05/06/2026
690 680 960

Zarządcy i administratorzy na czas świąt zapomnieli o chodnikach i ulicach. „Wszędzie lód, można się połamać” (zdjęcia)

Od wczoraj od Czytelników otrzymujemy zgłoszenia, z których wynika, że w całym Lublinie kolejną dobę lód pokrywa ulice i chodniki. Nie widać, aby ktokolwiek był zainteresowany poprawą bezpieczeństwa.

Opady deszczu w wigilijny wieczór oraz nocny mróz sprawiły, że w wielu miejscach w Lublinie gruba warstwa lodu pokryła ulice i chodniki. Od wczoraj otrzymaliśmy bardzo dużo zgłoszeń z różnych rejonów miasta, z których wynika, że dochodzi m.in. do niebezpiecznych sytuacji drogowych, co więcej piesi mają problemy z przemieszczaniem się. Chodzi o tereny, którymi zarządza nie tylko miasto, ale również wspólnoty mieszkaniowe czy osiedlowe administracje.

Jeden z sygnałów otrzymaliśmy z rejonu ul. Szafirowej i Agatowej na Porębie. Nawierzchnia ulic była tak oblodzona, że co chwila na chodnik wypadały przejeżdżające tam pojazdy. Doszło do uszkodzeń aut, a także infrastruktury drogowej. W końcu na miejscu pojawiała się policja i zablokowała całkowicie przejazd. Ulica nie nadawała się do bezpiecznej jazdy pojazdem.

– Skoszony został już znak drogowy, betonowy słupek, aktualnie dwa samochody są niezdolne do jazdy. Jeden uderzył w betonowy słupek i drugi samym impetem, bokiem samochodu w krawężnik. Oba są niezdolne do dalszej jazdy. Kierowcom nic się nie stało – relacjonowała nam wczoraj jedna z mieszkanek.

Nie lepiej było w samym centrum miasta. Jak przekazał nam Czytelnik, chodniki m.in. Krakowskiego Przedmieścia pokryte były lodem. Efektem tego był upadek i stłuczenie łokcia. Jak ustaliliśmy do szpitali w Lublinie zgłaszały się osoby z urazami i połamaniami po upadkach na śliskich nawierzchniach.

Kolejnym miejscem, gdzie dosłownie można udać się z łyżwami jest dworzec PKS. Jak napisał do nas Czytelnik Michał, na czas świąt miejsce to można zamienić na lodowisko.

– Szanowni państwo poniżej zdjęcia jak wygląda dworzec PKS w święta. Proszę o interwencję i nagłośnienie sprawy. Przecież, jak co roku, ktoś kto jest za to odpowiedzialny, nic z tym nie robi. Można kupić podróżującym z Lublina łyżwy i na czas świąt zamienić dworzec PKS w otwarte lodowisko i pobierać opłaty dla turystów – napisał Pan Michał.

Na osiedlach mieszkańcy boją się chodzić po chodnikach skutych lodem i przemieszczają się trawnikami, gdzie ziemia jest zmarznięta i można w miarę bezpiecznie pokonać odcinki znajdujące się blisko chodników. Niestety nie wszyscy mieli tyle szczęścia, aby bezpiecznie dotrzeć do celu. Jeden z naszych Czytelników po upadku na chodniku złamał rękę. Teraz czeka go, co najmniej 6 tygodni unieruchomienia ręki w gipsie.

Należy w tym miejscu przypomnieć, że właściciel, administrator, bądź zarządca nieruchomości ma obowiązek zapewnienia czystości i porządku przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości. Za chodnik uznaje się każdą wydzieloną część drogi publicznej, która służy dla ruchu pieszych, a położona jest bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Zarówno zalegający śnieg, śliski chodnik jak i złamany z dachu lodowy sopel może stanowić duże zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego.

Właściciele, administratorzy, bądź zarządcy nieruchomości, którzy nie będą wywiązywać się z nałożonego ustawą zakresu obowiązków na podstawie przepisów prawa mogą zostać ukarani grzywną lub też może zostać przeciwko nim skierowany wniosek o ukaranie do sądu.

