Zderzenie volvo z BMW w centrum Lublina. Jedna osoba poszkodowana (zdjęcia)
01:20 24-02-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 23 na ul. Lipowej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Sztajna zderzyły się dwa samochody osobowe: volvo i BMW. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierowca volvo wyjeżdżał z ul. Sztajna. Wymusił jednak pierwszeństwo przejazdu na kierowcy BMW, który poruszał się ul. Lipową w kierunku Krakowskiego Przedmieścia. W wyniku tego doszło do zderzenia obu pojazdów.
Jedna osoba, pasażerka BMW została poszkodowana i przetransportowano ją do szpitala. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności wypadku. Nie ma większych utrudnień w ruchu.





(fot. lublin112.pl)
E61 może Bimber?
Mógł chłop zapiąć dziunię… to by nie była poszkodowana.
(niezależnie od tego, jak zinterpretujemy to „zapiąć”).
A co do skrzyżowania – fatalna widoczność i parkujące tuż za przejściem dla pieszych za Rowerową pojazdy – wystarczy chwila nieuwagi, żeby na kimś tam wymusić.
Jedno BMW wyleciało z ” nocnej karuzeli ” – Krak. Przed. – Zesłańców Sybiru – Okopowa – Lipowa i tak w kółko wieczorami kilkanaście razy – dla szpanu , a może terapii leczącej jakieś kompleksy .
Bimmer o takim gnojowozie może tylko pomarzyć.
Śpieszył się przed 23 do żabki po cebularze :d
Jeden długi combi i drugi długi combi a rozumki krótkie jak w mikrosamochodach.
V40 długim kombi ??
ale autko jak sie patrzy… nic dziwnego ze biedak z volvo sie zagapil hehehe
a tam zagapił – nie dążył go nawet zobaczyć
ojtam ojtam, jedno bmw mniej 😉
moze to bimmer ?
LWL z volvo nie ogarnął trudnego wyjazdu z tej ulicy i tyle. Powinien być zakaz skrętu w lewo tam
e32 po lifcie . Sąsiad dużo kiedyś takich sprowadził z Australiji przez niemcy szły . Już na innej półautomatycznej skrzyni CVD . Z manetką przy kierowinicy . Rama wzmocniona . Ksenony także z tyłu . Bardzo dobre auta .
Ten kierowca BMW nie powinien poruszać się po drogach nawet rowerem.
kiedyś wyjeżdżam w tamtym miejscu w lewo, patrze lewo, prawo nic nie jedzie – wyjeżdżam. W momencie gdy znalazłem się na prostej w stronę Narutowicza już klakson i światła długie za mną. Nie wiem ile jechał tym swoim bwm od strony plazy, ale jak włączałem się do ruchu nie widziałem nawet jego świateł.