Zarastająca ścieżka i chodnik przy ul. Metalurgicznej. Miasto zapowiada interwencję
09:19 01-08-2025 | Autor: redakcja
fot. nadesłane Czytelnik
09:19 01-08-2025 | Autor: redakcja
Wszyscy profesjonaliści są zaskoczeni, że w zimie pada śnieg a w lecie trawa rośnie i kałuże mamy wszędzie.
PROFESJONALIŚCI
Super, że z odwagą mieszkańcy wytykają to palcami, my płacimy podatki!
Za mały ruch na tych chodnikach to i trawa niewydeptana….
Postawmy tabliczki o treści „nie płacę podatków bo mi się nie chce ” ale będzie akcją!
Większość Tatar tak wygląda.
Ten zarząd od dróg to widać jak działa na przykładzie wjazdu ekspresówką od Warszawy w granicach miasta gdzie administruje. Przy krawężnikach w drodze w niektórych miejscach chwasty po 1,5 m, uszkodzone po kolizjach bariery energochłonne nie naprawiane latami. Wstyd…
Jakiś czas temu wysłałem maila do redakcji Lublin112, gdzie przesłałem zdjęcia metrowych krzaków wyrastających z chodnika w okolicach skrzyżowania ulic Targowa i Nowy Plac Targowy. Obiecali się tym zająć i rzeczywiście – po jakimś czasie zostało to wszystko przycięte i uporządkowane. Dziękuję Redakcji za interwencję u właściwych służb.
Ale pobliskie ulice np. Ruska, okolice placu po likwidowanym PKSie nadal zarośnięte. To już nawet nie są krzaki, tylko drzewa-samosiejki grubości ręki, zasłaniające znaki i niszczące chodniki. Takie drzewo nie rośnie rok, tylko kilka lat, więc niech się urzędnik nie tłumaczy, że w tym roku pogoda nie sprzyja. To są wieloletnie, karygodne zaniedbania. Robiąc zdjęcia i zgłaszając sprawę w jednym miejscu miałem nadzieję, że jak już tam wskazałem problem, to urzędnik się przejdzie po okolicy i zadziała wszędzie. O ja naiwny! Wychodzi na to, że trzeba wskazać palcem i najlepiej jeszcze zdjęcie zrobić, by stosowne służby się zajęły tym, do czego zostały powołane. Powtarzam – karygodne zaniedbanie!
Mamy do tego odpowiedź ZDITM: Targowisko przy ul. Ruskiej oraz budynek dworca, stanowiska postojowe, targ przy placu manewrowym oraz grunty za tym dworcem stanowią własność Województwa Lubelskiego, a teren pozostaje w użytkowaniu wieczystym spółki Lubelskie Dworce S.A. Natomiast ulice w rejonie dawnego dworca PKS, w tym również ul. Ruskiej zostały w bieżącym roku dwukrotnie wykoszone. Usunęliśmy także samosiew zasłaniający znak drogowy przy wjeździe w ul. Targową. Kolejne prace w zakresie utrzymania zieleni będą zlecane w miarę potrzeb. Za utrzymanie zieleni na terenach należących do Gminy Lublin odpowiada Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej, wszystkie prace realizują firmy, z którymi zawarliśmy umowy po postępowaniu przetargowym. Przeglądy zieleni odbywają się na bieżąco, na ich podstawie zlecane są prace wykonawcy. Urząd Miasta Lublin systematycznie kontroluje realizację umów zawartych z firmami odpowiedzialnymi za utrzymanie zieleni miejskiej.
Pozdrawiamy
Dziękuję za przytoczenie odpowiedzi ZDITM. Moim zdaniem mijają się z prawdą, żeby nie napisać dosadniej… Przez ulicę Ruską przechodzę codziennie. Jeżeli tam coś było koszone, to na pewno nie wszystko. Są takie słupki i barierki, które obrastają krzakami już od lat. Na jesieni to więdnie i częściowo się kruszy, wiosną odrasta ponownie. To nie jest koszone dwa razy w roku jak pisze ZDITM, tylko ewentualnie raz na dwa lata ;P No nic, wychodzi na to, że trzeba poświęcić swój prywatny czas, porobić zdjęcia każdemu zarośniętemu miejscu i wysłać, „palcem pokazać” urzędnikom, bo inaczej się nie poprawi. Jako mieszkańcowi Lublina (od kilku pokoleń) jest mi po prostu wstyd pokazać to piękne miasto przyjezdnym gościom z innych miast i tłumaczyć obecność tych krzaków i łąk.
Tam pisiory niedziałający, marsralek i Mazurek.
Tam kosimy rzadziej.
Pokazać palcem i jeszcze zrobić za nich, potem podziękować, przeprosić, dać premię i dodatek. Amen.
Do roboty podwładne łysego, całe miasto tak wygląda. Lublin miasto reklam,betonozy i trawy po kolana- zapraszamy!
Jak zwykle dopóki lokalne media nie nagłośnią problemu, to problemu nikt poza nieszkańcami nie widzi. Który to już raz Ratusz zapowiada, obiecuje, zleca zadania. Za miesiąc będzie to samo. A już niedługo jesień i zima, więc w październiku będzie głośno o tym, jak wszystko jest gotowe na śnieżyce i oblodzenie, a w zimie żale mieszkańców, że g… zrobione, gdy trzeba.