08/06/2026
690 680 960

Zderzenie na Krochmalnej. Jeden jechał pod prąd, drugi zawracał

Dzisiaj rano na ulicy Krochmalnej w Lublinie zderzyły się dwa samochody osobowe. Małe dziecko trafiło do szpitala.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 8:20 na ulicy Krochmalnej w Lublinie, na wysokości stadionu. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: honda i renault. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy lubelskiej drogówki wynika, że kierujący hondą, jadąc w kierunku dworca PKP podjął manewr wyprzedzania jadących przed nim pojazdów. Wykonał go jednak w ten sposób, że z lewej strony ominął wysepkę i jadąc pod prąd chciał powrócić na swój pas ruchu.

W tym czasie, jadący w tym samym kierunku kierowca renault, widząc że za nim nikt nie jedzie, rozpoczął manewr zawracania. Wtedy zderzył się z powracającą na właściwy pas hondą. Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja. Jedna osoba, 3-letnie dziecko podróżujące hondą zostało przetransportowane do szpitala.

Jak ustaliliśmy, nie odniosło poważniejszych obrażeń ciała, jednak ze względu na wiek ratownicy zadecydowali o wykonaniu szczegółowych badań i profilaktycznej obserwacji. Teraz funkcjonariusze policji ustalają dokładne okoliczności zdarzenia. Uczestnicy wypadku byli trzeźwi.

Informacje o zdarzeniu otrzymaliśmy od czytelników. DZIĘKUJEMY!



(fot. lublin112)


(fot. nadesłane – Szymon)

2014-12-01 09:51:12

15 komentarzy

  1. niedorzecznik obywatelski
    Ocena: 0

    Myślę, że winny zdarzenia miszczu, zostanie ukarany za narażenie życia dziecka.

  2. Ocena: 0

    Przecież jak by nie zdążył do przeczkola to opiekunka by uwagę napisała.Zapewne zawsze tak robił i już przestanie.

  3. Ze zdjęć wynika, że taksówkarz rozpoczął manewr zawracania z prawego pasa, bo raczej do tyłu się nie cofnął. Całkiem jak na filmikach w Rosji czy Ukrainie – na lewym jedzie prosto, a ten z prawego skręca czy zawraca. Po co komu lusterka. Trochę to wygląda jakby to zrobił specjalnie.

  4. Pewnie chciał się hondziarz zabawić w bmw ale mu nie wyszło….

  5. Obaj kierowcy to przygłupy. Kierowca Hondy jest idiotą, bo wyprzedzał omijając wysepkę, tak jakby nie mógł zaczekać. Przecież za chwilę zaczynały się dwa pasy i mógł to zrobić łatwiej i bezpieczniej. Kierowca Renault też do inteligentnych nie należy, 100 metrów dalej ma rondo, na którym łatwiej i bezpieczniej mógł zawrócić.

  6. znowu honda szypsza nisz wyglonda 🙂
    pacz w lusterka, taryfy som wszendzie

  7. Ocena: 0

    Platforma znowu wygrała i znowu są wypadki! Było głosować na PiS to by nie było wypadków

  8. Co ci sałaciarze mają z tym zawracaniem? czują się jak uprzywilejowani i stają gdzie im się podoba. Już jeden na Nadbystrzyckiej zawracał i efekt tego znamy. Drugi kierowca też nie lepszy. W korkach się stać nie chce to cwaniak myślał że przyśpieszy a w zamian zeszło mu się jeszcze dłużej 🙂

    • W sumie to zawracał zgodnie z prawem, w miejscu w którym widać taksówkę jest już linia przerywana. Mi osobiście do głowy by nie przyszło, że w lekkim korku ktoś popierdziela pod prąd i pewnie też bym go nie zauważył

      • Ocena: 0

        Od kiedy zawracanie z prawego skrajnego pasa jest manewrem zgodnym z prawem? Poza tym w momencie stłuczki McRae z Hondy już prawie całym samochodem jechał po środkowym pasie. Według mnie powinien być mandat dla Hondy za ominięcie wysepki z lewej strony i za przekroczenie podwójnej ciągłej, a Sałaciarz jest winny całego zdarzenia. Jakbyś nie jechał pod prąd czy nie, to nie oznacza, że złotówa może Ci w dowolnym momencie zajechać drogę. Ewidentna wina Taksiarza, ale z mandacikiem za wcześniejsze wykroczenie dla Hondy.

