05/06/2026
690 680 960

Zagórze: Zderzenie dwóch aut pod Bełżycami AKTUALIZACJA

W niedzielę w Zagórzu pod Bełżycami doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.

Dwa samochody osobowe zderzyły się w niedzielę około godziny 15 w miejscowości Zagórze, w gminie Bełżyce. Jak przekazał nam jeden z uczestników zdarzenia, kierujący toyotą celicą podjął manewr omijania wozu ciągniętego przez zaprzęg konny. Wykonał ostry łuk zmuszając jadące z od strony Poniatowej dwa auta marki citroen do zjechania na pobocze. W wyniku manewru toyoty został uszkodzony jeden z citroenów.

Auto zostało uderzone w bok, w wyniku czego obróciło się i omal nie wjechało do przydrożnego rowu. Na miejsce przyjechały dwa zastępy straży pożarnej z Bełżyc oraz policja. Jak się okazało, pomimo groźnie wyglądającego zderzenia, nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Policja ukarała kierującego toyotą mandatem karnym za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.

Przez ponad godzinę ruch w miejscu zdarzenia był utrudniony.

Informację o zdarzeniu oraz zdjęcia otrzymaliśmy od czytelnika Jacka. DZIĘKUJEMY !

null
null
(fot. nadesłane)
2013-11-24 18:08:11

16 komentarzy

  1. ale ktoś ma fantazje jak nie wiedza jak faktycznie było to po co pisać takie rzeczy. W zderzeniu uczestniczyly trzy samochody a nie dwa i do tego kierowca toyoty stracil panowanie nad kierownica spowodu za dużej predkosci i uderzyl w dwa citroeny

    ___________________________________________________________________________________________-

    Nie trzeba się denerwować, wystarczy do nas napisać lub zadzwonić i opisać zdarzenie, tym bardziej, jeżeli ktoś był uczestnikiem lub bezpośrednim świadkiem takie informacje są ważne, ponieważ materiał jest w treści spójny co do faktów – dziękujemy za kontakt z nami – informacja została zaktualizowana o podane szczegóły – redakcja lublin112.pl

  2. WIDZE ZE DALEJ NIE DOINFORMANIE JAKIEJ BLONDI JEST ,i wogole jakie głupoty jaki mandat? i nikt nie pisze o tym ze kierowcy z toyoty wyjechal pijany facet ktory prowadzil konia i bryczke i uciekli,policja ich szuka takze jezeli ktos podaje takie informacje moze niech zadzwoni na policjie i sie dowie.co za strona i nie sprawdzone nie jasne informacje

    ——————————————————-

    informacje podane w tekście pochodzą od uczestnika zdarzenia – pozdrawiamy lublin112.pl

  3. Zgadzam się z Rafałem.Jestem kolegą kierowcy toyoty i byłem na miejscu 15 min po zdarzeniu. Większość informacji podanych przez was jest nieprawdziwa. Wcale nie było manewru wymijania tylko próba uniknięcia zderzenia z bryczką prowadzoną przez pijanego człowieka.

    ——————————————————

    To teraz przytoczymy wersje, które widzieli świadkowie, uczestnicy i koledzy uczestników – tak aby każdy czytelnik zobaczył jak każda z tych osób widziała zdarzenie, o którym co chwila dowiadujemy się co innego – oto one:

    1. „Byłem na miejscu przed karetką i opatrywałem noge zranionej kobiecie i z tego co udało mi się dowiedzieć sprawa wygladała nieco inaczej a mianowicie to kierowca toyoty rozpedzony musiał szybko wyprzedzać jadącego konia i przez to oderzył w wyjeżdzajacego scenica po przeciwnej stronie drogi co zmienia postać rzeczy.”

    2. „Jestem kolegą kierowcy toyoty i byłem na miejscu 15 min po zdarzeniu. Większość informacji podanych przez was jest nieprawdziwa. Wcale nie było manewru wymijania tylko próba uniknięcia zderzenia z bryczką prowadzoną przez pijanego człowieka.”

    3. „i wogole jakie głupoty jaki mandat? i nikt nie pisze o tym ze kierowcy z toyoty wyjechal pijany facet ktory prowadzil konia i bryczke i uciekli,policja ich szuka ”

    4. „ale ktoś ma fantazje jak nie wiedza jak faktycznie było to po co pisać takie rzeczy. W zderzeniu uczestniczyly trzy samochody a nie dwa i do tego kierowca toyoty stracil panowanie nad kierownica spowodu za dużej predkosci i uderzyl w dwa citroeny”

    5. „Wygląda na to, że Citroen wyjechał z bocznej drogi ze sklepu wprost pod jadący w kieruknku Opola, Toyote Celice. Dostał uderzenie w bok, obróciło go i sunął do rowu i w żywopłot.”

    6. „Jak przekazał nam jeden z uczestników zdarzenia, kierujący toyotą celicą podjął manewr omijania wozu ciągniętego przez zaprzęg konny. Wykonał ostry łuk zmuszając jadące z od strony Poniatowej dwa auta marki citroen do zjechania na pobocze. W wyniku manewru toyoty został uszkodzony jeden z citroenów. Auto zostało uderzone w bok, w wyniku czego obróciło się i omal nie wjechało do przydrożnego rowu.”

    Czy ktoś jeszcze ma swoją wersję wydarzeń?

    pozdrawiamy lublin112.pl

  4. heh juz byscie to wszystko usuneli bo to smieszne jest

  5. Ocena: 0

    Dobra przyznaje się… to ja jestem tym koniem! To wszystko moja wina a co najlepsze byłem pod wpływem alkoholu haha. Ludzie ogarnijcie się. W momencie zdarzenia nie było nikogo a wszyscy wszystko wiedzą lepiej niż uczestnicy kolizji!

  6. a skad ta pewność że człowiek z bryczki był pijany?

  7. Ocena: 0

    A kto normalny będąc uczesnikiem wypadku ucieka z miejsca zdarzenia?! Tylko pijany. stad ta pewność !

  8. a pomyślał ktoś, że mogły wypłoszyć sie konie???

  9. Ocena: 0

    Uciekają , uciekają ale w większości to pijani, równiż pozdrawiam

  10. Ocena: 0

    Koń 🙂 nie konie