Zdenerwował się na partnerkę. Wyrzucił przez okno telewizor, który spadł na zaparkowane auto (zdjęcia)
10:26 21-02-2025 | Autor: redakcja
We wtorkowe popołudnie w Białej Podlaskiej doszło do groźnego zdarzenia. 40-letni mężczyzna podejrzewany jest o wyrzucenie telewizora z okna swojego mieszkania. W wyniku tego zdarzenia urządzenie spadło na zaparkowane pod blokiem auto, powodując jego uszkodzenie. Z relacji zgłaszającej wynikało, że sprawca wyrzucił telewizor w wyniku kłótni z partnerką. Kobieta, która zgłosiła incydent, nie była jednak bezpośrednim świadkiem zdarzenia.
Policjanci, którzy przybyli na miejsce, potwierdzili zgłoszenie i ustalili, z którego mieszkania wyrzucono telewizor. Szybko zidentyfikowano podejrzewanego mężczyznę, który przyznał się do swojego czynu. Wyjaśnił, że telewizor miał być wyrzucony na balkon, jednak urządzenie odbiło się od barierki i wypadło na zewnątrz, uderzając w samochód.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty, a jego sprawa trafi do sądu. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Oprócz tego, będzie musiał również odpowiedzieć za popełnione wykroczenie.

fot. Policja Biała Podlaska

fot. Policja Biała Podlaska
Ach te seriale
Współczesny telewizor nie może spowodować zbyt wielkich uszkodzeń. Gdyby to był jakiś Beryl, albo inny Rubin, dopiero byłyby uszkodzenia🤣🤣🤣
Czy kierowca tegoż samochodu dostał mandat za takowe zaparkowanie? Czy odpuszczą bidnemu?
Nie miał gdzie zaparkować/za co się napić/gdzie postawić klocka*, więc samochodzista miał prawo zaparkować nieprawidłowo/ukraść alkohol/postawić klocka na chodniku*.
*) niepotrzebne skreślić
Co Wy sobie z tym chodnikiem wkręciliście?
Chodniki raczej robi się na wysokość krawężnika, tutaj to wygląda na jakiś podjazd (może do garaży).
Pewnie zobaczył przemówienie Tuska i jak chcwycił, jak pyrgnął, teraz ma problem chłopina. Ale co się dziwić.
Nie.
Pokłócił się z babą.
Masz napisane w artykule.
Bo potrafisz czytać ze zrozumieniem?
Ktoś musiał bardzo daleko tym telewizorem rzucić, albo ktoś zaparkował bezpośrednio przy budynku.
Przypominam, że np. minimalna odległość parkingu (do 10. samochodów ) od budynków wynosi 10m. Im parking większy, tym ta odległość jest większa.
Mężczyzna jest niewinny. Samochód nie miał prawa tam parkować, bo nie zostawił 1,5 m. odstępu pieszym, a więc NIE POWINNO GO TAM BYĆ.
Obowiązuje tutaj dokładnie ta sama, ŻELAZNA logika jak w przypadku potrącenia rowerzysty przejeżdżającego po przejściu dla pieszych.
” nauczy się parkować w garażu!”
Chłop przychodzi z roboty, a ta siedzi i ogląda seriale. W chałupie syf, nie poprane, nie ugotowane, gary brudne, to się wkurwił i wywalił telewizor.
Może chciała oglądać inny program?
Np. republikę, w tym przypadku reakcja kolesia by była wytłumaczalna.