Zderzenie dwóch motocyklistów w Lublinie. Jeden z nich trafił do szpitala (zdjęcia)
20:51 10-05-2020 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w niedzielę przed godziną 20 na ul. Jana Pawła II w Lublinie. Pomiędzy ul. Granitową a ul. Szafirową zderzyli się dwaj motocykliści. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Jak wstępnie ustalono, motocykliści jechali od strony al. Kraśnickiej. Kierowca poruszającego się przed nimi auta zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Motocykliści zaczęli zwalniać, jednak jeden z nich stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w znajdującego się przed nim kolegę. Ten upadł razem z jednośladem.
W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Motocyklistę przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Zablokowany jest jeden pas jezdni w kierunku ul. Armii Krajowej.








(fot. lublin112, nadesłane – Adrian, Mariusz)
Już się zaczęło? O jak mi przykro. Szybciej trzeba! Głośniej! Popisowo! To mocne, ale motocyklistów mi nie żal, chociaż nie można wszystkich generalizować. Większość to jednak aspołeczni uczestnicy ruchu drogowego, którzy i przepisy, i innych dookoła mają w… tłumiku.
Jeden się zatrzymał a druga gapa jak spostrzegła że wszyscy stoją to dała po heblach i wyglebiła. Tak bywa i miejmy nadzieje że jakoś się z tego wykaraska bez większej szkody.
Jakby mało było popisów mistrzów w burakowozach i ałdicach, to teraz przybyło na drogach osobników o podobnym stanie umysłu.
Jak mawia Bimmer – trzeba miec oczy dookola tylka
popieram, to w większości bezmózgi. Mam takiego pod oknem . Wyprowadza „motór” przed garaż c chwilę dodając gazu,żeby wszyscy słyszeli ,że cymbał „bedzie jeździuł”, następnie po wdzianiu skór dodaje gazu i i środkowym palcem pozdrawia i jedzie poszaleć „po mieście”. Żadna służba nie może interwniować bo blok na terenie prywatny,. Jedynie dyżurna najlepszej służby miejskiej zainspirowana prawem podpowiada,żeby problem rozwiązać na drodze prawnej. Gdyby jeszcze „motór” miał rejestrację polską , a nie włoską i umieszczoną w widocznym miejscu.
dzwoń!
każdą interwencję muszą służby podjąć
to że blok i teren osiedla bez znaczenia, jak trzeba motorowcowi dowód rejestracyjny zatrzymać za nie sprawny tłumik
trzeba gonić tą hołotę co im słoma wystaje !!!
Powiedział co wiedział…
Kiedyś miałem podobną akcje, że koleś mi wjechał motocyklem w moje tylne koło. Od tamtej pory jak jadę w grupie to ostatni. Za dużo głupot i wypadków się na oglądałem wśród motocyklistów.
Co ty pie…lisz, jedziesz ostatni, bo ci ten ogarek więcej nie pociągnie.
To łatwo da się sprawdzić.
Ufff! Już myślałem że chcą obciążyć winą jakiegoś motocyklistę. A przecież wiadomo że to miłujący kodeks drogowy ludzie z pasją ale na szczęście jest w tle cholerny kierowca ” puszki”.
Tak bezpiecznie jeźdźą , źe między sobą powodują kolizje.Zaraz się zacznie dawanie narządów.
Niech wreszcie postawią tam fotoradar lub więcej patroli Policji !!!!.
Nie mam nic przeciwko jednośladom, ale czasami ryk przejeżdżających tędy „motocyklistów” na swoich motorach jest przerażający.
Nie znoszę policji ani radarów, ale w Lublinie w kilku miejscach sam bym postawił, bo to rozwiązało by wiele problemów z wypadkami albo wygłupami. Co do ryku to przecież sami sportowcy. Jeździć nie potrafi i nawet nie wie co to tor wyścigowy, ale piłować i ryczeć to musi na prostej do odcinki albo pierwszego drzewa na zakręcie.. Swoją drogą gdzie mają się nauczyć albo przynajmniej zobaczyć i porównać swoje umiejętności z tymi co potrafią.
I znów pewnie ta nadgorliwa uprzejmość, przed pdp, (nie mylić z potrzebą bezwarunkowego zatrzymania się) dała się we znaki już po raz kolejny nie jednemu współuczestnikowi ruchu.
Obstawiam: jechali 50 km/h i mieli ciche tłumiki
Bo gdyby naklejka, na tyle motocykla, znajdowała się , do sytuacji nie doszło by .
z przepisowych max 50km/h nie wyhamował ???
Wyglebił na ziemię nim wyhamował. Bloki poślizg przedniego koła gleba stojący kolega przed nim. Taki skrót.
czyli jednak nie dostosował prędkości do panujących warunków ??
Ostatnie dni i L112 pokazują że motocykliści wykończą się sami . Jak nie jazda próbna , to w zakręcie się nie zmieścił a teraz jeden dojechał drugiego.