Zmiany, które rząd szykuje dla kierowców, nie ucieszą większości zmotoryzowanych
13:28 15-07-2021 | Autor: redakcja
Wyższe kary pieniężne dla kierowców
Zmiany, które mają nastąpić, odnoszą się przede wszystkim do wysokości kar pieniężnych, które będą nakładane przez organy kontroli ruchu drogowego oraz orzekane przez sąd. Mają one dotyczyć szczególnie niebezpiecznych wykroczeń.
Podwyższona ma zostać dolna granica kary grzywny za zachowania, które definiowane są jako najbardziej niebezpieczne, a więc za naruszanie praw pieszych, niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej i znaków drogowych, a także przekraczanie dopuszczalnych limitów prędkości.
Dodatkowo podwyższona ma zostać maksymalna wysokość grzywny w przypadku wykroczeń drogowych. Obecnie wynosi 5 tys. zł, a ma zostać podniesiona do 30 tys. zł. Planowana jest również podwyżka w postępowaniu mandatowym z 1 tys. zł (przy zbiegu wykroczeń) do 3,5 tys. zł, oraz w samej wysokości mandatu karnego za przekroczenie dopuszczalnej prędkości jazdy o ponad 30 km/h – z maksymalnej kwoty 500 zł do 5 tys. zł. W przypadku recydywy grzywna mandatu ma wynieść od 3 tys. zł. do 5 tys. zł. Grzywny mają być przekazywane do Krajowego Funduszu Drogowego.
Zero litości dla pijanych kierowców
Planowana jest również zmiana w zakresie orzekania wyższych kar pozbawienia wolności dla nietrzeźwych kierowców. Sąd, mając na celowniku pijanych za kółkiem, będzie rygorystycznie karał za czynności prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, przestępstw drogowych, popełnionych w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, a także przestępstw drogowych popełnionych w czasie nietrzeźwości po raz kolejny.
Możliwie ma być również orzeczenie renty dla ofiary wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę, procedowane w postępowaniu karnym. Przyznanie renty przez sąd ma być z urzędu, bez konieczności wnioskowania przez osobę uprawnioną lub prokuratora.
– Uważam, że każdy zmotoryzowany powinien mieć w zestawie podręcznych akcesoriów samochodowych własny alkomat, który umożliwi mu sprawdzenie stanu swojej trzeźwości, zanim wyruszy w trasę. Ponadto apelujemy również o zachowanie zdrowego rozsądku i nie wsiadanie za kółko po zakrapianej imprezie. Nietrzeźwy kierowca to zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla innych uczestników ruchu drogowego – komentuje Julia Langa, Yanosik
Kara za brak uprawnień i nowe regulacje dla punktów karnych
Tych, którzy nie posiadają odpowiednich uprawnień do prowadzenia pojazdów, również czekać będzie kara w postaci czasowego niedopuszczenia pojazdu do ruchu na trzy miesiące oraz kara pieniężna w wysokości 10 tys. zł.
Za naruszenie przepisów prawa drogowego kierowca będzie mógł otrzymać nawet 15 punktów karnych, obecnie ich maksymalna liczba wynosi 10 punktów za niektóre wykroczenia. Punkty karne mają być kasowane dopiero po upływie 2 lat, a szkolenia, które umożliwiały ich zmniejszenie, mają zostać zniesione.
Wysokość składki OC zależna od liczby punktów karnych?
Decyzją rządu, firmy ubezpieczeniowe mają uzyskać wgląd do systemu CEPiK, co pozwoli na dostosowywanie stawek ubezpieczenia do historii wykroczeń kierowcy, a także do liczby punktów karnych, które otrzymał.
Bezpieczeństwo w ruchu drogowym priorytetem rządu?
Na ten moment to wyłącznie projekt ustawy, który dopiero ma zostać przyjęty przez Radę Ministrów po dokonaniu korekt legislacyjnych. Jednak KPRM wyraźnie podkreśla, że bezpieczeństwo w ruchu drogowym stanowi priorytet dla rządu i wszystko zmierza ku temu, by zaostrzyć walkę z niebezpiecznymi kierowcami na drodze.
