Ze studni dobiegało gdakanie. Na ratunek kurze ruszyli strażacy
20:52 13-11-2025 | Autor: redakcja
Z roku na rok Straż Pożarna notują coraz więcej interwencji. Przy czym te, związane z pożarami, to zaledwie 20 proc. wyjazdów. Strażacy jeżdżą do wypadków, usuwają skutki niekorzystnych warunków atmosferycznych, udzielają pomocy innym służbom, a nawet są wysyłani do działań o charakterze medycznym, szczególnie kiedy liczy się każda sekunda. Oprócz ludzi, ratują też zwierzęta.
Jedną z tego typu akcji prowadzili w poniedziałek strażacy z JRG w Chełmie i OSP w Żmudzi. Zostali zaalarmowani, iż na jednej z posesji w miejscowości Wólka Leszczańska do studni wpadła kura.
Z uwagi, iż studnia miała ok. 20 metrów głębokości, dotarcie do ptaka nie należało do prostych. Niezbędne było wykorzystanie technik linowych. Kura cała i zdrowa wróciła na podwórko i dołączyła do reszty stada. Właścicielowi polecono zaś dokładniejsze zabezpieczenie studni.
Tyle zachodu, a w niedzielę kura skończy w rosole.
No i dobrze się stało, inaczej rosołu by jeszcze z miesiąc nie jedli, a tu trzask-prask i w niedzielę rosół !
Jak zawsze tylko na strażaków można liczyć 🥰oni pomagają każdemu . Szacun dla was !
No przecież nie na kolesi w czarnych kieckach.
za to na tych tęczowych możesz zawsze liczyć że cię pukną
Przed nimi bardziej zasłużona jest Policja, haha.
śmigłowca LPR nie zadysponowali ?
A zapłacił za interwencję?
Dostaną zaproszenie na rosół i to z makaronem.
Otóż to. Pierwsi do kury i kota. A jak trzeba do szerszeni to już nie ma kto.
Zgłaszajcie następnym razem , że do gniazda po szerszeniach wlazła kura i nie może wyjść to przyjadą.
Potem można udać zdziwionego, że jednak jakoś wylazła, a wróciły szerszenie których już tu wcześniej nie było 😀
Dokładnie to samo miałam napisać. Święte słowa, kotek, kura, itd. A do szerszeni zamów sobie firme na swój koszt. To nie jest w porządku.
Dobrze się dzieje, że prócz ludzi, ratują też zwierzęta.
W tym przypadku jest 2w1 czysta kura, gotowa do rosołu, a i woda smaczniejsza,
Następna interwencja będzie do żyda któremu wpadło do kanału 2 zł
To jest kura, Panie Generale!
Czy ktoś mógłby podać podstawę prawną ratowania kury ze studni czy kota z drzewa oraz niemożność usuwania latających owadów z domu prywatnego?
Oraz logikę/koszty itp?
Wszystko fajnie, ale do usunięcia ula z domu nie przyjadą. Chyba, że się ich przekona, że istnieje zagrożenie dla życia lub zdrowia (człowieka, nie osy czy szerszenia). Inaczej odsyłają do specjalistów od usuwania uli.
Tutaj też mogli odesłać do specjalisty od chodzenia po studniach.