Zaproponowano im 50 złotych podwyżki. Pracownicy Tesco będą pikietować przed lubelskim hipermarketem
23:14 30-05-2017 | Autor: redakcja
W czwartek przed lubelskim hipermarketem Tesco przy ul. Orkana będą pikietować pracownicy tej sieci handlowej. Powodem jest wysokość podwyżki, jaką zaproponowały im władze spółki. Mianowicie związki zawodowe wszczęły spór zbiorowy z Tesco Polska, którego powodem są najniższe płace ze wszystkich sieci handlowych. Związkowcy wystąpili z żądaniem wzrostu wynagrodzeń o 400 zł dla pracowników podstawowych, koordynatorów i pracowników magazynów i o 200 zł dla kierowników oraz 150 zł premii absencyjnej, a także o wprowadzenie nagród jubileuszowych. Tymczasem zaproponowano im 50 złotych, co pracownicy nazwali mianem „dodatku na waciki”.
– Tesco jest chyba jedyną siecią handlową w Polsce, która nie dokonała jeszcze podwyżek płac. W handlu wielkopowierzchniowym nie zarabia się kokosów, a obowiązków nałożonych na pracowników jest całe mnóstwo – mówi Elżbieta Fornalczyk, przewodnicząca „Sierpnia 80” w Tesco. – Czas wyzysku minął. Pracownicy Tesco ciężko i uczciwie pracują, dostając niewspółmiernie niskie wynagrodzenie. Jest to niesprawiedliwe. Zagraniczne koncerny handlowe traktują zatrudnianych w Polsce pracowników jak tanią siłę roboczą. Na to nie ma naszej zgody – dodaje.
Z powodu braku porozumienia z władzami spółki, WZZ „Sierpień 80” przy udziale trzech innych związków zawodowych działających w Tesco: NSZZ „Solidarność 80”, OPZZ „Konfederacja Pracy” i ZZ Pracowników Handlu zorganizowali ogólnopolską akcję protestacyjną. Pierwsze protesty odbyły się w czwartek 25 maja, w Katowicach i Opolu. W czwartek pikieta zostanie przeprowadzona w Lublinie. Związkowcy rozdawać będą ulotki klientom Tesco. Jak twierdzą, pracownicy i klienci sieci handlowych mają wspólne interesy.
– Nasza obecność pod marketem spowodowana jest walką o podwyżki płac dla pracowników tej sieci handlowej, oraz zwiększenie ilości zatrudnionych pracowników, tak aby przyczyniło się to do lepszej obsługi klientów.
Domagamy się od Tesco natychmiastowego wprowadzenia realnych podwyżek płac i poprawy warunków pracy dla pracowników. Za ciężką pracę należy się dobra płaca i o to walczymy licząc na poparcie ze strony klientów Tesco – czytamy na ulotce, która będzie rozdawana podczas czwartkowej akcji. Podobne pikiety będą prowadzone też do końca czerwca pod marketami w innych miastach. Związkowcy nie wykluczają dalszych protestów, a nawet strajku właściwego.
(fot. lublin112)
2017-05-30 23:00:48
No i jaki ten pracownik handlu roszczeniowy?
Emeryci, jak im 3 złote podwyżki do najniższej emerytury dali, jakoś nie prostestowali.
Trafiłeś w sedno Kubo – Już po przeczytaniu tytułu, miałem zamiar napisać dokładnie to samo.
No to mają rozmach Anglicy ( ?) . 10 funtów podwyżki za miesiąc pracy ? ho ho Na wyspach to jedna godzina pracy . Nadal Polak w Polsce traktowany jest jak tania siła robocza . O ten kraj tyle pokoleń krew przelało , tyle okupacji przeżyło . Została jeszcze jedna do obalenia . Okupacja ekonomiczna . Młodzi , odwagi i do boju !
Emeryt nie ma alternatywy a oni, mimo że mogą zmienić pracodawcę, protestują – tak wygodniej…
I właśnie to mnie zastanawia.