W 2020 roku doszło do 23 540 wypadków drogowych, w tym 2 491 osób zginęło, a rannych zostało 26 463 osoby. Potrącenie pieszego stanowi 21,5% wszystkich wypadków drogowych z 2020 roku, a musimy tu mieć na uwadze, że ci „niechronieni” uczestnicy ruchu drogowego mają znacznie mniejsze szanse na przeżycie, niż osoby chronione karoserią auta.
Nietrzeźwi kierowcy spowodowali 1 075 wypadków drogowych, w których śmierć poniosły 163 osoby, a 1 262 zostało rannych. To mniej niż w 2019 roku lecz nadal te liczby są wyraźnym sygnałem do uskutecznienia działań na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
(fot. nadesłane)
Tych, którzy cenią sobie bezpieczeństwo, porządek ruchu i poszanowanie do przepisów ucieszą.
Kto śmie stawiać tezę, że takich jest mniejszość?
Rzeczywistość. Zobacz kto nami rządzi.
Tusk POzwoli na róbta co chceta . Już mu szkapę malują na biało .
Rządzą, bo sterroryzowali strachem swój żelazny elektorat (głównie emerytów i biedotę) strasząc ich Tuskiem, genderem, uchodźcami, Kościołem. Obiecali i nawet dali jednym (czyli zabrali drugim) kilka stów, stąd mają te 30% + w wyborach.
Kwestie bezpieczeństwa nie mogą się opierać na ludzkich emocjach, subiektywnych ocenach. Te kwestie się bada, analizuje. To jest nauka i niech specjaliści o tym decydują. Emeryt oglądający TVPiS, może wybrać sobie PIS, a takie prawo demokracji.
Szczegóły zostawmy ekspertom, instytucjom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo.
co ty pi…? ucieszą jak najbardziej . Najlepsza opcja to wzrost składki OC
No i niech się cieszą. Dlaczego szkoda Ci sponsorów, tj. ludzie nie potrafiących w bezpieczny sposób kierować pojazdami? Niech płacą, albo się dostosują do przepisów. A jak nie – to niech nie kierują. Nie ma takiego nakazu.
Mnie zapowiadane zmiany cieszą bardzo. Równie mocno, jak te z połowy roku.
Dzięki tym już wprowadzonym, mocno się uspokoiło na drogach, czyli zdecydowana większość mogła zdjąć noge z gazu i jakoś nadal żyją, jeżdżą czy w bezpieczniejszy sposób przechodzą przez jezdnię.
Tym, którym to się nie spodobało i dalej jeżdżą jak bandyci drogowi (mniejszość kierujących) nowy taryfikator przekona.
Dodam, że żeby w Polsce dostać mandat, to trzeba się bardzo mocno wyróżniać w tłumie. Jeżdżąc spokojnie po mieście mamy większą szansę, że spadnie na nas z nieba męska zakonnica w ciąży czworaczej.
Jak najbardziej, tylko niech określą jasne przepisy. Kto, kiedy, jak daleko od przejścia ma pierwszeństwo. Bo narazie to każdy ma zachować szczególną ostrożność, ale i tak kierowca winny.
Zawsze masz możliwość odmowy przyjęcia mandatu, a o tym czy byłeś winny zdecyduje sąd.
Nie tak do końca. Postępowanie mandat dotyczy tylko wykroczeń i kolizji. Tak więc, w przypadku bycia podejrzanym o spowodowanie wypadku, nie można odmówić przyjęcia mandatu, bo sprawa zawsze trafia do sądu.
To jest jasne i bardzo oczywiste.
Wymuszenie pierwszeństwa na pieszym polega na zmuszeniu go do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku, więc każdy dojazd do PdP, na którym spowodujesz taką reakcję u pieszego, jest wymuszeniem pierwszeństwa.
Jeżeli nie wiesz – to się na wszelki wypadek zatrzymaj. Człowiek dochodzący do PdP nie chce się rzucić komuś pod koła. Jest tam, bo chce przejść bezpiecznie przez jezdnie.
