07/06/2026
690 680 960

Zderzenie rowerzystów w centrum Lublina. Jeden z nich jest w ciężkim stanie (zdjęcia)

Obaj rowerzyści jechali w tym samym kierunku. W pewnym momencie jeden z nich wjechał w drugiego. Następnie upadł doznając ciężkich obrażeń ciała.

Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 19:30 na Al. Racławickich w Lublinie. Na wysokości Ogrodu Saskiego zderzyło się dwóch rowerzystów. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż obaj cykliści poruszali się drogą dla jednośladów w kierunku al. Warszawskiej. W pewnym momencie jeden z rowerzystów wjechał w drugiego. Jak nam przekazano, mężczyzna upadając doznał licznych obrażeń głowy i jego stan określany jest jako ciężki.

Teraz funkcjonariusze drogówki ustalają szczegółowe okoliczności a przede wszystkim przyczyny wypadku.


(fot. nadesłane – Bartosz, lublin112.pl)

61 komentarzy

  1. Kask napewno był?

    • Kaski są dla słabych i frajerów (jak pasy bezpieczeństwa). Prawdziwi kozacy szlifują beton gołym łbem.

  2. pałkownik nie mylić z pułkownikiem
    Ocena: 0

    czy cykliści mieli kaski??? jeśli nie mieli POproszę wystawić wysokie mandaciki.

  3. Ocena: 0

    wybiją się sami zawsze ma się pierwszeństwo

  4. Ocena: 0

    szybko musioł jechoć ze sie wywalił

    • Żeby upadając rozwalić solidnie baniak, wcale nie trzeba jechać szybko, a nawet wcale nie trzeba jechać.

  5. Gdzie awanturki oburzonych pedalarzy którzy zawsze mają rację jak się pod kogoś wpier***ą?

    • Jak już upuściłeś trochę jadu to masz szansę się uspokoić . Niestety ale nie brakuje rowerzystów dla których prawa czy lewa strona to bez róznicy i jak takiego wyprzedzasz to nie wjeżdzasz w niego tylko on zajeżdza ci drogę i dochodzi do zderzenia.

  6. Rower elektryczny, dostawca pewnie zagapiony w telefon wskazujący drogę i efekt jest.

  7. To normalne.

  8. pedalarze w akcji

  9. Ocena: 0

    Franio ma rację. Pedalarze są zagrożeniem. Głównie dla siebie

  10. ten żółty niby rower to na pewno nie rower prędzej motorower motor ale nie rower

    • Motor to masz w młocarni ewentualnie.

      • Ocena: 0

        Motor to słowo pochodzenia germańskiego, oznaczające silnik, ale będące także skrótem od słowa motorrad, oznaczającego motocykl. Z kolei ów motocykl właśnie, pochodzi od francuskiego la motocyclette.

    • Jak był przerobiony, to tak.
      Ale napęd wygląda na markowy, Yamaha.
      Bez „dłubania” ma przepisowe 250W.

      Mnie bardziej dziwi skąd kurier ze Smaczne miał rower za dobre kilkanaście tysięcy?