Zbudowali ulicę, przejście dla pieszych prowadzi na krawężnik i trawnik. „Bareja jest wiecznie żywy” (zdjęcia)
08:18 23-08-2022 | Autor: redakcja
Na ul. Wapowskiego kończą się prace przy przebudowie odcinka prowadzącego w kierunku ul. Samsonowicza. Na pewien szczegół zwrócił uwagę nasz Czytelnik. Mianowicie chodzi o jedno z przejść dla pieszych.
– Miałem okazję spacerować w miejscu realizacji inwestycji na ul. Wapowskiego. Nie wiem, może to obecny standard w projektowaniu, ale nie trudno odnieść wrażenie, że Bareja jest wiecznie żywy. Jest tam przejście dla pieszych, które po jednej stronie kończy się wysokim krawężnikiem i pasem zieleni. Chodniki po obu stronach jezdni, biegnące w kierunku ul. Nałkowskich kończą się i nie posiadają ciągłości z istniejącymi już chodnikami na ul Wapowskiego. Piesi mają do wyboru, albo iść kilkanaście metrów po trawie, albo iść ulicą. Po trawie z np. wózkiem dziecięcym raczej trudno, a ulicą, jeśli już zostanie oddana do użytku w całości i ruch będzie wzmożony, raczej niebezpiecznie. Jeśli realizuje się takie projekty z myślą o obywatelach i ułatwianiu im życia, to w tym przypadku można by rzec: plan był dobry a wyszło jak zwykle – napisał Czytelnik i przesłał zdjęcia.
Nie trzeba nikomu raczej tłumaczyć, że po takim przejściu dla pieszych osoba z niepełnosprawnością ruchową, poruszająca się na wózku, będzie miała ogromny problem, aby je pokonać. O sprawę przebudowy i o kwestie ulokowania w ten sposób przejścia dla pieszych zapytaliśmy Urząd Miasta Lublin.
– Przejście dla pieszych pozostanie, w najbliższym czasie wykonamy prace polegające na obniżeniu krawężników i wykonaniu dojść, tak by połączyć chodniki. Budowa ul. Wapowskiego jest w trakcie realizacji i do momentu odbiorów jest inwestycją niezakończoną. To oznacza, że na tym etapie możliwe są jeszcze korekty i modyfikacje. Niezgodność zgłosiliśmy już do wykonawcy, który zrealizuje konieczne prace – wyjaśnia Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.





(fot. nadesłane)
Kur…a, projektuje się i wykonuje całą ulicę, uroczyście lub mniej uroczyście oddaje się ją do użytku i… „na tym etapie budowy możliwe są jeszcze korekty i modyfikacje” ?!
Chyba modyfikacje twardych dysków u niektórych urzędników.
Zobaczysz co będzie się działo z dworcem metropolitalnym, jak już na tym etapie kładą krawężniki i płyty chodnikowe, które są nierówne i popękane.
Co za głąby i partacze . Na tym etapie będą korekty , a po korektach można wprowadzić następne korety . I proszę się od nas …..
Skoro na tym odcinku drogi trwają jeszcze prace, to po co robić aferę. Problemów dla niepełnosprawnych na wózkach nie brakuje w wielu innych miejscach w Lublinie. Albo zbyt wąskie przejścia, albo krzywe płytki chodnikowe, albo zaparkowane auta, które uniemożliwiają przejazd wózkom (także dziecięcym), albo schodki zamiast zjazdu, albo z kolei zbyt strome lub niedopasowane szerokościowo zjazdy. Można tak wymieniać i czepiać się bez końca, ale na prawdę nawet z perspektywy sprawnego człowieka poruszanie się na wózku inwalidzkim to musi być wyzwanie dla herosów. Nic dziwnego, że właściwie żadnych takich osób nie widuje się w przestrzeni publicznej, tak jakby nie istnieli.