(fot. nadesłane Arkadiusz, Hubert, Daria, Michał)

35 komentarzy

  1. Ocena: 0

    A miasto co robi? Nic?

    • Ocena: 0

      To miasto ma dbać o teraz nalezacy do Lubelskiego PKS ? Miasto ma w każdym miejscu Lublina odrazu wszędzie odśnieżyć? Jedz na prowincje np. do Janowa lubelskiego. Tam niema nigdzie czarnego asfaltu. Chodniki są praktycznie nie odśnieżone, ewentualnie wąska ścieżka i sypianie łopatami piachu z auta dostawczego…. To zatęsknisz za Lublinem.

  2. Ocena: 0

    Oto Lublin miasto PO i miasto inspiracji. Tam gdzie rządzi PO tam masz zagwarantowane nawet obie nóżki i rączki w gipsie.

  3. Ocena: 0

    Są święta więc siedzieć w domu na D***e a nie szlajać się po śliskich chodnikach i ulicach.

  4. mam_dosc_glupoty
    Ocena: 0

    Ten naród już zupełnie stracił resztki rozumu. Przy takich warunkach pogodowych i fakcie że wystąpiły w nocy poprzedzającej dzień świąteczny nie biorą poprawki na to co może się dziać. Zero instynktu samozachowawczego, tylko pretensje i roszczenia. Ciekawe ilu z tych krzyczących wzięło garść piasku i rozsypało go po chodniku zasuwając na świąteczną mszę?

    • to raczej ci z drugiej strony – typowa kodziarska … – wszystko mu się należy, bo zaraz wezwie niezależny sąd

  5. Ocena: 0

    Jednocześnie ci co teraz krzyczą że ślisko, ujadają ile to trzeba płacić za tzw „gotowość”. Właśnie widać że większość zarządców za gotowość nie płaci. Przyjdzie człowiek do brudnej roboty w poniedziałek to odśnieży…

  6. Szedłem dziś przez swoje osiedle (Nałkowskich) Niestety spółdzielnia zapomniała o posypaniu ulic i chodników. Rok temu podobna sytuacja z odśnieżaniem. Za co Ci ludzie ze spółdzielni pieniądze biorą? Nie mam pojęcia bo nie wywiązują się ze swoich obowiązków

  7. jak jest zima musi byc lod

  8. Przecież wszyscy chcą żeby niedziele i święta były wolne. Wy myślicie, że ktoś kto pracuje jako sprzątacz będzie specjalnie dla kogoś odśnieżał i sypał piach czy sól w święta, on też ma rodzinę. Albo wolne w święta albo wszyscy do roboty. Też kiedyś pracowałem w tym zawodzie. I lokatorzy myśleli, że sprzątam całą dobę. Jeden z pracy wraca o 15 i ma być czysto drugi wróci o 20 i mówi, że syf, nikt nie odśnieżył. Bo wieczorem pada śnieg i od razu musi być odśnieżone. Tacy pracownicy to też ludzie i na dodatek są gorzej opłacani i najbardziej poniżani i w zimie pracują na dworze a nie w biurze czy w fabryce 8 h, gdzie nie ma wiatru. Pomyślcie też o nich jak siedzicie w ciepełku w biurze czy w sklepie

    • Lublinianin z urodzenia
      Ocena: 0

      W latach 80-tych XX wieku tak było! Odśnieżano także w boże narodzenie. Dozorca mieszkał w mieszkaniu służbowym na posesji, którą się zajmował i był dostępny 24h/7, i zawsze w razie czego sypał piasek, odśnieżał, skuwał lód z chodnika. To należało do jego obowiązków. Święta nie były żadnym wytłumaczeniem! Poza tym teraz jest laicyzacja kraju, zatem święta nie są żadną wymówką i przeszkodą w pracy!

  9. Ludzie od odśnieżania też chcą mieć święta , siedzieć na d..pie w domach i nie narzekać w poniedziałek posypujemy

  10. ja miszkam na lsm i wczaj około godziny 8 wychodząc z klatki odrazu runełam na kolana przewruciłam się tak było ślisko , ale niestety musiałam wyjść mimo szklanki na chodnikach.