05/06/2026
690 680 960

Zginął przed własnym domem. Nie zapiął pasów bezpieczeństwa

Najprawdopodobniej niezapięte pasy bezpieczeństwa przyczyniły się do śmierci 36- latka. Mężczyzna przed swoim domem wjechał samochodem do rowu.

W środę wieczorem w miejscowości Jabłonna Druga doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Około godziny 20:30 jeden z mieszkańców usłyszał głośny huk. Wybiegł na zewnątrz i zauważył znajdujący się w przydrożnym rowie samochód. W środku znajdował się nieprzytomny kierowca. Natychmiast powiadomione zostały służby ratunkowe. Na miejsce przyjechała straż pożarna, ratownicy medyczni oraz policja.

Pomimo ponad 30- minutowej akcji reanimacyjnej ratownikom nie udało się uratować życia poszkodowanemu. Ofiarą jest mieszkający tuż obok 36- latek.

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy lubelskiej drogówki wynika, że kierujący volkswagenem, jadąc lokalną drogą od strony miejscowości Wierciszów, tuż przed wjazdem do posesji na której mieszkał, stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na przeciwległy pas jezdni a następnie do rowu. Tam uderzyło w pień drzewa.

Do śmierci kierowcy mogły przyczynić się niezapięte pasy bezpieczeństwa. Mężczyzna uderzył głową w jeden z elementów wzmacniających karoserię pojazdu i zginął na miejscu. W chwili obecnej wszystko wskazuje że był trzeźwy. Podróżował sam.

Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają teraz szczegółowe okoliczności wypadku.

(fot. lublin112)
2016-01-13 22:49:57

52 komentarze

  1. No dalej znafcy motoryzacji i przeciwnicy zapinania pasów. Kolejny skorzystał z waszych rad, nie zapiął i teraz przekonuje św.Piotra do swoich racji. Czekam na argumenty poparte statystykami, że zapinanie pasów to bzdura nie ratująca życia.

  2. Samochód prawie cały i kierowca zginał a z wraków wychodzą cali i zdrowi..

  3. Bezsensowna śmierć (z resztą jaka śmierć ma sens?).
    Wiele tego na naszych drogach. Niestety.

  4. [*] tragedia

  5. Ocena: 0

    kurde, z pozoru (ze zdjęć) wydawałoby się drobna kolizja..

    • byłem widziałem
      Ocena: 0

      Tam coś się przyczyniło że on zjechał do rowu może zaslabniecie albo coś podonego bo żadnych śladów hamowania ani nic takiego

    • Ocena: 0

      Komizja może i wygląda niegroźnie z tym że zawieszenie tego gilfa przeauneło się ze 40cm uderzając. o tego pniaczka pozostawionego pezez drogowców którym po prostu nie chciało im się go usunąć – i to jest smutne że przez czyjeś niedbalstwo giną ludzie

  6. Ocena: 0

    NO, i nic więcej 🙁

  7. Jak mówił Melman: „pasy mogą uratować Ci życie, inaczej walisz czaszką w deskę i kaplica”

  8. Skoro byl juz kolo domu to nie jechał szybko. „Bylem widziałem” ma racje. Mogl zaslabnac,miec zawal albo wylew i stalo sie. Pewnie sekcja ujawni co bylo przyczyna tej tragedii. Wyrazy współczucia dla rodziny…

    • Zasłabł dużo wcześniej nie zapinając pasów. Nawet jeśli zasnął, zasłabł lub miał zawał, zapięte pasy uchroniły by go od uderzenia głową w karoserię. Miał szansę wyjść z tego żywy.

  9. Dyrdum Pyrdum Bum Bum Bęc
    Ocena: 0

    Jeśli by uznać, że zasłabł, albo zasnął, a potem skonfrontować to ze statystyką wypadków to trzeba by zacząć myśleć o jakiejś epidemii zasłabnięć i zaśnięć.
    Już w tym roku gimbazy tu komentowały pisząc jako pewnik, że zasłabł, zasnął i bezczelnie instruowały, że każdemu się może przytrafić.

    • Sądzę, że charakterystyczny „pajączek” na szybie wyjaśnia wszystko (zwłaszcza tak wysoko). Może i zasłabł, może i zasnął… ale zapewne bezpośrednią przyczyną zgonu było przerwanie rdzenia kręgowego po tym, jak kierowcę „wysadziło” z fotela i spotkał się z górną krawędzią szyby (a i może dachem). Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak niewielkiej prędkości trzeba, żeby zginąć w samochodzie gdy nie zapina się pasów. 50km/h to energia porównywalna z upadkiem z trzeciego piętra… na główkę (bo zazwyczaj pierwsza uderza właśnie głowa w szybę).

  10. Czy to nie MARCIN ??????? Kierowca super pizzy ???? JAK TAK TO WIELKA SZKODA.

    • tak to Marcin …
      kierowca i współwłaściciel Super Pizzy..
      tragedia dla jego rodziny
      ( RIP)….