Zaorał drogę, potem leżał nieprzytomny w ciągniku. Kiedy nadjechały służby ratunkowe, uciekł pieszo (zdjęcia)
22:42 07-11-2022 | Autor: redakcja
22:42 07-11-2022 | Autor: redakcja
… wiadomo , ściana wschodnia … cała Polska bedzie teraz miała ubaw w mediach … zaraz napiszą że to wyborcy ***
Wyborcy *** to w znacznej mierze lumpenproletariat.
Ten tutaj ma ciągnik za ładne kilkaset tysięcy, a więc nie tyle wyborca, co członek (nomen-omen).
Żywią, bronią, drogi orają…
Przygotowują barykady na wypadek inwazji.
Moja miedza, nie po siunym!!!
Logika jakby podobna
Katolik?
Chyba droga robiona za peło, bo kiepskie wykonanie. Pewnie więcej materiału wykradli niż położyli.
Nie pij tyle bo ci się dzietność obniży.
Każdy orze jak może ?
Zlicytować mu ten ciągnik, przecież i tak uprawnienia straci.
U Ciebie w domu masz tylko Ty prawo jazdy? Inaczej reszta ma Ty jeździsz tylko
Jak zwiał, to OC regresu zażąda, a naprawa drogi tania nie będzie…
Gdzie pies tropiący? Czemu psa nie dali i nie doszli po śladach do sprawcy? Telefon miał przy sobie? To dołożyć mu za namierzanie logowań czy to on był na polu. Złapać pijanego niech płaci sam za wszystko łącznie z kosztem służb.
Tak od razu rozstrzelać!!! Ty maniek pierwszy rzuć kamieniem wszak ty bez grzechu.
A wiecie, że gdyby miał w zaprzęgu babę, to by nie przeszła. Cała wina leży w zachodzie i w ich zepsutej, szatańskiej technologii. Gdyby nie tempomat i sfartfon, na którym akurat oglądał orane, niemieckie niewiasty, to by nie zepsuł. Wogóle to diabeł ogonem nakrył, czarny kot mu przebiegł drogę, a licho polne biednemu chłopu zamąciło zmysły promilami.
On miał objawy choroby wściekłych traktorzystów, chroba przywleczona gdzieś z Malezji, czy cóś.