Zbliża się kolejna rocznica rozpoczęcia produkcji w FSC w Lublinie. Będzie spotkanie miłośników dawnej motoryzacji
21:42 18-10-2024 | Autor: redakcja
Sześć lat po zakończeniu drugiej wojny światowej, a dokładnie 7 listopada 1951 roku, z linii produkcyjnej Fabryki Samochodów Ciężarowych w Lublinie zjechał pierwszy samochód. Był to ciężarowy Lublin-51. Powstał on na licencji radzieckiego modelu GAZ-51. Pierwszy egzemplarz tego pojazdu zmontowano z części dostarczonych przez stronę radziecką. Ten dzień uznaje się za rozpoczęcie produkcji samochodów w Lublinie.
Tradycyjnie już Pasjonaci Polskiej Motoryzacji organizują z tej okazji wydarzenie. Ze względu na niezbyt sprzyjającą aurę, jaka panuje w listopadzie, spotkanie odbędzie się w najbliższą niedzielę, 20 października. Podczas obchodów będzie można zobaczyć pojazdy wyprodukowane w lubelskiej FSC, jednak nie tylko. Oprócz Lublinów czy Żuków, a nawet transportera opancerzonego SKOT, co roku zjeżdża bowiem szereg innych pojazdów z minionej epoki.
– Swój udział zapowiedzieli byli pracownicy FSC, z którymi będzie można porozmawiać. Podczas spotkania zachęcamy też do indywidualnego zwiedzania fabryki i upamiętnienia tego co jeszcze zostało, gdyż z każdym rokiem jest coraz mniej obiektów które obrazują swój urok. Zapraszamy również wszystkich posiadaczy pojazdów wyprodukowanych w FSC i nie tylko. Tradycyjne odbędzie się także giełda części – tłumaczą organizatorzy.
Całość rozpocznie się o godz. 10:00 na ul. Ślusarkiej, czyli przy trasie odwału i żużla. Do godz. 13:00 będzie czas na zwiedzanie dawnej fabryki oraz oglądanie pojazdów. Na 13:30 zaplanowano przejazd ulicami FSC a spotkanie zakończy się o 15:00.
Tego typu wydarzenia są gratką dla miłośników dawnej motoryzacji lecz pełnią jeszcze jedną, niezwykle ważną rolę. Przede wszystkim promują pamięć o nieistniejącej już Fabryce Samochodów Ciężarowych, podkreślają jej znaczenie zarówno dla Lublina i regionu, lecz również dla rozwoju motoryzacji w naszym kraju.

Tak kolejne nie polskie rządy tego kraju niszczyły wszystko co polskie. Tyle fabryk, zakładów… Dziś tylko świętowanie rocznic pozostaje. Ech…
Durniem jesteś, durniem zd… Ech…
I.d.i.o.t.ó.w nie sieją… Ech
Zamiast modernizować to trzeba było zniszczyć i rozsprzedać. Żebyśmy jako kraj nie produkowali własnego samochodu to WSTYD!!! Trzeba było zniszczyć byśmy nie byli konkurencją dla zachodnich firm i korporacji. My mamy kupować i przepłacać, my mamy być dziadami Europy. TAKA PRAWDA. A ty zachlysnąłeś się propagandą lejącą się z mediów głównego ścieku i dostałeś najniższą stawkę krajową i myślisz, że w raju żyjesz. Hehehe.
Znowu zjadą się i zasmrodzą całą okolicę tymi gruchotami które już dawno nie powinny jeździć! Ktoś tego nie zgłosi do odpowiednich służb? Już nie wspomnę o hałasie?! I jak tu ludzie mają żyć?!!
Sąsiadko ty mieszkasz na terenie byłej fabryki? Chyba jako bezdomna i o jakim smrodzie i hałasie piszesz ,to nie ta ekipa.
Chwyć za telefon i dzwoń, brakuje odwagi? Jak widzisz że biją innego to też szukasz kogoś by za Ciebie zadzwonił?
Ze stu tych gratów razem wziętych nie śmierdzi tak jak z jednego ałdi tdi!!!
Będziemy świętować, zrujnowanie Polskiego przemysłu…
Gościu piszesz głupoty że szkoda gadać .Cała motoryzacja w PRL-u to był tylko i wyłącznie złom użytkowy.
Te pojazdy jeszcze w fabrykach zaczynały rdzewieć .
Ktoś kto miał np. Syrenę wie że bezobsługowy przebieg np.10 tysięcy jest nieosiągalny.
Przy dzisiejszym wyjałowionych samochodach produkty PRL były całkiem przyzwoite.
Polonez Caro przy dzisiejszych nowoczesnych bublach to wysokiej klasy limuzyna.
Gdyby Fiat nie dał technologii, to by nawet tego nie było.
Te stare samochody bez awarii przejechały kilka lat a teraz jedna awaria i kupa kasy na jedną głupią część. Może i komfort jazdy lepszy, ale nie jeździ się codziennie 300 km, aby opływać w komforty.
Bredzenie piwniczaków z konfy.
Kto miał takie „luksusowe” auto, jak Fiat 125p czy 126p ten wiedział, że w porównaniu do wyrobów przemysłu rodzimego/radzieckiego to już były auta prawie bezobsługowe.
Produkcja motoryzacyjna w tym kraju to od zawsze licencje, nawet jak coś sami zrobiliśmy (np. Star) to tylko po to, żeby zaraz włożyć do tego licencyjny silnik (diesel ze Stara to licencja brytyjskiego Leylanda).
Zresztą jaki „upadek” piwniczaki?
W szczytowym dla PRL 1980 roku wyprodukowano w Polsce 350 tysięcy wyrobów samochodopodobnych osobowych i 54 tysiące ciężarowych i lekkich ciężarowych (jak nazywano wtedy dostawcze).
W ubiegłym roku zjechało w Polsce z linii fabrycznych 630 tysięcy samochodów osobowych i 308 tysięcy ciężarowych i dostawczych.
No potworny „upadek” polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Prawie 2x więcej samochodów osobowych, prawie 6x więcej użytkowych 🤣
I czym się tak podniecasz?Inna technologia to i więcej wyprodukowanych samochodów tylko weź pod uwagę że ani fabryki ani te samochody nie są polskie a lata 80-te pewnie znasz jedynie z opowieści…Pełno jest teraz takich „cfaniaków”.
Będę, Izerą przyjadę.
Trzeba pokazywać bo młode pokolenie uznaje że w Polsce nie produkowano samochodów i innych wytworów, należy pokazać jak działacze pewnej organizacji zniszczyli zakład i inne też dla swych ambicyjek i kaprysów ochoczo wspierani przez niektórych dzisiejszych polityków.