Zderzenie przed przejściem dla pieszych. Dwa auta uszkodzone, „pieszy sobie poszedł” (zdjęcia)
12:45 15-09-2022 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło po godzinie 11 na al. Sikorskiego w Lublinie, na pasie w kierunku al. Solidarności. Zderzyły się tam dwa auta osobowe marki – Volkswagen.
Jak nam przekazano, jedna z kierujących zatrzymała się przed przejściem, aby przepuścić pieszego, po chwili w tym jej pojazdu wjechała kierująca volkswagenem lupo.
Na szczęście w zdarzeniu nikt poważnie nie ucierpiał, nie było też większych utrudnień w ruchu. Jak przekazał nam Czytelnik, pieszy nie zainteresował się kolizją i „sobie poszedł”.

(fot. nadesłane Cezary)
a co miał zrobić do k.. nędzy?
To co nakazuje prawo czyli udzielić pomocy poszkodowanym.
W tej kolizji nie było poszkodowanych, więc komu miał pomóc?
którym ?
coś w artykule piszą o braku poszkodowanych…
ale przecież to nie wina pieszego a i kolizja nie była groźna
Zainteresować się, był uczestnikiem tego zdarzenia. Może potrzebna była pomoc dla kogoś. Ale to była egoistyczna osoba i miała wszystko w d… ważne, że ona przeszła….
Nie był uczestnikiem tego zdarzenia.
Ale bezpośrednim sprawcą.
Sprawcą to był ten kierowca który nie zachował ostrozności przed pdp i wjechał w samochód, pieszy nie ma nic do tego. Te czasy już mineły hellllo kiedy dyskutowało sie że pieszy wtargnął czy coś teraz jest tylko brak uważności kierowców i kropka.
Zaineresować się to powinni przejeżdzający kierowcy, dlaczego o nich się nie piesze że „żaden kierowca przejeżdzający się nie zainteresował”
Jakim uczestnikiem co ty pitolisz, idioci Polacy tylko w styczniu i lutym po zmianie taryfikatora zdjęli mogę z gazu i zaczęli zwalniać w okolicach przejść.Obecnie wszystko wróciło do „normy”tylko płacz większy jak usłyszą że za wyprzedzanie na i bezpośrednio przed przejściem jest 1500 PLN.Pomijam fakt ,że 80 %kierujących robi wielkie oczy na ten zarzut twierdząc że jechali pasem obok.Cuekaw jestem reakcji w sobotę jak trzeba będzie 3000 zapłacić.W Polsce gruntownej reformy potrzeba w zakresie szkolenia i egzaminowania, nie wszyscy frustraci muszą posiadać p.j
„pieszy sobie poszedł” a kilka innych pojazdów (też nie mających związku z kolizją) sobie pojechało. Ale dlaczego o tym nie napisano?
A co miał zrobić????
Za tanie mandaty ,polak nie rozumie.
Jeszcze nigdy nie widziałem i nie słyszałem, żeby pieszy zainteresował się czym kolwiek poza swoim pierszeństwem. Dla pieszego najważniejsze że przeszedł na drugą stronę ulicy a reszta ta huk obchodzi.
pieszy może miał słuchawki w uszach i może nie wiedział ani nie spostrzegł że była kolizja.
Szedł, to sobie poszedł. Miał czekać, że ktoś go podrzuci?