05/06/2026
690 680 960

Zaparkował przy przejściu dla pieszych, strażnikowi miejskiemu kazał „sp…ć”. Dość zaskakujące tłumaczenia 48-latka

Kiedy strażnik miejski za wycieraczką przedniej szyby pozostawił informację o popełnionym wykroczeniu, kierowca zmiął kartkę i ostentacyjnie wyrzucił na środek ulicy. Nie chciał okazać dokumentów, a interweniującemu strażnikowi kazał „sp…ć”. Sprawa znalazła swój finał w sądzie.

38 komentarzy

  1. Oczywiście że miał prawo bo on tylko na minutę i nie gasił silnika. A zapewne złośliwy strażnik pojawił się po 10 sekundach. POlska w ruinie.

    • Ocena: 0

      na torach kolejowych niech zaparkuje i potem swoje pierdoły tłumaczy.. Świdnik… stan umysłu jak u ruskich

      • Stan umysłu jak u ruskich. Nieźle propaganda ryje ludziom banię.

        • Ale przynajmniej przeprosil, ma swiadomosc wlasnej glupoty i juz robi wszystko, co mu sie kaze. Wystarczylo typka postawic przed sadem i juz zaczal przepraszac i skamlac jak piesek. Teraz to nawet bedzie szczekal na zawolanie.

    • Zuza czytaj ze zrozumieniem. Dokładnie jest napisane kiedy się pojawił więc o na minutkę i niegaszeniu silnika nie ma mowy.

  2. Tym, że „mam zly dzień i mi się speszy”, może się dowolnego dnia pół Polski tłumaczyć…

  3. Szkoda że pod takim kątem nie jest monitorowane przedszkola w Lublinie, nie dość że kierowcy którzy obok mieszkają jak i „night riderzy” mają te miejsca w d…ie. W sumie tak samo jak tereny osiedli. Gdzie przemieszcza się dużo małych dzieci i osoby starsze.
    Ale w tych miejscach infrastruktura drogowa powinna być tak zaprojektowana żeby uniemożliwić szybką jazdę. Lecz jeżeli ktoś myśli, że coś takiego się uda zrealizowac to niestety ale w wydziałach odpowiedzialnych za drogi i bezpieczeństwo pracuje chyba za dużo pociotków a tu trzeba się niestety trochę bardziej wysilić i wykazać

  4. Zrobił bym to samo jeszcze bym mu napluł na łeb.

  5. BRAWO!!!!

  6. Ocena: 0

    Komentarze na tej stronie to ściek!

  7. Doo dah day… Przypadek?

  8. Ale kozak he he he