Zagórze: Zderzenie dwóch aut pod Bełżycami AKTUALIZACJA
18:10 24-11-2013 | Autor: redakcja
W niedzielę w Zagórzu pod Bełżycami doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Dwa samochody osobowe zderzyły się w niedzielę około godziny 15 w miejscowości Zagórze, w gminie Bełżyce. Jak przekazał nam jeden z uczestników zdarzenia, kierujący toyotą celicą podjął manewr omijania wozu ciągniętego przez zaprzęg konny. Wykonał ostry łuk zmuszając jadące z od strony Poniatowej dwa auta marki citroen do zjechania na pobocze. W wyniku manewru toyoty został uszkodzony jeden z citroenów.
Auto zostało uderzone w bok, w wyniku czego obróciło się i omal nie wjechało do przydrożnego rowu. Na miejsce przyjechały dwa zastępy straży pożarnej z Bełżyc oraz policja. Jak się okazało, pomimo groźnie wyglądającego zderzenia, nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Policja ukarała kierującego toyotą mandatem karnym za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.
Przez ponad godzinę ruch w miejscu zdarzenia był utrudniony.
Informację o zdarzeniu oraz zdjęcia otrzymaliśmy od czytelnika Jacka. DZIĘKUJEMY !


(fot. nadesłane)
2013-11-24 18:08:11
ale ktoś ma fantazje jak nie wiedza jak faktycznie było to po co pisać takie rzeczy. W zderzeniu uczestniczyly trzy samochody a nie dwa i do tego kierowca toyoty stracil panowanie nad kierownica spowodu za dużej predkosci i uderzyl w dwa citroeny
___________________________________________________________________________________________-
Nie trzeba się denerwować, wystarczy do nas napisać lub zadzwonić i opisać zdarzenie, tym bardziej, jeżeli ktoś był uczestnikiem lub bezpośrednim świadkiem takie informacje są ważne, ponieważ materiał jest w treści spójny co do faktów – dziękujemy za kontakt z nami – informacja została zaktualizowana o podane szczegóły – redakcja lublin112.pl
WIDZE ZE DALEJ NIE DOINFORMANIE JAKIEJ BLONDI JEST ,i wogole jakie głupoty jaki mandat? i nikt nie pisze o tym ze kierowcy z toyoty wyjechal pijany facet ktory prowadzil konia i bryczke i uciekli,policja ich szuka takze jezeli ktos podaje takie informacje moze niech zadzwoni na policjie i sie dowie.co za strona i nie sprawdzone nie jasne informacje
——————————————————-
informacje podane w tekście pochodzą od uczestnika zdarzenia – pozdrawiamy lublin112.pl
Zgadzam się z Rafałem.Jestem kolegą kierowcy toyoty i byłem na miejscu 15 min po zdarzeniu. Większość informacji podanych przez was jest nieprawdziwa. Wcale nie było manewru wymijania tylko próba uniknięcia zderzenia z bryczką prowadzoną przez pijanego człowieka.
——————————————————
To teraz przytoczymy wersje, które widzieli świadkowie, uczestnicy i koledzy uczestników – tak aby każdy czytelnik zobaczył jak każda z tych osób widziała zdarzenie, o którym co chwila dowiadujemy się co innego – oto one:
1. „Byłem na miejscu przed karetką i opatrywałem noge zranionej kobiecie i z tego co udało mi się dowiedzieć sprawa wygladała nieco inaczej a mianowicie to kierowca toyoty rozpedzony musiał szybko wyprzedzać jadącego konia i przez to oderzył w wyjeżdzajacego scenica po przeciwnej stronie drogi co zmienia postać rzeczy.”
2. „Jestem kolegą kierowcy toyoty i byłem na miejscu 15 min po zdarzeniu. Większość informacji podanych przez was jest nieprawdziwa. Wcale nie było manewru wymijania tylko próba uniknięcia zderzenia z bryczką prowadzoną przez pijanego człowieka.”
3. „i wogole jakie głupoty jaki mandat? i nikt nie pisze o tym ze kierowcy z toyoty wyjechal pijany facet ktory prowadzil konia i bryczke i uciekli,policja ich szuka ”
4. „ale ktoś ma fantazje jak nie wiedza jak faktycznie było to po co pisać takie rzeczy. W zderzeniu uczestniczyly trzy samochody a nie dwa i do tego kierowca toyoty stracil panowanie nad kierownica spowodu za dużej predkosci i uderzyl w dwa citroeny”
5. „Wygląda na to, że Citroen wyjechał z bocznej drogi ze sklepu wprost pod jadący w kieruknku Opola, Toyote Celice. Dostał uderzenie w bok, obróciło go i sunął do rowu i w żywopłot.”
6. „Jak przekazał nam jeden z uczestników zdarzenia, kierujący toyotą celicą podjął manewr omijania wozu ciągniętego przez zaprzęg konny. Wykonał ostry łuk zmuszając jadące z od strony Poniatowej dwa auta marki citroen do zjechania na pobocze. W wyniku manewru toyoty został uszkodzony jeden z citroenów. Auto zostało uderzone w bok, w wyniku czego obróciło się i omal nie wjechało do przydrożnego rowu.”
Czy ktoś jeszcze ma swoją wersję wydarzeń?
pozdrawiamy lublin112.pl
heh juz byscie to wszystko usuneli bo to smieszne jest
Dobra przyznaje się… to ja jestem tym koniem! To wszystko moja wina a co najlepsze byłem pod wpływem alkoholu haha. Ludzie ogarnijcie się. W momencie zdarzenia nie było nikogo a wszyscy wszystko wiedzą lepiej niż uczestnicy kolizji!
a skad ta pewność że człowiek z bryczki był pijany?
A kto normalny będąc uczesnikiem wypadku ucieka z miejsca zdarzenia?! Tylko pijany. stad ta pewność !
Trzeźwi także uciekają…pozdr
a pomyślał ktoś, że mogły wypłoszyć sie konie???
Uciekają , uciekają ale w większości to pijani, równiż pozdrawiam
Koń 🙂 nie konie