Zderzenie toyoty z hyundaiem na ul. Jana Pawła II. Kolejny kierowca nie zachował ostrożności w tym miejscu (zdjęcia)
16:55 24-04-2025 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 16 na ul. Jana Pawła II w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Romantyczną zderzyły się dwa samochody osobowe: toyota i hyundai. Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący hyundaiem młody mężczyzna poruszał się ul. Jana Pawła II od strony ul. Armii Krajowej i wykonywał manewr skrętu w lewo, w ul Romantyczną. Nie ustąpił jednak pierwszeństwa przejazdu kierowcy toyoty, który jechał z naprzeciwka. W wyniku tego doprowadził do zderzenia obu pojazdów.
Wiadomo już, że nikt nie doznał poważniejszych obrażeń ciała. Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające. Występują utrudnienia w ruchu. Zamknięty jest jeden pas jezdni na ul. Jana Pawła II, nie ma też wyjazdu z ul. Romantycznej.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. nadesłane

fot. nadesłane – Zosia
Ile tam wypadków! Zróbcie rondo albo jakiś tunel, nie wiem.
Może wystarczy poczekac az przejadą albo na czerwone, niedaleko jest przejscie i swiatla
to działa poza godzinami szczytu, a wtedy jest tak jak piszą wyżej
Po prostu ciężko skręcić w lewo w godzinach szczytu. Kierowcy jadący w korku na Jana Pawła robią miejsce na wjazd, ale samochody na skrajnym prawym pasie nie dostrzegają tego i jadą normalnie, bo mają pierwszeństwo. Najlepiej zlikwidować ten skręt, można dojechać do ronda i zawrócić.
Idiotyczny pomysł. To zwiększyłoby i tak ogromne korki. Na skarpie mieszka kilka tysięcy ludzi a są tylko 3 drogi wyjazdowe z osiedla, w tym to na ul. JP II tylko w prawo.
Prostym rozwiązaniem jest zamontowanie świateł tylko na jezdni w stronę ul. Filaretów i zsynchronizowanie ich ze światłami na sąsiednich rondach (Nadbystrzycka i Filaretów) – nie zmieniło by to w znacznym stopniu płynności przejazdu na ul. JP II a umożliwiło bezpieczny wjazd w osiedle.
Nie chciało się poczekać teraz auto do klepania.
Młody kierowca. Nic więcej nie trzeba pisać.