach przemiany ustrojowej w naszym kraju. Okazało się również, że obywatel Kazachstanu sam znalazł wcześniej te pieniądze, a ich prawowitym właścicielem jestem ja. Wiem to na pewno, bo poznałem ten banknot dwustuzłotowy po charakterystycznym znaku rozpoznawczym.
wujek ales ty pustaczy burak jestes
Ja bym saszetke zostawił w kiblu a kase schował w majtki i sobie poszedł do domu. Idiota ten 24 latek i kraść nie potrafi
A ja bym przekazał obsłudze stacji i zgłosił znalezisko na Policję.
Czy zglosil na odpawie celnej .ze przewozi ponad 10 tys euro.gdzie celnicy spali ??