Zderzenie hulajnogi z pieszą. 70-latka trafiła do szpitala
10:31 06-08-2025 | Autor: redakcja
Do groźnego zdarzenia z udziałem pieszej i kierującego hulajnogą elektryczną doszło wczoraj około godziny 16.15 na ul. Racławickiej w Świdniku. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń funkcjonariuszy, 14-letni mieszkaniec gminy Wólka poruszał się hulajnogą elektryczną po chodniku, przewożąc na niej swojego 15-letniego kolegę. W pewnym momencie najechał na prawidłowo idącą chodnikiem 70-letnią kobietę, mieszkankę Świdnika.
W wyniku uderzenia seniorka przewróciła się i doznała obrażeń ciała, w związku z czym została przetransportowana do szpitala. Na szczęście zarówno kierujący hulajnogą, jak i jego pasażer byli trzeźwi – potwierdziło to badanie alkomatem wykonane na miejscu zdarzenia. Obecnie świdniccy policjanci prowadzą postępowanie mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności wypadku. Ustalają także, czy doszło do naruszenia przepisów przez osoby poruszające się hulajnogą.
Funkcjonariusze przypominają, że hulajnoga elektryczna to zgodnie z przepisami pojazd, a jej użytkownik jest traktowany jako kierujący. Oznacza to konieczność przestrzegania zasad ruchu drogowego – w tym zakazu przewożenia pasażerów i bezpiecznego korzystania z infrastruktury przeznaczonej dla takich pojazdów.
Hulajnogi elektryczne stały się popularnym środkiem transportu, szczególnie w miastach. Niestety, coraz częściej dochodzi do zdarzeń z ich udziałem. Apelujemy o rozwagę i przypominamy, że bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego zależy od odpowiedzialnych zachowań.
NA SZCZĘŚCIE 14 I 15 LATEK BYLI TRZEŹWI – to pokazuje w jakiej patologii żyjemy.
Gmina Wólka – więc to już sukces 🤣
A co do „zgodności z przepisami” – to motorower jest, a nie hulajnoga (KuKirin G3 Pro – 2,4 kW mocy).
Czyli twoim zdanie Kukirin to „dwu- lub trójkołowy pojazd, który jest napędzany silnikiem spalinowym o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm³”, puknij ty sie w łeb.
Kierując się twoim rozumowaniem samochód który ma kilkaset koni to samolot, a może prom kosmiczny???
Nie ma w przepisach żadnego limitu mocy, natomiast jak najbardziej prędkości i zakaz przewożenia osób, to nie ehulajnogi są problemem tylko niektórzy użytkownicy.
A problem użytkowników dotyczy wszystkich pojazdów, moim zdaniem głównie samochodów i rowerów, tylko z jakiegoś dziwnego powodu do łamania przepisów przez te grupy się wszyscy przyzwyczaili i ja akceptują. Samochód na środku chodnika nikogo nie dziwi, a ciekawe co by społeczeństwo powiedział jakby pieszy „zaparkował na 10 minut” na środku ulicy?
Rower zjeżdżający z ulicy na chodnik po przejściu bo nagle wyskoczyło czerwone (wielokrotnie widziałem i nikogo to nie oburza).
Pieszy z pieskiem albo dzieckiem na drodze rowerowej – codzienny standard.
Coraz więcej wypadków z hulajnogami elektrycznymi i brak odpowiedzialności.
Czas najwyższy zakazać tego typu pojazdów.
To nie jest hulajnoga tylko zwykły motorower, a w niektórych przypadkach mają większą moc niż motocykle.
Powinni się za to wziąć popitala jeden z drugim drągal 40km/h po ścieżce rowerowej nad zalewem — nieszczęście gotowe!
Ta hulajnoga ma taką moc jak motorower np. SIMSON z czasów PRL.
Ile jeszcze tragedii przed nami, zanim służby się opamiętają?
Wychodzi na to, że hulajnogi są też dla ludzi… tylko mądrych
A czego się tu spodziewać po 14-latku, jak toto głupsze od własnych rodziców.
Jako użytkownik podobnego sprzętu od ponad roku, człowiek z doświadczeniem za kółkiem o wiele dłuższym niż te dzieciaki żyją, zapalony rowerzysta od zawsze, czyli osoba która zna bolączki użytkowników dróg z każdej strony, ubolewam nad tym co się teraz odwala. Takie hulajnogi to fajne środki lokomocji w sezonie w zatłoczonym mieście, żeby skoczyć do pracy i nie zgnoić się na rowerze czy załatwić coś na szybko na mieście i nie utknąć w korkach. Jeżdżę sobie bardziej lub trochę mniej poprawnie, ale nigdy nie przeginam pały na DDRach czy chodnikach. Jeżdżę z poszanowaniem (w miarę) głupawych przepisów, ale zawsze pieszy na chodniku jest „u siebie”, szanuję to i swoją jazdą staram się nikomu nie wadzić ani nie powodować skoków ciśnienia. Tymczasem to nie są zabawki – takie potworki jak G4/G3 Pro czy G2 master to sprzęt który bez problemów osiąga 70 km/h a ze szczylem na decku to rakieta. Prawie każdy inny popularny, ostatnio widywany model ciśnie niewiele wolniej bo spokojnie 50km/h. No i mamy wysyp małolatów na takich sprzętach, którzy łączą sie w grupki i szaleją. Ostatnio dwóch takich pędzli śmigało chodnikiem zdecydowanie za szybko a na widok jakiejś babinki przed nimi, dodali gazu, po czym z piskiem tuz koło niej hamowali, powodując prawie zawał i ucieczkę na trawnik. Normalne to? Takie dzbany robią zły PR pozostałym użytkownikom i niedługo eldorado się skończy, bo służby się wezmą za nich i za resztę normalnych. Prawie każda jedna hulajnoga z uwagi na możliwe osiągi jest zasadniczo nielegalna, a dzięki zachowaniu troglodytów wszyscy będą na cenzurowanym. wyskoczy policja z mobilną hamownią i zaczną się problemy, nie ważne czy jedziesz w porządku czy nie. Nich tylko pogratulować rozumu.. A potem codziennie newsy o wypadkach na hulajnogach. Dajcie dzieciom pistolety to zaraz będą artykuły po postrzeleniach – nie wszystko jest dla kazdego.
Ustalają także, czy doszło do naruszenia przepisów przez osoby poruszające się hulajnogą
przciz naet slepy wie z naruszyli przpisy
bezmyślne bydło zapindala , często grupowo z prędkością motocykla ,
pieszy musi uciekać (jak zobaczy)
tylko zakaz jazdy chodnikami rozwiąże problem,
bo na rozum nie maco liczyć
„Ustalają także, czy doszło do naruszenia przepisów przez osoby poruszające się hulajnogą.”
Że co? Dwa gnoje na hulajnodze to już naruszenie przepisów. I oczywiście jechali z prędkością pieszego po chodniku 😉