Gdy dojeżdżasz samochodem/rowerem do drogi z pierwszeństwem przejazdu, to skąd wiesz, czy pojazdy nią poruszające się, będą jechać, czy się zatrzymają? Jak radzisz sobie w takiej sytuacji? Nie jest może ona dokładnie taka sama, ale bardzo podobna. Pojazdy z reguły są w ruchu, piesi nie zawsze i to jedyna różnica.
Gdy zderzą się dwa samochody, to tez zawsze winny jest kierowca. Przynajmniej jeden, a niekiedy obaj. Ale co w związku z tym? Trzeba tak kierować, żeby nie wyć winnym, a w wątpliwych sytuacjach zawsze wybrać ten bezpieczniejszy wariant.
„ale i tak kierowca winny” rzuć się pod okiem kamery (żeby był znany przebieg wypadku) pod samochód, w sytuacji, gdy nie jest możliwe jego zatrzymanie, a przekonasz się, że jesteś w błędzie. Tylko musisz to zrobić niespodziewanie, tak, żeby nie dało się twojego zamiaru przewidzieć. Bo wtedy to razem będziecie winni.
Franio się ucieszy. To wystarczy
Jestem przekonany, że setki tysięcy osób (+ ich rodziny, czyli miliony) także się ucieszą z tego, że w kolejnych latach nie zginą, ani nie zostaną ranni na drodze.
Każdy patriota i porządny człowiek się ucieszy. Katolicy niekoniecznie.
Jestem kierowcą. Mnie te zmiany bardzo cieszą. Powinny być wprowadzone lata temu, bo do polskiego szofera-cwaniaka lub bezmózgiego gówniarza za kierownicą argumenty rozsądku nie przemawiają. Jedyna droga do rozumu wiedzie przez portfel. Jak zaczną konfiskować samochody za wódę, to jeszcze lepiej. Od dawna powinni, jako narzędzie przestępstwa. Tylko się zastanawiam, czy wystarczy jaj, żeby te zmiany wprowadzić, bo jak do tej pory wszyscy się bali.
Po co pisać, że jest się kierowcą?
W naszym kraju 80% dorosłych ludzi jest kierowcami.
To tak jakby pisać, że jest się pieszym, gdy wiadomo, że 100%* osób jest pieszymi.
*) za wyjątkiem osób przykutych do łóżka.
Chodzę nogami, jeżdżę rowerem, sporadycznie e-hulajnogą, czasami autobusem, pociągiem. Po innych miastach tramwajem czy metrem. Czy na wstępie każdej wypowiedzi mam wymieniać wszystkie środki transportu.
Balon, helikopter, czy samoloty także? Kajak też?
Ponad rok temu opozycja zgłaszała już taki projekt, co oczywiście PiSowska większość odrzuciła. Teraz oczywiście zrobili plagiat i mówią, ze to ich pomysł. Tracą wyborców i zaczynają się chwytać czego się da, to już koniec.
ja słyszałem jak grabarczyk odrzucił projekt likwidacji bramek na rzecz elektronicznego poboru – coś bredził o szpiegowaniu
Szanowna Redakcja powinna przytoczyć dane badań sondażowych skoro twierdzi, że większość zmotoryzowanych nie ucieszy się z tych zmian. W innym przypadku można wyjść z założenia, że większość kierowców to pijusy albo notorycznie łamiący przepisy KD.
Teraz sprawa jest gorąca po tym jak pijak zabił dzieciom rodziców, więc można dużo obiecać. Zobaczycie, że to się skończy tylko na obietnicach.
Grzywny mają być przekazywane do Krajowego Funduszu Drogowego.I to super. Będzie kasa na drogi i chodniki. Nie przez różne urzędy gdy na drogę dociera 1% a wszystko i od razu.
Chodniki? Chodzi Ci o to takie z kostki, obok jezdni, zastawione samochodami? Samochód może stać na krzywym. Bez sensu marnować kasę na ich naprawę?