Pędził BMW 235 km/h drogą ekspresową. 35-latek ukarany mandatem i punktami karnymi
07:25 23-07-2025 | Autor: redakcja
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Janowie Lubelskim, pełniąc służbę na drodze ekspresowej w miejscowości Łążek Ordynacki, zatrzymali do kontroli kierującego samochodem marki BMW. Powodem interwencji była znaczna nadmierna prędkość, z jaką poruszał się pojazd.
Urządzenia pomiarowe wykazały, że 35-letni kierowca jechał z prędkością aż 235 km/h, co znacznie przekracza dopuszczalne limity obowiązujące na drogach ekspresowych. Policjanci nie mieli wątpliwości, co do konieczności zdecydowanej reakcji wobec tak nieodpowiedzialnego zachowania na drodze.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych. Na jego konto trafiło także 15 punktów karnych.
Policja przypomina, że nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych w skutkach zdarzeń drogowych. Funkcjonariusze apelują o rozwagę i przestrzeganie przepisów, które mają na celu nie tylko bezpieczeństwo kierującego, ale również innych uczestników ruchu drogowego.
I słusznie surowo karać
Burakowoz, zwłaszcza w tamtych okolicach to nie auto, to stan otępienia.
gdyby to było na S8 w Warszawie-to dostałby mandat za zbyt powolną jazdę
autogłupek
Przepisy z at ’80, kiedy prędkość maksymalna była 100kmh. Pawie 50 lat później samochody szybsze, większe, bezpieczniejsze, a mądre głowy zastanawiają się jak obniżyć limity prędkości. Farsa do potęgi N-tej. Najlepiej jeździmy do 30kmh na każdej drodze. A komentujący to banda odklejonych ludzi, którzy w większości albo nie ma prawa jazdy albo to ci których każdy wyprzedza.
Właśnie w latach 80 robiłem PJ i jakoś nie pamiętam aby była 100. 60 w mieście 90 poza i 140 na jedynej pod Poznaniem autostradzie, betonówki pod Wrocławiem nie wymieniam bo tam i tak nie dało się jeździć szybko. Zgodzę się że dzisiejsze auta są szybsze i bezpieczniejsze ale jest ich również 10 razy więcej na drogach i tu jest podstawa aby takie ograniczenia były i nadal obowiązywały. Jeśli rozmawiamy o przepisach to nie odstajemy od Europy, jedyne co nas różni to podejście do nich i typowo Polska mentalność że „przepisy są po to aby je łamać”.
Limity prędkości na autostradach i ekspresówkach w Polsce są najwyższymi w Europie. Np. w UK na autostradzie jest ograniczenie do 115km/h. Ale to dlatego, że wszyscy jeżdżą pod prąd.
Np. w Holandii jest do 100km/h w dzień. Ale to już z uwagi na ograniczenie emisji spalin, a nie z uwagi na bezpieczeństwo.
Ale najczęściej to jest 120-130km/h.
To jednak nie uważałeś i nie masz zielonego pojęcia.
1983 — pierwsze jednolite przepisy o prędkości po reformie drogowej PRL
Wprowadzono:
60 km/h w terenie zabudowanym
90 km/h poza terenem zabudowanym
110 km/h na drogach ekspresowych
No i sam sobie odpowiedziałeś. Gdzie jest wcześniej wskazana 100 ??? 100 pojawiała się niekiedy punktowo szczególnie na wrocławskiej betonówce. Ale takich setek jest też ogromna ilość w Niemczech gdzie podobno można gnać ile fabryka dała na autostradach.
Na mega dziurawej i nierównej „dwupasmówce” za Ciecierzynem można było jechać 100km/h, a nowoczesne eski to 120km/h. Gdzie sens i logika?
Widziałeś jak wygląda auto po zderzeniu przy prędkości: 80, 100, 120, 140 km/h , itd. Wiesz ile wynosi droga hamowania z takich prędkości?
Ile razy w miesiącu czyta się, że na esce:
-komuś pękła opona
-ktoś wjechał traktorem czy rowerem
-ktoś wjechał pod prąd
-ktoś zgubił ładunek
-łoś wszedł na drogę
Czy w swoim wyobrażeniu bezpiecznego podróżowanie bierzesz takie zdarzenie pod uwagę?