06/06/2026
690 680 960

Zjeżdżała z wiaduktu, uderzyła w latarnię. Toyota zatrzymała się nad skarpą

Sporo szczęścia miała kierująca toyotą kobieta. Uderzyła w słup latarni, jej auto zatrzymało się na dwóch kołach. O mało nie spadło ze skarpy do głębokiego rowu.

Do zdarzenia doszło w piątek po południu w Dysie. Na drodze powiatowej nr 2216 Elizówka – Dys samochód osobowy uderzył w latarnię. Na miejscu interweniowała policja i służba drogowa.

Jak wstępnie ustalono, kierująca toyotą kobieta jechała w kierunku Elizówki. Zjeżdżając z wiaduktu nad obwodnicą, zamierzała skręcić w prawo, w drogę serwisową. Straciła jednak panowanie nad pojazdem.

Auto wypadło z drogi, uderzyło w znak a następnie słup latarni. Niewiele brakowało, aby pojazd przewrócił się na dach i spadł ze skarpy do głębokiego rowu.

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Badanie alkomatem wykazało, że kierująca była trzeźwa. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.

60

62

64

(fot. lublin112)
2017-12-15 21:00:23

30 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Powinni kopać głębsze rowy. Będzie bezpieczniej!

  2. Stanowczo za solidne te słupy postawili.

    • grabarz dyżurny
      Ocena: 0

      Popieram ten jakże światły punkt postrzegania – za solidne.
      Gdyby bowiem były słabsze, przyciąganie ziemskie mogłoby sprawę załatwić pomyślniej dla mnie.

  3. Ocena: 0

    Brak słów. Im nie trzeba alkoholu do takich manewrów. Co winne? Lód? Śnieg? A nie. Znaki i latarnie przy drogach stwarzają zagrożenie.

  4. Ocena: 0

    No,może dwoma kołami nad skarpą,a dwoma na skarpie i jak to pojumać???

  5. pusta droga ,tylko ” lalka ” zakręt i latarnia …a i jeszcze pusta bańka „lalki „

    • Cichobiorek cichodajek
      Ocena: 0

      Taaa, pusta bańka była tu elementem decydującym.
      Dobrze chociaż, że słupek znaku STOP stał na właściwym miejscu i dzielnie zapobiegł próbie uprawiania gimnastyki artystycznej, bo skarpa spora i można byo se pokoziołkować.

  6. Sprawdzcie jej komórę

  7. Ocena: 0

    pewno poprawiała makijaż , rozmawiała przez telefon i pomyliła pedał gazu z hamulcem.

    • Dyrdymałko prasowy
      Ocena: 0

      Wymieniłeś najczęstsze przyczyny straty panowania nad sobą i pojazdem, ale nie należy pomijać też, że kobitka wykonywała sobie tzw. inne czynności seksualne.

  8. Ocena: 0

    Czytając powyższe komentarze jest mi wstyd za ludzi. Od razu „pusta bańka” , „sprawdźcie jej komórkę” , „pewnie poprawiała makijaż” ludzie litości! Prawda jest taka, że było ślisko i dziewczyna straciła panowanie nad kierownicą… po co te żenujące komentarze! Najważniejsze, że nikomu się nic nie stało. Pozdrawiam całą lawinę hejtu!

    • Ocena: 0

      W nocy to może i było ślisko,mogła stracić panowanie nad sobą,ale do rana powinno zaschnąć.

    • Możesz bagatelizować stwarzanie takiego zagrożenia – do czasu, aż Tobie, albo komuś z Tobie bliskich taki kierowca wyrządzi krzywdę.
      Jak się nie umie samemu kierować to się jeździ autobusem.

      • Chichotnik obywatelski
        Ocena: 0

        Franiu – napyszczyłeś na tego Winetou, jakby to on popchnął tego pustaka nad przepaść, a wygląda na to, ze u niej pod deklem echo łomoce.

    • Mała Mi. Tacy ludzie się tym po prostu żywią. Ich sensem życia jest ocenianie innych. Są biedni, chorzy. Odpuść.

  9. ubz….czyzby ZNOWU kierujacA?????

  10. Będzie miała nauczkę na przyszłość, inni kierowcy też powinni o tej porze pamiętać, że zimowe opony nie zapobiegną poślizgowi jak przesadzamy z prędkościami.

    • Niejaki Sturchac jezdem to wim, ze...
      Ocena: 0

      Nie przeceniaj możliwości pojmowania u kobiet – takiego drobnego incydentu jak ten opisany w artykule, żadna nie jest w stanie zapamiętać na dłużej.