Zła jakość powietrza w Lublinie. Widać to na zdjęciach, potwierdzają to dane z czujników pomiarowych (zdjęcia)
20:15 21-10-2019 | Autor: redakcja
20:15 21-10-2019 | Autor: redakcja
Zastanawiam sie jak sie przyczyniły do tego samoloty rozsiewające chmury chemiczne na niebie nad naszym miastem ..?!? Dwa dni latały w tą i z powrotem 2 samoloty rozsiewając chemtrails nad Lublinem. Niebo od rana było piekne i przejrzyste ale niezbyt długo bo szybko zostało pociete chemicznym chmurami .
Hehe, dobre 🙂
Te chemiczne chmury to spaliny samolotu. a konkretnie smuga kondensacyjna.
To przez opalanie pieców w sezonie grzewczym tanim węglem ze wschodu i śmieciami. A nie przez samochody… Jakoś latem powietrze jest dobre, tylko w sezonie grzewczym, co roku ta sama sprawa, że to niby przez stare diesle taki smog…
23 C a ty chcesz palić w piecu? Ja mam małe dzieci i przy takich temperaturach nawet nie myślę o dogrzewaniu się.
nie mówmy że latem powietrze zawsze było dobre bo wcale nie , obserwuję to każdego dnia i latem też występowały przekroczenia norm o ponad 100 procent ale było to tylko kilka może kilkanaście razy . Teraz jest gorzej bo doszło ogrzewanie domów i palenie ognisk . W zimie prawie nikt ognisk nie pali a będzie jeszcze gorzej niż teraz . Wyobraźmy sobie ile tysięcy litrów paliwa jest wypalane każdego dnia na terenie miasta i nie wierzę że samochody nie szkodzą.
Ludzie to nie samochody w nicy przecież praktycznie caly ruch wymiera… To wina tych co palą liscie i inne smieci na działkach… I gdzie sa teraz ekopatrole i inne pieski co powinny sypac mandatami…
Mandat za palenie liści na działce? A to dobre.
wpadnijcie na Dziesiątą – wystarczy się przez chwilę rozejrzeć, żeby zobaczyć i poczuć kto i czym dogrzewa sobie mieszkanka… A sm i policja mają to głęboko w dupie
Zgłoś.
Dokładnie. Jednorodzinne na Dziesiątej to same kopciuchy i nawet nocą widać jak gdzie nie gdzie leci żółto-brunatny dym. Ale wtedy patrole śpią!
Czemu nie skomentuje tego ktoś z UM? Redakcja mogłaby zapytać, co chcą z tym zrobić
Aż strach pomyśleć co bedzie w zimie jak wszyscy rozpalą w piecach drzew coraz mniej bo deweloperzy bloki stawiają gdzie się da na onkologi ludzie na korytarzach leżą bo miejsca brak
A jak ma być dobra, jak palą „ogniska”, mokre liście itp. Moi sąsiedzi na Krężnickiej jeszcze chyba ani razu nie oddali worka na zielone, wszystko idzie pod ogień. A jak nie na polu czy na podwórku, to walą do pieca i siwy dym, widoczność czasami bywa na metr. I tak prawie codziennie. Ani prośby, ani „groźby” nie pomagają… Brak słów. I gdzie ta Straż Miejska?
Jakby straż miejska „sypnęła ” mandatami po kilka stówek , kliku takim „robiacym jesienne porzadki „….to reszcie szybko by się odechciało palić co popadnie…a tym wszystkim półgówkom ,co twierdza ze ten cały smog to wina „niemieckich szrotów ” radzę udać się do dobrego lekarza specjalisty …moze jeszcze nie jest dla was za pózno ….
Cały problem to bloki które już zaczęły sezon grzewczy i elektrociepłowni. Byłem teraz u kolegi temperatura 23 stopnie w mieszkaniu przy otwartych 3 oknach i tak 50% bloku – wietrzą. U mnie na dzielnicy domków jednorodzinnych mało kto pali może co dziesiąty i temperatura bez ogrzewania 20 stopni utrzymuje się w domu. Ogródki działowe czyli osoby z bloku wypalają cały czas z ogródków przy Zbożowej… nikt z mieszkańców nie pali niczego, z uwagi że przy działkach 400-500 metrów, pakuje się w worki i zabierają. Teraz pytanie kto na ogródkach działkowych czyli mieszkańcy bloków ma podpisaną umowę na wywóz odpadów zielonych… nikt.
Tia i co jeszcze?