07/06/2026
690 680 960

Zator na ekspresówce na 40 km. Trasą do Warszawy jedzie się z prędkością, jak w terenie zabudowanym (zdjęcia)

W trzech miejscach na drodze ekspresowej S17 Lublin – Warszawa ruch jest znacznie spowolniony. Warto mieć to na uwadze, gdyż podróż zajmie sporo więcej czasu niż zwykle.

Otrzymaliśmy szereg sygnałów od kierowców podróżujących drogą ekspresową S17 od strony Lublina w kierunku Warszawy. Alarmują oni o zatorze, jaki utworzył się na jezdni prowadzącej w stronę stolicy. Wskazują, iż w wielu miejscach pojazdy poruszają się 20-30 km/h, a średnia prędkość wynosi 50 km/h.

Wiele osób sugerowało, że na trasie doszło do wypadku, stąd też utrudnienia w ruchu. Jak jednak ustaliliśmy, służby drogowe zarówno z naszego regionu, jak też z województwa mazowieckiego, nie zanotowały żadnego zdarzenia drogowego. Potwierdzają to kierowcy, którym udało się pokonać zator i dotarli już do celu podróży. Zaznaczają, iż zatorów jest kilka, jednak w pewnym momencie ruch wraca do normy. Jednak po przejechaniu kolejnych kilku kilometrów znów następuje znaczne spowolnienie.

Nie brakuje też głosów, iż do sytuacji doprowadzają tzw. „niedzielni” kierowcy, którzy trasą szybkiego ruchu poruszają się z niewielką prędkością wynoszącą ok. 50-70 km, przez co inni uczestnicy ruchu zmuszeni są do nagłego hamowania. To z kolei właśnie doprowadza do spowolnienia. Do tego dochodzi znaczne natężenie ruchu spowodowane powrotami ze świąt.

Obecnie pierwszy zator na tej trasie zaczyna się na obwodnicy Ryk i ciągnie przez kilka kilometrów. Kolejny jest na wysokości Gończyc, zaś trzeci, najdłuższy, od Górzna przez całą obwodnicę Garwolina aż do Gocławia przed Kołbielą. Łącznie jest to ok. 40 km.

Z kolei służby drogowe tłumaczą, iż podobna sytuacja występuje na wielu drogach szybkiego ruchu w naszym kraju. Zakorkowana jest m.in. autostrada A4 między Tarnowem a Krakowem, droga ekspresowa S7 między Radomiem a Warszawą, czy też autostrada A2 od Strykowa do Warszawy.

(fot. nadesłane – Krzysztof)

21 komentarzy

  1. i tu powinna wkroczyć policja z dronami ,nakładając mandaty na zawalidrogi …ale znając życie to zrobiłby się wiekszy korek i do tego nie ma tu przejsć dla pieszych gdzie mogli by strzyc owieczki na gruby hajs

    • Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, żeby ktoś jechał za wolno, czym utrudniał ruch innym. Jedynie w internecie oglądałem szeryfów. Tj. tych, którzy zwalniali tych którzy (w/w zdaniem szeryfów) za wolno wyprzedzali.

      • Jak się nedzi rowerem po chodniku to tego nie widać, ale wystarczy się wyjechać ma drogę szybkiego ruchu albo autostradę.

  2. Poprostu jadą ostrożnie by słoiki się nie potłukły.

  3. To nie wina niedzielnych kierowców, Ci radzą sobie całkiem dzielnie. Na drogi wyruszył ktoś gorszy – kierowca odświętny, na dodatek poświętny i nie dzisiejszy, a wczorajszy.

  4. a stara trasa?

  5. Inflacja

  6. Ocena: 0

    Hehehe odswietni kierowcy lewym pasem 80km/h zeby sloiki sie nie potlukly. Masakra.

  7. Ocena: 0

    lubelskie dżygity wracają BRAWO

  8. Ocena: 0

    Warszawiaki z domów wracają. Oby bezpiecznie.

  9. Ocena: 0

    Zatory były przez stłuczki – najechanie na tył. A reszta chciała sobie popatrzeć.

    I nie byłoby takich korków gdyby wszyscy nie chcieli jechać lewym pasem.

    • „Jak jednak ustaliliśmy, służby drogowe zarówno z naszego regionu, jak też z województwa mazowieckiego, nie zanotowały żadnego zdarzenia drogowego. Potwierdzają to kierowcy, którym udało się pokonać zator i dotarli już do celu podróży. ”

      A może to stłuczki były przez zatory?

  10. słoje wracają ze świąt z wałówkami : ogórki, bigosy ,kiełbachy sałatki itp itd bydzie co jeść w swoich korpo biurach 😉