Zderzenie na skrzyżowaniu w Lublinie. Jeden z pojazdów zatrzymał się na boku (zdjęcia)
10:09 24-04-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 9:30 na skrzyżowaniu ul. Lipowej z ul. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu dwóch pojazdów osobowych. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego i policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca oplem poruszała się ul. Lipową w stronę ul. Piłsudskiego, zaś kierowca volkswagena poruszał się od strony ul. Okopowej w kierunku ul. Marii Curie-Skłodowskiej. Mężczyzna wjechał na skrzyżowanie doprowadzając do zderzenia obu pojazdów. Po zderzeniu volkswagen zatrzymał się na boku. Na szczęście w zdarzeniu nikt poważnie nie ucierpiał, kierująca oplem została zabrana do szpitala na badania.
Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Skrzyżowanie jest częściowo nieprzejezdne.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl, nadesłane Grzegorz, Paweł i Marcin – dziękujemy!)
jeszcze wiecej wyłączcie świateł to statystyki wzrosną
Jak z Ciebie taki kierowca, że znaki przed skrzyżowaniem to za mało by je bezpiecznie pokonać to może lepiej oddaj prawo jazdy i przesiądź się na hulajnogę? Światła nie są niezbędne jak patrzy się na znaki (pionowe i poziome). O ile pamiętam na kursie tego uczą.
Fryta , na kursach uczą też że jak Autobus czy trolejbus włącza się z zatoki przystankowe do ruchu , to należy mu to umożliwić ( Art. 18 p. a ) . Tak robisz ? Czy jeszcze mocniej dociskasz pedał gazu ? Uczą jężdzić 50 km/h wterenie zabudowanym . Nigdy nie przekraczasz jeżeli znaki ci na to nie pozwalają ? Itd etc .
Czekanie na trupa ? Jak na Czechowie . Dopiero pójdą po rozum do głowy i włączą .
W wieśmaku wycięty katalizator sama rura za to powinien jeszcze beknąć.
Jazda na pamięć.Wszyscy mieli zielone.Tym co nie patrzą na znaki cofać uprawnienia.
Światła wyłączone i niektórzy kierowcy zawsze myślą że mają pierwszeństwo. Powinno być tak kierowca, pieszy rowerzysta spowoduje wypadek i n miejscu policjant powinien odpytać podstawowych przepisów drogowych. Jak nie umie tylko Yyyyy to na egzamin. Nie którzy nie znają przepisów a jeżdżą samochodami.
Ponadto powinna być przymusowa karta rowerowa dla dzieci szkolnych by od małego znały podstawy.
może niech kierujący włączą patrzenie i myślenie, to też ma istotne znaczenie dla statystyk. Żeby nie było – jestem kierowcą ale jak widzę co robią co niektórzy kierujący to włos na głowie się podnosi.
To se gości pośpieszył. Nie pierwszy i nie ostatni taki dzwon przy wyłączonej sygnalizacji.
Światła są dla niepełnosprawnych intelektualnie .
Już wczoraj pisałem że te światła akurat powinny działać. Ale poczekajmy na pierwszy śmiertelny…
Ruch samochodowy jest tak duży na mieście że trudno nad nim zapanować. Dwa samochody na skrzyżowaniu i bum. Umysłowy za kierownicą… zatrzymać uprawnienia i na egzamin kontrolny.
Czyli pomysł egzaminu sprawdzającego co roku jak najbardziej logiczny.
Na znaki nikt nie patrzy, bo ich ilość na m2 w Polsce przekroczył już wszelkie normy. Jakby były tylko te niezbędne, to może by ludzie na nie bardziej zwracali uwagę.