05/06/2026
690 680 960

Znaku nie widać, ale blokady na koła dostali. Po naszej interwencji zakończyło się na pouczeniu (zdjęcia)

Miasto Lublin w ostatnich miesiącach ma duży problem z właściwą pielęgnacją zieleni. Przekłada się to na brak widoczności m.in. znaków drogowych. Sytuacja taka miała miejsce m.in. na ul. Bernardyńskiej. Niewidoczny znak końca parkingu stał się przyczyną nieporozumień i nieuzasadnionych interwencji straży miejskiej wobec kierowców. W obu przypadkach doszło do odstąpienia od nałożenia mandatów, po tym jak zwróciliśmy uwagę na stan znaku w tym miejscu.

W minioną sobotę nasz reporter zauważył funkcjonariuszki lubelskiej Straży Miejskiej podejmujące interwencję wobec kierowcy pojazdu, który miał założoną blokadę na kole. Podchodząc do mężczyzny, zwrócił jego uwagę na znajdujący się w pobliżu znak drogowy informujący o końcu strefy parkowania – niemal całkowicie niewidoczny z powodu przysłaniających go gałęzi. Strażniczki, zapoznawszy się z sytuacją, odstąpiły od nałożenia mandatu, ograniczając się jedynie do pouczenia. Jak same przyznały, już wcześniej zgłaszały problem niewidoczności znaku do odpowiednich miejskich służb, jednak dotychczas nikt nie podjął działań mających na celu usunięcie przeszkadzającej roślinności.

Nieco ponad godzinę później strażniczki ponownie pojawiły się na miejscu. Tym razem podejmowały interwencję wobec innego kierowcy, który miał blokadę na kole, na miejscu tuż obok wcześniejszego pojazdu z blokadą. W przeciwieństwie do pierwszego przypadku, funkcjonariuszki początkowo postanowiły ukarać drugiego kierowcę mandatem. Reporter, będący świadkiem zdarzenia, zareagował ponownie, przypominając, że w przypadku pierwszego kierowcy zastosowano jedynie pouczenie. Podkreślił, że sytuacja obu kierowców jest identyczna, a widoczność znaku nadal pozostaje ograniczona. W obliczu tych argumentów strażniczki ponownie zrezygnowały z ukarania kierowcy, który – dziękując za interwencję – przestawił swój pojazd.

Opisane sytuacje unaoczniają problem związany z brakiem należytej widoczności oznakowania drogowego. Jak potwierdzili obaj kierowcy, nie byli świadomi końca strefy parkowania z powodu niewidocznego znaku. Co więcej, nieopodal znajduje się inny znak wyznaczający miejsca postojowe, który mógł wprowadzać w błąd i sugerować, że parkowanie jest dozwolone również w dalszej części ulicy.

Zgodnie z obowiązującym prawem, znak drogowy, który jest zasłonięty, np. przez roślinność, nie spełnia swojej funkcji i w sensie prawnym nie obowiązuje. Oznacza to, że kierowca nie ma obowiązku stosowania się do niego, a ukaranie go za jego „zignorowanie” może zostać zakwestionowane. W polskim orzecznictwie sądowym istnieje szereg wyroków, w których sądy przychylają się do argumentów kierowców, jeżeli są oni w stanie udowodnić, że znak był niewidoczny lub błędnie umiejscowiony. W takich sytuacjach możliwe jest uchylenie mandatu bądź jego redukcja. Warto jednak pamiętać, że każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie.

Zgodnie z art. 20 pkt 10 Ustawy o drogach publicznych, zarządca drogi zobowiązany jest do przeprowadzania okresowych przeglądów stanu technicznego drogi, także w zakresie widoczności znaków drogowych. Obejmuje to również działania mające na celu poprawienie widoczności oznakowania poprzez przycięcie roślinności, która je zasłania. W praktyce jednak często dochodzi do sytuacji, w których służby reagują dopiero po interwencjach mieszkańców lub mediów, zamiast działać z własnej inicjatywy.

Obie sobotnie sytuacje jasno pokazują, że brak reakcji odpowiedzialnych służb w zakresie utrzymania widoczności znaków drogowych może prowadzić do nieuzasadnionych interwencji i kar wobec kierowców, którzy działają w dobrej wierze. Równe traktowanie wszystkich uczestników ruchu drogowego oraz dbałość o właściwe oznakowanie to podstawy, które powinny przyświecać zarówno służbom miejskim, jak i zarządcom dróg.

fot. lublin112.pl

Tak znak wygląda po naszej interwencji

17 komentarzy

  1. Problemem nie są niewidoczne znaki. Problem to te darmozjady. Skoro twierdzą, że zgłaszały problem, to dlaczego chciały ukarać kierowcę? I to nie jednego. Jak piszecie po pierwszym zdarzeniu wróciły później żeby znów ukarać kierowcę innego auta. Szczyt bezczelności. Kogo tam zatrudniają? I pytanie podstawowe, czy ta SM jest w ogóle potrzebna. To już zostawię bez komentarza.

  2. TrollBagiennyPrzydenny
    Ocena: 20

    Sługuski, bezmózgie wykonawczynie woli zwierzchniej… takich mamy stróżów…

  3. Etaty dla Policji a nie SM
    Ocena: 12

    Te łapiduchy nastawione są tylko na wyrwanie kasy, a w łepetynkach tylko słowo: KARAĆ. Jak za pierwszym razem nie udało się, to spróbowały drugi raz. Dramat. Gdyby nie reporter który powiedzmy sobie wprost, im nie przeszkodził, to mandat by wlepiły każdemu. Taka to jest organizacja. Tak na marginesie, czy te pożal się Boże strażniczki czeka tzw. dyscyplinarna, czy raczej nagroda? Tak tylko pytam.

  4. Zgłaszały problem, że zarośnięte znaki to czemu straż miejska nie jest wyposażona w nożyce do przycinania roślin mogli by od razu reagować. Przyciąć, spakować w worki i wywieść na PSZOK. W końcu są od dbania o porządek.

  5. pamięć pantofelka, po 3 minutach zapomniały co się działo godzinę temu

  6. Unaoczniają też problem jakimi wrednymi babami są.

  7. Ocena: 7

    Kiedyś było popularne pytanie „głupi czy z policji” teraz patrząc na interwencję straży miejskiej znów ciśnie się to pytanie na usta. Dlaczego mandatu nie dostał zarządca drogi za złe oznakowanie tylko kierowcy?

  8. a kto wystawi mantat miastu za brak utrzymania zieleni w ryzach ?

  9. Ocena: 5

    Skoro wiedziały o problemie , to podchodzi pod próbę wyłudzenia!

  10. w sobotę? Przecież Strefa Płatnego Parkowania funkcjonuje w dni robocze od poniedziałku do piątku w godz. 8:00 – 18:00.

    • Ocena: 2

      Chodzi o miejsce parkowania, nie o brak opłaty.

      • Ocena: 0

        Ale parkowanie w tym miejscu to norma, tyle razy co parkowałem przy wejściu do banku na kopercie, bo miałem zgodę banku na to. Tak ani razu nie widziałem tam żadnej blokady. Czyli wiedzieli iż znak jest zarośnięty i dzięki czemu wiedzieli, iż można pakować mandaty ile wlezie.

Dodaj komentarz