PS: Urząd pocztowy przy Obywatelskiej – możliwość dojazdu wózkiem albo pod szlabanem we wjeździe na parking, albo po schodkach. A wyobraźcie sobie, że ktoś niepełnosprawny właśnie dostał awizo…
Niektórych może dziwi nieogarnięcie projektantów/wykonawców. Widzisz, że krawężniki w miejscu przejścia są nowo ułożone. Widzisz, że chodnik obok jest nowo ułożony. Widzisz, że przejście jest dopiero co namalowane. To wszystko było w projekcie. I wygląda na to, że tak było ostatecznie w projekcie, skoro przy planowanym przejściu nie ułożono ani kostki do chodnika, ani nie wmurowano niższych krawężników. A chodnik z jednej i drugiej strony kończy się trawą, bez ciągłości. Ktoś planując nie wiedział, że tam tylko trawnik?
Ja wiem, że można wszystko poprawić, bo droga jeszcze nie oddana do użytku, ale to raptem kawałeczek prostej ulicy. O wiele większe inwestycje planuje się i wykonuje bezbłędnie…
Wydaje się, że ulica była projektowanajak nie stały tam bloki, nie było ludzi… a projekt został zrealizowany teraz, po latach, gdy z nienacka pojawiły budynki, zaczęli chodzić ludzie…
Bo nie wyobrazam sobie, że można zaprojektować i zrobić miejsce na trawnik, zasiać tam trawę, a potem wymalować „zebrę” i dziwić się, ze teraz trzeba przez ten trawnik…
Takich to mamy inzynierów projektantów, i inżynierów od zarządzania wykonawcami-robolami, którzy w końcu nie są od myślenia, a od roboty.
Zgadzam się . Inżynieria wykształcona poprzez google i widzimy kak teraz wykonują swoją pracę . Oby żaden z tych głąbów nie brał się za projekt mostu , bo skończy się w połowie rzeki .
W przypadku zaliczenia gleby zahaczając o krawężnik można będzie bez problemu obwinić za potrącenie samochodziarza.
jakie to POlskie! bo tak było w planach , jakiś urzędol to przyklepał ! i co i nic! trzeba było robić! i gdzie ta odpowiedzialność? na bank NIKT nie odpowie za to! hehe a ta mała inwestycja … a jak są jakieś ” barejowe” inwestycje fuszery za mln zł ! :/ chory system chore nie’rządy!
Oczywiście, że tak. Nawet, gdyby budowlańcy pomyśleli, że to źle, i zrobili tak, żeby to miało ręce i nogi, to by im nie odebrano budowy, bo niezgodność z projektem. Całkowita odpowiedzialność po stronie osób, które to zaprojektowały i wydały pozwolenie na realizację…
Ten kto to zaprojektował i odebrał powinien stracić uprawnienia.
cyt:nasz Czytelnik oczywiście że tylko „nasz Czytelnik” ma parcie na szkło mógł więcej fotek natrzaskać aby redakcja miał jeszcze materiał na 3 artykuły o wyższości świąt Bożego Narodzenia.Jak zakończą budowę to można takie bzdety wstawiać a teraz co to kogo ?
Czytasz swoje komentarze, czy są logiczne? Ni ładu, ni składu.
Jasne, zróbmy raban jak zakończą budowę. Rozpisze się drugi kontrakt na poprawki i zapłaci 200%. W nagrodę za partactwo.
Na tym polega biznes. Wygrywa w przetargu firma najtańsza, a potem aneksy, przedłużanie umów, i wychodzi, że była już nie najtańsza 😀
Na Zbożowej namalowali pasy na błocie i po pół roku już ich nie ma. Na tym samym przejściu znak jest w krzakach i też mają to w d… .
Ważne, że zabetonowane i deweloperka w rozkwicie.
Gdy jeszcze nie było zabetonowane, jak piszesz, to była tam dziurawa, polna droga. Faktycznie regres, że teraz prosta i utwardzona.
Rozwój i progres nie jest równy z tym, że betonuje się polne drogi 😀
popieram lu88,trafil sie jakis podrala i chcial zagwiazdorzyc,widac ewidentnie ze jeszcze jest projekt nie skonczony wiec co sie czepiac
Projekt nie skończony? Źle zaprojektowany, bo nie robi się czegoś, żeby za chwilę to burzyć, To jak nie skończony?