04/06/2026
690 680 960

Zaproś kominiarza zanim potrzebny będzie strażak

Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego warto pamiętać o obowiązkowych przeglądach instalacji grzewczych i kominowych. To kluczowy krok w zapobieganiu pożarom i zatruciom tlenkiem węgla w domach.

Sezon grzewczy, trwający od 1 października do 31 marca, wiąże się z istotnym wzrostem zagrożeń pożarowych oraz ryzyka emisji tlenku węgla w budynkach mieszkalnych. Co roku w naszych domach i mieszkaniach dochodzi do kilkudziesięciu tysięcy pożarów oraz kilku tysięcy zdarzeń związanych z obecnością tego silnie toksycznego gazu.

Choć dom jest miejscem, w którym czujemy się najbezpieczniej, statystyki pokazują, że to właśnie w nim ginie najwięcej osób, a ofiarami pożarów najczęściej bywają sami właściciele i mieszkańcy. Tlenek węgla jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ nie daje żadnych objawów — NIE usłyszysz go, NIE zobaczysz, NIE poczujesz. Dlatego tak ważne jest, aby odpowiednio przygotować instalację grzewczą przed rozpoczęciem sezonu.

Źródłem emisji tlenku węgla są przede wszystkim urządzenia grzewcze opalane drewnem, węglem, gazem lub olejem opałowym. Dlatego przed sezonem grzewczym należy przeprowadzić obowiązkowe, okresowe przeglądy i czyszczenie przewodów kominowych oraz instalacji wentylacyjnej.

Państwowa Straż Pożarna rekomenduje również instalowanie czujek dymu oraz tlenku węgla. Strażacy przypominają o konieczności właściwego utrzymania stanu technicznego tych urządzeń — w tym regularnej wymiany baterii. W przypadku osób starszych lub mających trudności z obsługą czujek, straż pożarna oferuje pomoc w ich montażu oraz wymianie baterii.

Jednak warto pamiętać, że czujka tlenku węgla nie zastępuje przeglądu technicznego przewodów kominowych i wentylacyjnych. To działanie uzupełniające — skuteczne tylko wtedy, gdy instalacja jest prawidłowo utrzymana i regularnie kontrolowana.

8 komentarzy

  1. Czyszczę sam bo kominiarze troszkę przeginają z ceną usług.

  2. Zaprosiłem kominiarza w tamtym roku, wsadził lustereczko w wyczystkę, wypisał kwity i skasował 300…

  3. Dobrej jakości opał, umiejętne palenie, nie potrzeba kotłów z pierdyliardem czujników i automatyki.
    W starym kotle paląc „od góry” można uzyskać lepsze parametry niż w nowym kotle „eko”.
    Najczęściej wsad kominowy zawala złej jakości paliwo i nieumiejętne palenie

  4. Lekarz ostatniego kontaktu
    Ocena: 4

    Sam czyszczę, nie potrzeba do tego kominiarza, to nie operacja na otwartym sercu.
    Szczotka dobrana do wkładu kominowego, (materiał /rozmiar) i czyszczenie tyle razy w ciągu roku, żeby utrzymać komin w należytym stanie.

    • Owszem sam możesz wyczyścić, ale papieru podczas kontroli sam sobie nie wystawisz. A to ma kosztować nawet 5000 zł.

  5. Wizyta to koszt 450-600zł, co rok.

  6. Wyczyszczą komin,ale sadzy nie usuną bo nie mają odkurzaczy więc sądzą spadnie na dno komina i co dalej

  7. Wizyta to tylko 300 zł. I spokój. Przy dobrej instalacji czyli dobrej jakości prawidłowo założony wkład kominowy wystarczy co 2 lata.

Dodaj komentarz