07/06/2026
690 680 960

Zderzenie mitsubishi z iveco na rondzie. Trwa ustalanie, który z kierowców zawinił (zdjęcia)

Żaden z uczestników zdarzenia nie poczuwał się do winy, co więcej, przedstawiali rozbieżne okoliczności samego zdarzenia. Teraz policjanci ustalają, który z nich zawinił.

37 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Sprawa jest prosta. Zarówno z lewego jak i z prawego pasa można zjechać z ronda. Uczestnik ruchu będący na lewym pasie ma obowiązek ustąpienia wszystkim uczestnikom znajdującym się po jego prawej stronie. Chyba, że występują znaki nakazujące inne zachowanie. Byłem już świadkiem prawie identycznego zdarzenia i taka była interpretacja policjanta. W tym właśnie zdarzeniu obaj uczestnicy wjechali na ten sam pas jezdni po zjechaniu z ronda – jeden z lewego, drugi z prawego.

  2. Wszyscy mądrzy.
    Wszyscy pamiętają że zmieniając pas na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym należy ustąpić pierwszeństwa samochodowi będącemu na prawym pasie. Tylko nikt nie pamięta o jeszcze jednym ważnym przepisie: skracając w lewo należy zająć miejsce przy lewej krawędzi jezdni.
    Kierowca Iveco wiedział co robi nie przyjmując mandatu. Sprawa pójdzie do sądu i biegły stwierdzi że przyczyną kolizji było to, że Mitsubishi jechało prawym pasem dookoła skrzyżowania.

    • coś ci się popier…ło, bo na rondzie nie można jechać w lewo, a jedynie prosto, lub w prawo i nawet jeśli zrobisz 10 kółek wokół wyspy ronda, to i tak będziesz jechał prosto, a nie w lewo
      a co do tego, że należy zjechać do lewej krawędzi, jest to prawdą tylko na drodze jednokierunkowej i z jednym pasem do skrętu w lewo. na drodze dwukierunkowej nie wolno ci zjechać do lewej krawędzi, lecz do osi jezdni, zaś na drodze z dwoma (lub więcej) pasami do skrętu, też zjeżdżasz do osi danego pasa, a nie do krawędzi jezdni !!

  3. Pabloo(oryginał)
    Ocena: 0

    Nie jestem ideałem, i daleko mi do osądów bo nie byłem,nie widziałem i nawet nie wiem gdzie, który chciał zjechać. pomimo to pozwolę sobie na drobny komentarz na podstawie doświadczenia z Francji. Tam, każdy zjeżdżający z ronda jest traktowany jako poruszający się po nim, a wszyscy poruszający się pasem prawym skrajnym są traktowani jako włączający się do ruchu lub opuszczający skrzyżowanie. Przykład ? Rondo Kowcza w Lublinie. Proponuję przejechać takie skrzyżowanie Jadąc JP w kierunku Al.Kraśnickich.Jeśli zastosuję się do oznakowania i przepisów, osobówka wyjężdżając z Matki Teresy jadąc szybciej niż ja w kierunku Krochmalna- zajeżdża mi drogę. Niech wtedy zwolennicy jazdy dookoła zaczną się drapać po głowie. Nawet Policja się czasem myli panowie i panie. Ale kulturę(nie tylko na drodze) wysysa się z mlekiem matki
    Pozdrawiam.

    • Co do ronda Kowcza, to polecam artykuł „Słuszny i ważny wyrok sądu w sprawie jazdy po rondzie” na spidersweb, policja poległa.

    • „Jeśli zastosuję się do oznakowania i przepisów, osobówka wyjężdżając z Matki Teresy…” ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu sie po rondzie, a żeby nie objechała cię prawym pasem wystarczy, że po wjechaniu na rondo z pasa lewego (tak jak należy) zmienisz go na prawy (tak jak ci wolno)

  4. Pabloo(oryginał)
    Ocena: 0

    Frania nie ma, może teraz popisze się elokwencją ??

  5. Temat stary jak rondo. Orzecznictwo już też jest. Polecam artykuł „Słuszny i ważny wyrok sądu w sprawie jazdy po rondzie” na spidersweb

  6. „Niestety zabroniony prawem skręt w prawo z lewego pasa okrężnie biegnącej jezdni, co nie jest jazdą na wprost od wlotu do wylotu, to podstawowa przyczyna kolizji i wypadków przy tej, co do zasady bezpiecznej, organizacji ruchu. ” i całe wyjaśnienie 🙂

  7. Tu nie chodzi o to kto komu wymusił tylko kto bardziej ściął lub za bardzo się wychylił zjeżdżając z ronda, jeden za bardzo wychylił się ze swojego pasa zjeżdzając i tu pytanie który .

    • Ten który jechał prawym pasem miał pierwszeństwo przy zjeżdżaniu, mógł sobie zjechać jak chciał, na lewym pasie miał obowiązek się zatrzymać, przepuścić tego z prawej i koniec kropka. Cała tajemnica tej kolizji.