06/06/2026
690 680 960

Zderzenie volkswagena z dostawczym renaultem. Jeden z kierowców pijany

W piątek po południu na ul. Mełgiewskiej doszło do zderzenia auta osobowego z pojazdem dostawczym. Jeden z kierowców był nietrzeźwy.

Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 15 na ul. Mełgiewskiej w Lublinie. Jak ustaliliśmy na miejscu zdarzenia, kierujący pojazdem osobowym marki Volkswagen wyjeżdżając z ul. Frezerów doprowadził do zderzenia z pojazdem dostawczym marki Renault, poruszającym się ul. Mełgiewską w kierunku Świdnika. Po zderzeniu renault wypadł na pas zieleni i zatrzymał się na przeciwległym pasie ruchu.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Kierujący volkswagenem został przetransportowany do szpitala. Policjanci przebadali alkomatem kierowcę renaulta, okazało się, że miał on w organizmie 1,7 promila alkoholu.

Trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia. W rejonie wypadku nie ma utrudnień w ruchu.

27708182_1482754165155572_155866781_o

2018-02-02_15.21.13

2018-02-02_15.22.49

2018-02-02_15.21.27

2018-02-02 15:23:32
(fot. lublin112.pl, nadesłane Marlena i Paweł)

25 komentarzy

  1. Spotkal ślepy pijanego.

  2. Biedny kierowca dostawczaka. Plakal i gadal przez telefon zaląc sie ze ma rozwalone auto…

    • Ocena: 0

      Też mi go żal. Ktoś w niego na siłę wlał, a potem kazał jechać. Co za poświęcenie. On to robił dla nas – żebyśmy mieli ciepłe bułeczki w sklepie.

  3. Kierujący wieśwagenem ” odstrzelił ” siniaka . Jednego fenola mniej na drogach .

  4. Haaaha, można powiedzieć, ze VW nie wymusił lecz się poświęcił wyeliminował pijusa z drogi 😉

  5. Ocena: 0

    w volkswagenie opony chyba letnie i jak na kierunkowe to odwrotnie założone.
    Ciekawe jak się skończy sprawa kto sprawcą i winny i jak z ubezpieczeniem

    • Ocena: 0

      póki co nie ma w Polsce obowiązku wymiany opon

      • Ocena: 0

        Ale jest obowiązek używać je zgodnie z instrukcję. Opona kierunkowa nałożona w złą stronę odprowadza wodę wielokrotnie mniej skutecznie.
        Popatrz na rowki i zauważ, że (przy toczeniu się w stonę przeciwną) one odprowadzają wodę do środka, a nie na zewnątrz opony. Nie wykluczone, że „łysa” opona powoduje mniejszy aquaplaning niż ta opona ze zdjęcia założona nieprawidłowo.

    • Wyglądają na zimowe, ale co za idiota założył mu je odwrotnie….

      • Ocena: 0

        Pewnie ten co kierował. Skoro dostawczaka nie zauważył to jak miał zobaczyć czy opony są prawidłowo? 🙂 Chyba że na zapasie jechał.

      • „znafcy” tak na serio mówicie, że odwrotnie założone opony ma Golf ?

    • Jak to jak?
      Sprawcą jest ślepiec z Golfa i to on dostanie grzywnę za spowodowanie kolizji.
      Ubezpieczyciel golfa zapłaci za naprawę Renault.
      A sprawa kierowcy Renault trafi do sądu.

      • Ocena: 0

        na bank

      • Ocena: 0

        Prawdą jest, że policja jako winnego wskaże kierowcę golfa, ale już czy ubezpieczyciel zapłaci za szkodę Renault wątpię. Każdy pretekst do wstrzymania wypłaty jest dobry, a pijany kierowca idealny.

        • Eee-ee – OC działa zawsze, dlatego też, że jest ubezpieczeniem obowiązkowym.
          Nawet jak sprawca jest pijany, to OC płaci i dopiero potem wymaga zwrotu (regresu) od sprawcy.
          Tutaj sprawca był trzeźwy a poszkodowany pijany.

  6. Stałam na światłach jak doszło do zdarzenia. Chlopo z Renault przejechał na czerwonym.
    Gdy Tamten zaczął wyjeżdżać z uliczki , zaczęło być czerwone , i ten pan z dostawczaka przyspieszył żeby szybko przejechać. Pech chciał że trafił w golfa który spokojnie jechał.

    • Ocena: 0

      Czerwone było na skrzyżowaniu z sygnalizacją (na wcześniejszym skrzyżowaniu). Do kolizji doszło na skrzyżowaniu bez sygnalizacji – a na nim to znaki drogowe ustalają pierwszeństwo. Co kierowcę obchodzi kolor sygnału na skrzyżowaniu w innej części miasta?

  7. Ocena: 0

    Kierować po pijaku. Zdarza się nawet najlepszym.

  8. Ocena: 0

    swietnie bystra jestes

  9. Wymuszacz trafił pijaka,

  10. Ocena: 0

    Jedno pijackie bydle mniej na drodze…!!!

    • Ale przecież koleś żyję. Jakby zginął, dostał zawału czy trafił go meteoryt to ok, jednego menela mniej na drodze.