W handlu (i na innych niskopłatnych stanowiskach) ostatnio posucha, praca szuka ludzi a nie na odwrót… a oni zamiast wypiąć się na Tesco protestują.
Czasami w grupie siła, dziś protestują, jutro odejdą z pracy. Teraz tym działaniem robią anty reklamę TESCO , więc mało kto zdecyduje sie iść potem do pracy do tej sieci. Jak będzie chciala odejść połowa ludzi , to będą mieli otwartą droge do podwyżek. Nie sztuka jest zmienić pracę, sztuką jest pokazać pracodawcy, że leję na niego i się cenie, a jak nie dostanę czego oczekuję, to odchodzę 🙂
Emeryt zanim został emerytem też być może miał alternatywę, a ta niska emerytura, o której wspominacie, również
z czegoś musi wynikać. Mało lat pracy lub niska płaca.
Na przykład z tego powodu, że dokumentacja stażu pracy z upadających zakładów pracy trafiała w latach 90-tych często do prywatnych firm. A potem znikała. Mam taki przypadek nawet w rodzinie żony.
Kuba – mam nadzieję że to, co piszesz to sarkazm. Nie wiem ile zarabia się w Tesco, ale czasy wyzysku kończą się. U nas w firmie Da…on też jest wyzysk dlatego ludzie wykruszają się i znajdują lepszych pracodawców. Jako klient sieci handlowych zauważyłem, że jest niedobór pracowników – nie raz byłem świadkiem rozmów, czy kłótni o to, że ktoś nie wyrabia i nie nie jest w stanie zająć czyjegoś stanowiska. Nawet Biedronka i Lidl na tym polu podnieśli renomę, a nawet konkurują ze sobą pod tym względem – to o czymś świadczy.
Rzecz jasna sarkazm. Przynajmniej jeśli chodzi o emerytury..
Przyłączam się do jakże słusznego protestu po przeczytaniu tych lewacko-liberalnych i małpo-moherowych bzdur !
W plastik omium na budowlanej/melgiewskiej tez dali podwyżkę…50 zl.brutto premi i jeszcze do tego zależna od wyników pracy.
Obóz pracy i tyle
O co chodzi? Jakie podwyżki? Przecież wstępując do Unii ustami ówcześnie nam panujących przysięgaliśmy być unijnymi białymi afroamerykanami (dawniej: murzynami) i zapitalać tylko za kasę ledwo wystarczającą na michę.
Dokładnie, z tego co wiem to poredukowali im etaty na niektórych stanowiskach nawet o połowę tyle że zwiększenie obowiązków nie przełożyło się na wzrost pieniążków .Maj ą rację że awanturują się o swoje .
Kochani „walczący” – nie upominajcie się kwotowo, a procentowo – co z tego, ze dostaniecie np. 50, czy jak ktoś będzie mniej zachłanny, 100 złotych, co roczna inflacja bywa na poziomie 3- 5% i wzrost cen usług i artykułów zeżre Wam te 50 złotych podwyżki, szybciej niż ją „wywalczycie”.
Wieśniaczko nie wiem na jakiej wsi żyjesz, ale w Polsce na koniec 2016 inflacja minimalnie wzrosła, a wcześniej mieliśmy nawet deflację. Trzeba zasięgnąć wiedzy, zanim się sieje bzdurami
heh pamiętam jak tesco w małym mieście na lubelszczyźnie płaciło najniższą krajową to było wtedy 836 zł….600 metrów dalej biedronka płaciła wtedy 1300zł…ciekawy jestem czy nadal jest w tesco najniższa ? jakieś konkrety ? ktoś coś ?
przecież nikt ich tam nie trzyma na siłę. A swoja drogą za taką jakość obsługi to i tak taka podwyżka to za dużo.
Jaka płaca, taka praca.
Otóż to, jaka płaca, taka praca. Za minimalna to nikt nie będzie się nie wiadomo jak ponad normę wysilał.
Popieram, należy walczyć o swoje. Jestem tylko częstym klientem, ale za to zadowolonym z obsługi i dlatego pozwalam sobie wyrazić poparcie dla pracowników.