04/06/2026
690 680 960

Zderzenie dwóch rowerzystów nad Zalewem Zemborzyckim. Obaj trafili do szpitala

Wypadek z udziałem dwóch cyklistów, miał miejsce dzisiaj po południu nad Zalewem Zemborzyckim. Obaj uczestnicy trafili do szpitali.

Do zdarzenia doszło w środę o godzinie 12:12 na drodze dla rowerów biegnącej od strony ul. Krężnickiej wzdłuż Zalewu Zemborzyckiego. Zderzyli się tam dwaj rowerzyści. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

-Jak wstępnie ustalono, poruszający się rowerem 56-letni mieszkaniec Lublina jechał od strony ośrodka Marina w kierunku ul. Cienistej. W pewnym momencie, z nieustalonych jeszcze przyczyn, wjechał w tył roweru, którym przed nim, w tym samym kierunku poruszał się 45-latek – wyjaśniał nam kom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

W wyniku zderzenia jednośladów, obaj rowerzyści przewrócili się i doznali obrażeń ciała. Ratownicy medyczni po ich opatrzeniu, przetransportowali mężczyzn do lubelskich szpitali. Badanie alkomatem wykazało, że zarówno sprawca jak i poszkodowany byli trzeźwi. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. nadesłane – Anna)
2018-08-01 15:46:51

23 komentarze

  1. Przynajmniej nie byli powolniakami…

  2. No to chyba pora wprowadzić progi zwalniające i fotoradary na ścieżkach rowerowych xD

    • Ocena: 0

      Progi zwalniające (ale nie wiem czy można je stosować na DdR) jeszcze miałby sens. Ale fotoradar? Rowerem (nie podczas jazdy w peletonie) trudno jest przekroczyć 50km/h.
      Tym bardziej uważasz, że któryś z niedzielnych rowerzystów (bo przeważnie tylko tacy tamtędy jeżdżą) jest w stanie przekroczyć prędkość dopuszczalną, tj. 50km/h?

      • Nie tacy niedzielni skoro jechali w srode ?
        Tak powaznie, to chyba malo sie tamtedy poruszasz twierdzac ze tylko niedzielni tamtedy smigaja. Ja czesto widze ludzi, ktorych uwazam za wzglednie zzytych z rowerem. JUz pomijam klase sprzetu, ubiory itp, ale po tym jak pedaluja, stwierdzam ze bie jezdza tylko od maja do pazdziernika w niedzielne popoludnia.

    • Chyba niektórzy nie wiedzą co to ironia xD

  3. Ja tam nad naszym Zalewem śmigam powyżej 30km/h małe prawdopodobieństwo że jakiś inny cyklista wjedzie w tył mojego roweru przy takiej prędkości.

  4. Ocena: 0

    dobrze że czołówki nie było

  5. Jakim trzeba być zamulonym żeby na rowerze spowodować kolizję (wypadek).

  6. To już nie są ścieżki rowerowe tylko ścieżki wyścigowe.Wkurzona ,a gdzie tam miejsce na rodziny z dziećmi,ludzi nieco starszych.Co poniektórzy przesadzają z tą prędkością jazdy.Myślałam iż ścieżki rowerowe są dla wszystkich ,a nie dla oburzonych tych co pozjadali wszystkie,, rozumy ”, za szybko zdecydowanie niektórzy jeżdzą -to nie autostrada,trzeba znać swoje miejce i umieć się zachować-to do tych wrzeszczących ,,najmądrzejszych’Niech jedzie szybciej jeden z drugim wtedy kiedy wie że można sobie na to pozwolić-mniej krytykowania innych więcej rozsądku panowie.

    • Ta – „odrzuty z peletonu TDF” są tam najgorsze.
      Za3.14erdala taki nie bacząc na nic, ubrany w uciskające mężczyźnie mózg gatki… istna plaga.

      Sam wolno nie jeżdżę, średnią ponad 20 km/h wyciągnę… ale jak trzeba zwolnić i poczekać, to zwalniam i czekam a nie walę na rympał, bo bym w Endo-mendo lub Strawie życiówkę w przeciwnym wypadku stracił.
      Jak chce za3.14erdalać, to niech jedzie sobie jeden z drugim na tor kolarski do Pruszkowa.

    • Ocena: 0

      Jeżeli Twoje dzieci nie mają 10 lat, nie masz prawa szlajać się z nimi po DDR. A tym bardziej dyktować jej uprawnionym użytkownikom tempa z jakim się poruszają. Dzieciak spowoduje kolizję lub wypadek i wtedy będziesz winiła o to wszystkich z wyjątkiem siebie. Masz chodnik i z niego korzystaj.

      • Zapominasz o jeszcze jednym odnośnie dzieci na drogach dla rowerów i jezdniach:
        te powyżej 10, a przed ukończeniem 18 lat przed wjazdem na DDR muszą też zdać egzamin na kartę rowerową.

  7. Buhahhaaaa…….cykliści…..zakała dróg

  8. Parafrazując: gdyby w Lublinie był tor…

  9. Ocena: 0

    Pewnie wiózł się na kole, co jest naprawdę świetną zabawą. Oczywiście pod warunkiem, że obaj rowerzyści wiedzą, jak się podczas takiej jazdy zachować. Wystarczy, że ten z przodu dał po gwałtownie po hamulcach i pozamiatane. No ale w takich sytuacjach zazwyczaj zalicza glebę tyko jadący z tyłu.

  10. Naturalna eliminacja pedalarzy, jeździć rowerem też trza umieć. A tak na marginesie w miastach więcej jest wypadków rowerzystów na ścieżkach rowerowych niż na jezdniach, chyba tam czują się królami życia.