  9. To korki pewnie nieziemskie 😀

  10. turtur grzesiek
    Ocena: 0

    jestem kierowcą taksówki który uczestniczył w zdarzeniu, jeżeli jesteś laikiem i nie masz pojęcia o przepisach ruchu drogowego to nie wypowiadaj opinii, ja wykonywałem manewr zawracania zgodny z przepisami ruchu drogowego, wcześniej upewniając się, że nie stwarza to zagrożenia w ruchu drogowym, ale w życiu nie spodziewałem się , że może ktoś wykonać taki manewr jak to zrobił kierowca hondy, łamiąc wszelkie zasady ruchu drogowego, który ominął wysepkę będąc na pasie w kierunku przeciwnym (moje lusterko wsteczne tego nie mogło ogarnąć i upewniając się że na lewym pasie nie ma żadnego pojazdu, rozpocząłem manewr zawracania), po za tym jadąc w powolnym ruchu w korku, dojechałem do linii przerywanej zacząłem manewr zawracania zgodnie z przepisami ruchu drogowego.
    Kierowca hondy jechał z nadmierną szybkością o czym świadczy droga hamowania – 15 metrów + trzeba by dodać metry gdyby nie uderzył w mój samochód.
    Ja osobiście stwierdzam, że za takie manewry, jak wykonał kierowca hondy, dodatkowo narażając swoje dziecko i innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo powinno się odebrać prawo jazdy i zakazać prowadzenia pojazdów mechanicznych, a nawet rowerów.
    Stwierdzam jednoznacznie, że mój manewr zawracania był przemyślany i zgodny z przepisami ruchu drogowego.
    Jestem kierowcą zawodowym od 1980 roku. Mój staż to : 20 lat samochodem ciężarowym po Polsce, 13 lat autokarem turystycznym po Europie i 4 rok (jesień, zima) taksówką po Lublinie.
    Z tej kolizji NAJWAŻNIEJSZE JEST TO ŻE DZIECKU NIC SIĘ NIE STAŁO.

    GRZESIEK TUR-TUR

    • Ocena: 0

      HAHAHA DOBRE!!! Kiedyś na ulicy Filaretów (rondo z ulicą Zana) stałem na lewym pasie oczekując na zielone światło. Obok na środkowym pasie (z nakazem jazdy na wprost w stronę ulicy Głębokiej) stała taksówka (kierowca około 65-70 lat). Po zapaleniu się zielonego wjechałem lewym pasem na rondo, skręciłem w lewo i chciałem po skręcie zakończyć manewr na środkowym pasie, który umożliwił by mi opuszczenie ronda w stronę Zana. Trochę się zdziwiłem po tym jak ze środkowego pasa Taksówka zepchnęła mnie do wewnętrznej strony ronda również skręcając w lewo z pasa do jazdy na wprost. Zahamowałem, schowałem się za niego (oczywiście trąbiąc na debila) i dziadek oświecił mnie, że on wszystko zrobił dobrze i powiedział, cytuję: „ty byłeś na pasie do zawracania”. Nie wiem skąd taki durny pomysł, ale takim osobom bym zabrał prawko w pierwszej kolejności. Wykrzyczał też tak jak Pan „GRZESIEK TUR-TUR” swój staż („ponad 25 lat jeździ taksówką”). I co taki człowiek ma z tego stażu skoro nadal jeździć nie umie? Według mnie dla takich taksówkarzy jest już pora na przejście na emeryturkę i jazda MPK, bo do siadania za kółkiem się absolutnie nie nadają.

      A teraz odnosząc się do artykułu powiem tak: Kierowca Hondy zachował się według mnie jak gówniarz wymijając wysepkę z lewej strony i przekraczając podwójną ciągłą, ale nie upoważnia to nikogo do perfidnego zajechania mu drogi. Poza tym zawracanie nie powinno się odbywać ze skrajnego prawego pasa. A jeśli nie było widać Hondy w lusterku to może trzeba prawidłowo ustawić lusterko. W tym Renault jest lewe lusterko sferyczne i w odległości powyżej 5 metrów powinny być widoczne oba pasy ruchu znajdujące się z lewej strony auta. Reasumując, albo Pan Taksówkarz nawet nie spojrzał w lusterko, albo było źle ustawione, albo zerknął szybko i później obserwował przeciwną stronę jezdni (sprawdzając czy nie będzie czołówki), albo celowo się podłożył żeby wyłudzić pieniądze.